21.02.2015

XVIII wiek dekada po dekadzie: moda lat 1700-1740-tych

Nie wiem, czy zauważyliście tę ciekawą prawidłowość, ale bardzo często osoby, które opowiadają o swoich modowych gustach, mówią, że lubią: XVIII wiek, lata 1810, 1870 i 1880. Zupełnie tak, jakby moda w XVIII wieku nie zmieniała się i była całkowicie jednorodna. To prawda, że nie zmieniała się tak szybko i gwałtownie jak w XIX wieku, niemniej także podlegała licznym zmianom, które możemy zaobserwować na przykładzie poszczególnych dekad. Dlatego dziś właśnie przygotowałam dla Was ogólną charakterystykę poszczególnych dekad XVIII wieku - nie ma tam żadnych szczegółów, jedynie najważniejsze i najbardziej ogólne informacje, które pozwalają jednak zobaczyć główne zmiany, jakim podlegała ówczesna francuska moda. Nie zamierzam udawać specjalistki od mody pierwszej połowy XVIII wieku, niemniej mam nadzieję, że mój wykaz okaże się dla Was przydatny. 


Jean-Marc Nattier Madame Victoire, 1748

Lata 1700-te:

Jean-Francois de Troy Louise Benedicte, księżna de Maine, 1700

Lata 1700-te to okres wielkiego znudzenia arystokracji, kiedy, zamknięta w przytłaczającym i ciasnym Wersalu ze zniecierpliwieniem oczekiwała śmierci Ludwika XIV. W modzie "wiało nudą". Mimo zmęczenia kobiet estetyką baroku, nie mogły one wprowadzić do niej żadnych zmian bez zgody króla, który, schorowany i przepełniony bigoterią, nie dopuszczał do żadnych innowacji. W dalszym ciągu noszono więc sztywne i przestarzałe robes manteaux, pod spodem natomiast spłaszczające i wydłużające sylwetkę sznurówki. Nie istniały jeszcze wówczas paniers, więc suknie były dość wąskie, nadające kobiecie kształt strzelistej kolumny. Popularnym materiałem były jedwabie typu bizzarre w intensywnych kolorach i inspirowanych wschodem motywach. Coraz bardziej popularne stawały się również wygodne ubiory typu déshabillé przypominające luźne szlafroki. Modne fryzury były wysokie, pudrowane, w formie spiętrzonych loków, z charakterystyczną "grzywką". 



Jean-Baptiste Santerre Maria Adelaide de Savoie, 1709

Lata 1710-te: 

Jean-Francoi de Troy Portret kobiety, 1710-15

Najważniejszym wydarzeniem tego dziesięciolecia była śmierć Ludwika XIV w 1715 roku i nastanie regencji Filipa Orleańskiego. Okres ten słynął z niezwykłego rozluźnienia obyczajów, kiedy znudzona szlachta postanowiła odreagować sztywną etykietę panującą w Wersalu i przenieść się do pełnego życia Paryża. W modzie coraz silniej dawały się odczuć wpływy rodzącego się właśnie rokoka - w dalszym ciągu noszono sztywne robes manteaux, coraz większą popularność zaczęły zdobywać jednak robes volantes, które należały już do nowej, wypełnionej lekkością i frywolnością estetyki. Były one bardzo szerokie, zamknięte z przodu, z charakterystyczną fałdą umieszczoną z przodu i z tyłu, o rękawach en pagode. Pod spodem noszono pełno-fiszbinowe sznurówki nadające sylwetce kształt odwróconego stożka i spłaszczające biust, ciągle nie noszono jednak jeszcze paniers. W dalszym ciągu chętnie używano tkanin typu bizzarre, bardzo popularne stały się jednak także jedwabie w szerokie, pionowe i poziome pasy. 

Pierre Gobert Księżna de Berry, 1718

Lata 1720-te: 

Robe a la francaise, ok. 1725

Lata 1720-te to przede wszystkim początek panowania Ludwika XV (od 1723 roku) oraz rozkwit mody i estetyki spod znaku wczesnego rokoka. W ubiorze nieformalnym triumfy święciła robe volante, od połowy wieku noszona na szerokim, jednoczęściowym panier - na początku kopulastym, z czasem spłaszczonym z przodu i z tyłu. Popularne zaczęły być również dopasowane żakiety, nazywane casaquin. Po raz pierwszy pojawia się również robe à la française, wywodząca się z volante, bardziej jednak dopasowana i rozcięta z przodu, przez co niezbędne stało się noszenie do niej bawetu - trójkątnej nakładki zasłaniającej przód sznurówki.  Przemianom uległ także strój dworski , który zaczął składać się z usztywnianego fiszbinami stanika, spódnicy i dopinanego trenu. W modzie pojawiły się niskie, pudrowane fryzury. W Anglii w latach 20-tych zaczyna nosić się suknie pół-formalne o bardziej dopasowanym kroju i tyle en fourreau, pierwowzory późniejszych, noszonych we Francji robes a l'anglaise

Robe volante na szerokim panier, 1729

Lata 1730-te:


Alexis Simon Belle Maria Leszczyńska z synem, 1730

W latach 1730-tych w charakterze ubiorów nieformalnych i pół-formalnych w dalszym ciągu noszono robes volantes, jednak stały się one dużo bardziej ozdobne: zaczęły być rozcinane z przodu, a ich uzupełnienie często stanowiły koronkowe mankiety. Noszono je do  niskich, pudrowanych fryzur i niewielkich, koronkowych czepków. W modzie były również coraz elegantsze robes à la françaisePopularnym motywem na tkaninach były tzw. wzory koronkowe (imitujące koronki) oraz wzory trójwymiarowe, najczęściej przybierające formę dużych kwiatów ze światłocieniem. Najpopularniejszym krojem rękawów w dalszym ciągu były sięgające łokci en pagode

Jean-Marc Nattier Deklaracja miłości, 1731

Lata 1740-te:


Jean-Baptiste Perroneau Madame de Sorquainville, 1749

Lata 40-te to przede wszystkim początek związku Ludwika XV z Jeanne Le Normant d'Étiolles, późniejszą markizą do Pompadour, którą poznał w 1745 roku. W modzie królowała robe à la française, która całkowicie wyparła robe volante z kategorii ubiorów pół-formalnych. Suknia ta stała się przy tym dużo bardziej wysublimowana - szyto ją przede wszystkim z lyońskich jedwabi w duże motywy kwiatowe lub szerokie pasy, a rękawy en pagode zastąpiono przez koronkowe angażanty. Najprawdopodobniej wtedy też pojawiły się nieco mniejsze i wygodniejsze paniers w formie dwóch połączonych taśmami koszów. Bardzo modne stały się również noszone na szyi kolarety w formie dużej kokardy. Fryzury w dalszym ciągu były niskie, a bardzo popularnym dodatkiem stały się koronkowe czepki o usztywnionych brzegach. 

Robe a la francaise, 1740

I to już wszystko, jeśli chodzi o podstawowe informacje na temat mody lat 1700-1740. Mam nadzieję, że dobrze udało mi się pokazać wszystkie najważniejsze zmiany, jakim wówczas podlegała - jeśli jesteście ciekawi, co charakteryzowało modę następnych pięciu dekad, koniecznie zaglądajcie na bloga, ponieważ planuję opisać je w II części tego wpisu. A tymczasem koniecznie dajcie znać, co myślicie o modzie lat 1700-1740! 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

21 komentarzy:

  1. Dziękuję za ten wpis, pomógł uporządkować mi tą szczątkową wiedzę na temat I połowy w głowie :D Zaczyna mi się ona coraz bardziej podobać :D (Przy okazji, pomyliłaś Ludwików przy latach 40 ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mi się bardzo nie podoba, i w dodatku jej nie ogarniam :D Haha, wiadomo, jak zawsze :D

      Usuń
  2. Tego posta brakowało w kostiumowej blogosferze! Wreszcie będę się orientować w dekadach XVIII wieku, dzięki :)
    I przy okazji, całkiem podobają mi się te suknie sprzed ery volante ;) Takie smukłe i kobiece, przynajmniej na pierwszy rzut oka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Porcelanko! Co prawda ja sama nie do końca ogarniam pierwszej połowy, ale zawsze coś :D No co Ty, to takie "odgrzewane kotlety" :D

      Usuń
  3. Świetny wykład, można sobie poukładać po kolei :) Chętnie poczytam też o następnych dekadach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też zawsze mówię, że lubię osiemnasty wiek, ale to raczej ze względu na osoby z którymi rozmawiam. Również zauważam w moich ulubionych okresach pewne zależności (np. sylwetka).
    Mi też podobają się te odgrzewane kotlety :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze, to ja też zawsze mówiłam, że podoba mi się osiemnasty wiek :D Dopiero niedawno uznałam, że w gruncie rzeczy to on mi się wcale w całości nie podoba i może nie warto tak mówić :)

      Usuń
  5. Piękne wybrałaś obrazy i sporo zawarłaś wiadomości w krótkich formach tekstowych :) Wspaniały wpis :)

    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej podobają mi się suknie z lat 1700-tych. Są eleganckie i skromne w porównaniu z sukniami późniejszymi. No i nie mają takich szerokich rękawów. Od razu wyobrażam sobie, jak trzeba było manewrować rękoma, żeby te wszystkie koronki nie wylądowały na talerzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tym bardziej, że koronki były jednym z najcenniejszych dodatków :D

      Usuń
  7. Pierwszy portret - prześliczna kobieta.
    W dodatku jeden z tych portretów, którego modelka, Madame Victoire - zdawać by się mogło - "cyknęła" go sobie wczoraj; ona jest tu tak cudownie żywa. Mam bardzo pozytywne odczucia, odnośnie tego portretu i cieszę się, że wyróżniłaś go, umieszczając jako pierwszy w kolejności ilustracji posta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardzo podoba się ten portret! Specjalnie szukałam jakiegoś ładnego na początek i uznałam, że ten jak na I połową XVIII wieku jest wyjątkowo śliczny :)

      Usuń
  8. Chyba nie szczególnie podoba mi się więc ta pierwsza połowa, choć ta suknia z pierwszego obrazu ma bardzo ładną górę i śliczny kolor, te Robe volante nawet mnie trochę przerażają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, mówiąc szczerze, nieszczególnie się podoba. Jakoś ta estetyka niezbyt do mnie przemawia, chociaż volante akurat uwielbiam :)

      Usuń
  9. Interesująca rzecz co do paniers, myślałam, że te dzielone pojawiły sie później - czy masz może jakąś pozycję książkową albo artykuł, gdzie można by było poczytać o tym szerzej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, niewiele znam książek i artykułów, gdzie można poczytać szerzej o paniers. A sama chętnie bym je poczytała :D Teoretycznie zazwyczaj spotykam się z informacją, że dzielone paniers pojawiły się ok. lat 1750-tych, ale oglądając kształty sukien na obrazach doszłam do wniosku, że te dwuczęściowe musiały pojawić się już pod koniec lat 40-tych. Być może było inaczej, ale póki co brakuje mi źródeł, żeby to sprawdzić.

      Usuń
  10. :) Moda z tych lat jest bardzo kolorowa i pełna dodatków :) piękna a ta suknia z obrazu Pierre Gobert Księżna de Berry, 1718, przypomina mi nasze polskie żupany szlacheckie

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały post! Dziękuję! A mogłabym Cię jeszcze prosić, żebyś wplotła w posta obraz aNNY Orzelskiej? Bardzo mi się podoba ta suknia i chciałabym wiedzieć, gdzie ona mniej więcej mogła się pojawić. I co miała pod spodem? :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana powiem Ci że jak kończyłam Technikum robiłam prace dyplomową z rysunku na temat Historii mody i ubiorów przez epoki. To była super praca. Wisi w technikum w gablotkach w auli szkolnej. Była dla mnie bardzo inspirująca. Zawsze interesowała mnie historia sztuki,w każdym aspekcie. Kocham malarstwo a najbardziej impresjonizm i Van Gogha. W muzyce to na pewno twórczość Mozarta i wielu innych. Podziwiam dzieła architektury i wszystko co ma ze sztuką związek. Za tym pojechałam do Włoch. Za sztuką.

    www.kasinyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger