11.03.2016

XVIII-wieczne damy i ich wierne psiny

Chociaż nie ukrywam, że na co dzień należę do frakcji bezgranicznych wielbicieli kotów, jeśli chodzi o malarstwo, zdecydowanie bardziej ujmują mnie obrazy ukazujące kobiety i psy. Być może przez wrodzoną godność i dystynkcję trudno jest za pomocą kotów ukazać taką mnogość uczuć i treści, jak to się dzieje w przypadku psów. Pies - niepodważalny symbol wierności - towarzyszył XVIII-wiecznym damom od najmłodszych lat. To właśnie wtedy zresztą narodził się zwyczaj noszenia podczas spaceru miniaturowego pieska jako "modnego gadżetu". Jeśli jesteście ciekawi, w jaki sposób malarze ukazywali relacje kobiet i ich psich towarzyszy, serdecznie zapraszam do dalszej lektury!  

Jean-Baptiste Greuze Madame de Porcin, 1774


5. Jean Marc Nattier Madame Maria Zeffirina, 1751 


Chociaż z pozoru jest to tylko uroczy portret młodziutkiej księżniczki z pieskiem, nie ukrywam, że budzi on we mnie uczucia zdecydowanie słodko-gorzkie. Dziewczynka ubrana jest w niezwykle elegancką, miniaturową suknię dworską z usztywnianym stanikiem, lecz chociaż dziś pewnie każdy zastanawia się tylko nad tym, ile to cudeńko ważyło, zdaje się ona całkiem zadowolona ze swojej sytuacji. Z drugiej strony, gdyby ktoś powiedział mi, że obraz ten nie przedstawia żywego dziecka, lecz śliczną porcelanową laleczkę, uwierzyłam od razu. Na skraju jej luksusowej sukni usadzony został pies (dobra, przyznam szczerze, że ja nie wierzę, że oni naprawdę posadzili psa na tak drogiej i jednocześni jasnej sukni) - pies, który z jednej strony jest słodki, z drugiej - groteskowy. Myślę, że to właśnie za sprawą tego  tak bezceremonialnie siedzącego na sukni malutkiej dziewczynki ciemnego psa obraz ten wydaje mi się tak bardzo niepokojący. 

4. Domenico Dupra Maria Barbara Portugalska, 1725 



Bardzo lubię modę i estetykę lat 20-tych XVIII wieku, dlatego też ten obraz nieustająco mnie zachwyca. Uwielbiam to subtelne i delikatne połączenie srebrzystej sukni o brzoskwiniowej podszewce i pienistej koronki, przypominające morskie fale rozbijające się o skały <trochę poetyckiej grafomanii jeszcze nikomu nie zaszkodziło> Niewielki buldog idealnie komponuje się w ten niezwykle spokojny i nastrojowy portret - jego śpiąca, nieco znudzona minka i złożone pod głową łapki dodają ciepła i uroku dostojnej księżniczce. 

3. Anna Rosina Lisiewska Portret kobiety, 1761 


Ten obraz słynie chyba przede wszystkim z tego, że ukazany na nim piesek zdaje się łamać wszelkie prawa grawitacji i nic nie robi sobie z tego, że przy takim ułożeniu nóg swej właścicielki powinien się z nich raczej zsunąć, niż leżeć w tak rozkosznej pozycji i jeszcze do tego machać ogonem. Brak troski o prawa fizyki współgra tu zresztą z ogólnym  nastrojem beztroski i radości. Mnie obraz ten intryguje przede wszystkim ze względu na strój ukazanej na nim kobiety, który, przyznam szczerze, jeszcze nie do końca udało mi się rozpracować. 

2. Jean-Baptiste Greuze Dziewczyna trzymająca spaniela, 1786 


Kolejny obraz z serii "nadmiar miłości może zaszkodzić tobie i osobom w twoim otoczeniu". I cóż z tego, że ta dziewczyna jest tak śliczna, tak słodka i tak niewinna - przerażona mina spaniela, budząca skojarzenie z wizerunkami Gorgony w momencie odcinania jej głowy przez Perseusza, skutecznie kładzie cień na tę uroczą postać. Myślę, że w rzeczywistości obraz ten stanowi przestrogę dla wszystkich kobiet - jeśli będziecie kochać swoich mężczyzn za bardzo, będą się oni czuli jak ten biedny, stłamszony i przyduszony spaniel, i w końcu od was uciekną (pod warunkiem, że jakimś cudem uda im się oczywiście w końcu wyrwać z Waszych kochających ramion).   

1. Jean-Honore Fragonard List miłosny, 1770


Gdyby ktoś kiedyś zapytał mnie, jaki obraz najlepiej oddaje ideał kobiety XVIII wieku, bez wahania wskazałabym właśnie List miłosny Fragonarda. Widzimy tu młodą kobietę, która, po otrzymaniu listu miłosnego od kochanka, rzuca nam spojrzenie nie omdlewające, nie zawstydzone, lecz pewne siebie i niemal zuchwałe. Chociaż ukazany na obrazie, mizerny i litości godny spaniel z pewnością siedzi tuż obok niej, artysta w ten sposób poprowadził perspektywę, że mamy wrażenie, że ślicznotka bezceremonialnie na nim siedzi. Z jednej strony może on symbolizować mężczyzn, z drugiej - wierność, z której ta XVIII-wieczna kokietka bez wątpienia nic sobie nie robi. 

Mam nadzieję, że mój wybór XVIII-wiecznych dam i ich psich pupili przypadł Wam do gustu! No i oczywiście mam nadzieję, że sami również podzieliście się ze mną Waszymi ulubionymi obrazami o tej tematyce! 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

25 komentarzy:

  1. Jak widać, od dawien dawna pies jest najlepszym przyjacielem człowieka! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Były koty, to muszą być i psy. Ten biedny, przyduszany spaniel podoba mi się najbardziej. Jest najbardziej rzeczywisty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Ci się spodobał! :)

      Usuń
  3. będąc w Wersalu widziałem obraz królowej Marii Leszczyńskiej pędzla Carle Van Loo
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8a/Carle_Van_Loo_-_Marie_Leszczinska,_reine_de_France_%281703-1768%29_-_Google_Art_Project.jpg

    Zabawny przewodnik przedstawiając ten obraz mówił, że damy,po to miały przy sobie pieski, zeby gdy hm... delikatnie ujmując, będa miały wzdęcia etc. zawsze mogą zgonić na pieska :)
    coś w tym prawdy może być

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię ten obraz! Co do wytłumaczenia popularności psów, to takiego jeszcze nie słyszałam, ale nigdy nic nie wiadomo :)

      Usuń
  4. Te pieski to raczej tak do ozdoby ;) No w końcu to damy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I trzeba przyznać, że świetnie spełniają swoje dekoracyjne zadanie! :)

      Usuń
  5. Bardzo inspirujący wpis :)
    pies to najlepszy przyjaciel człowieka , niezmienne od wieków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobał! :)

      Usuń
  6. Ten przerażony spaniel mnie dobił xD xD Jego wzrok zdaje się błagać o pomoc xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dość mocną kynofobię, panicznie boję się psów (zwłaszcza małych, bo najwięcej szczekają), ale wszystkie te obrazy są słodkie, a któregoś z psiaków może nawet bym pogłaskała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba bym jednak bała się pogłaskać, ale podziwiać z daleka - czemu nie :)

      Usuń
  8. Urocze te obrazy :) Chociaż Barbara Portugalska wyjadę się że niechętnie dotyka swojego pieska :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też bała się psów :D Chociaż mi się zawsze wydawało, że jej gest i spojrzenie mają w sobie trochę czułości...

      Usuń
  9. pytanie do dawnego postu:D http://lareinederetro.blogspot.com/2013/04/rokoko-w-pszczynie.html?showComment=1458520843177#c2330176645051878742 jaki obraz był inspiracja dla Twojej sukni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luźną inspiracją była suknia z mojego ulubionego portretu panny Guimard autorstwa Shalla: http://3.bp.blogspot.com/_yGhhoxqr3uE/SwuNVfdwtFI/AAAAAAAABPc/8Tqj61gb5Bo/s1600/1007_original-1.jpg

      Usuń
    2. dziękuję :) (z opóźnieniem :D)

      Usuń
  10. Do tej psiej wierności zgadzam się w 100%. Sama miałam cudownego psa Huskyego. Był jak wilk. Wspaniały i zawsze przychodził do mnie położyć pysk jak go potrzebowałam. Ten pies to był cudowne stworzenie. Potwornie mi go brakuje. Nieraz potrzebuje się wtulić w jego futro i wtedy jest jeszcze gorzej. Psy są cudowne. Prędzej człowiek psa porzuci niż on jego. Pozdrawiam.

    www.kasinyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, chociaż sama nigdy nie miałam okazji się przekonać, bo nie miałam psa :/

      Usuń
  11. W ogóle masz super te stroje. Niesamowite zdjęcia. Jestem zachwycona Twoim talentem. Retro zawsze jest nieśmiertelne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej ale fajna tematyka. Po pierwsze, myślę, że taka sytuacja -> kładzenie psa na tak drogą suknię w tamtych czasach była normalna. Dziecko z bogatej klasy było rozpieszczane, nie tylko zabawkami, ale i bogatymi strojami. Po drugie raczej to jest lalka, XD patrząc na moje dziecko nie wierzę, że te dziecko z obrazu wytrzymało tyle czasu bez ruchu XD skoro ja za moją 9 miesieczną córką muszę gonić z aparatem. Co do przerażonego spaniela. Podoba mi sie ten obraz XD jest zabawny. Mina tego psa będzie mi się śniła dziś w nocy XD w formie komedii.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger