18.09.2016

Wszyscy jesteśmy ludźmi oświecenia

Wszyscy jesteśmy ludźmi oświecenia
Zastanawialiście się kiedyś, w której epoce człowiek z XXI wieku odnalazłby się najlepiej?
Albo z ludźmi z którego stulecia mamy dziś najwięcej wspólnego? Kiedy byłam w liceum, podczas omawiania każdej epoki zastanawiałam się, na ile mamy dziś mamy wspólnego z żyjącymi w niej ludźmi. Czy jesteśmy pełni sprzeczności i fantazji jak ludzie baroku? A może lubimy czasem pokazowo pocierpieć w imię miłości jak rasowi romantycy? W liceum, gdzie omawianie oświecenia kończy się na dydaktycznych bajkach i sentymentalnych sielankach, nigdy nie przyszło mi jednak na myśl, że cokolwiek może nas łączyć z tymi zafiksowanymi na punkcie edukacji i rzewnych wzruszeń ludziach. A jednak, kiedy kilka lat później zaczęłam bardziej zagłębiać się w tę epokę, zauważyłam, że wbrew pozorom łączy nas zaskakująco wiele. 

Jean-Honore Fragonard Huśtawka, 1767

07.09.2016

Narodziny i upadek mężczyzny wytwornego (cz. 3) : jak Francuzi przejęli władzę nad modą

Narodziny i upadek mężczyzny wytwornego (cz. 3) : jak Francuzi przejęli władzę nad modą
W poprzednich artykułach (cz. 1., cz. 2.) pisałam o XVII-wiecznych przemianach w kulturze, polityce i obyczajach, które sprawiły, że francuscy szlachcice z każdym rokiem stawali się coraz bardziej wytworni, aż w końcu wytworność ta stała się tak sławna w całej Europie, że słowo "francuski" stało się niemalże synonimem grzeczności i dworności, a w pejoratywnym znaczeniu - zniewieścienia. Zmiany w kulturze i polityce znalazły również odbicie w modzie - nie jest kwestią przypadku, że to właśnie w 2. połowie XVII wieku francuska moda uznana została za najbardziej wytworną i zawładnęła garderobami mieszkańców pozostałych państw Europy. 


Nicolas Bonnart, Nauczyciel (mistrz) tańca, po 1678 roku (źr.)

27.08.2016

Narodziny i upadek mężczyzny wytwornego (cz. 2) : król uwodzi szlachtę i sam daje się uwieść

Narodziny i upadek mężczyzny wytwornego (cz. 2) : król uwodzi szlachtę i sam daje się uwieść
W ostatnim poście opowiadałam Wam o pierwszej fazie kultury salonowej, kiedy to francuskie arystokratki postanowiły zadbać o kulturę i obyczaje panujące w wyższych sferach i tym samym stworzyły nowy ideał mężczyzny - wytwornego, delikatnego i zniewieściałego. Moją opowieść skończyłam na połowie XVII wieku, kiedy zjawisko to kwitło nie tylko poza dworem królewskim, ale wręcz w opozycji do niego. W 2. połowie XVII wieku proces "wydelikacania mężczyzn" triumfalnie wkroczył jednak na dwór - w jaki sposób do tego doszło, dowiecie się z dzisiejszego wpisu. 

Jean Nocret Ludwik XIV i jego rodzina jako olimpijscy bogowie, 1670

21.08.2016

Narodziny i upadek mężczyzny wytwornego (cz. 1.) : jak zamienić nieokrzesanego żołnierza w miłośnika błyskotliwej konwersacji

Narodziny i upadek mężczyzny wytwornego (cz. 1.) : jak zamienić nieokrzesanego żołnierza w miłośnika błyskotliwej konwersacji
Dziś chciałabym zaprosić Was na zupełnie nowy cykl, w którym wyjątkowo nie będę pisać o kobiecej modzie, lecz o... mężczyznach. A właściwie o zupełnie unikatowym typie mężczyzn, ponieważ o XVII i XVIII-wiecznych "mężczyznach wytwornych", tzw. hommes galants. O ich narodzinach, triumfie i upadku. Większość wpisów poświęconych będzie Francji, ale planuję również dwa poświęcone panom z Anglii i Polski, którzy niekiedy - choć trudno w to uwierzyć - prześcigali Francuzów w wytworności i zniewieścieniu. Jeśli jesteście ciekawi, serdecznie zapraszam do dalszej lektury!

Abraham Bosse Valet de chambre

16.07.2016

XVIII wiek dla początkujących: najpopularniejsze mity o fryzurach

XVIII wiek dla początkujących: najpopularniejsze mity o fryzurach
Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że tym, co najbardziej kojarzy się ludziom z XVIII wiekiem, są specjalne młoteczki służące do zabijania mieszkającej w perukach fauny. Naprawdę, jak wynika z moich obserwacji, są one dużo bardziej charakterystyczne niż libertynizm i postać markiza de Sade! Zazwyczaj kiedy mówię nowo poznanej osobie, że interesuję się XVIII wiekiem, w większości przypadków słyszę w odpowiedzi: "a tak, pamiętam, to wtedy używali tych młoteczków do zabijania robaków w perukach!". Nie chcę oczywiście przez to powiedzieć, że kojarzenie tego narzędzia z oświeceniem jest błędem - błędem jest natomiast kojarzenie całego stulecia z niebotycznie wysokimi perukami, w których faktycznie mogło się coś zagnieździć (od pcheł zaczynając i na myszach kończąc). Dzisiejszy wpis stworzyłam specjalnie z myślą o osobach, które nie zajmują się na co dzień XVIII wiekiem, a chciałyby dowiedzieć się, jak to naprawdę było z tymi perukami. 


Jean-Etienne Liotard Marie-Josephe de Saxe, 1751

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger