04.03.2016

Godzina Pąsowej Róży

Jak zapewne zauważyliście, ostatnio coraz częściej biorę udział w wydarzeniach organizowanych przez fundację Nomina Rosae. Jest to dla mnie powód wielkiej radości, ponieważ jestem pod bardzo dużym wrażeniem działań Nominy i cieszę się, że mogę stanowić ich jakąś, choćby niewielką, część. 12 lutego po raz kolejny miałam możliwość wziąć udział w organizowanym przez nią wydarzeniu - tym razem był to Wieczór Pąsowej Róży w Nowym Sączu. 

Fot. Piotr Droździk

Wieczór Pąsowej Róży to coroczna impreza Nominy, która stanowi niejako podsumowanie ich całorocznych działań. Co roku odbywa się on w niezwykle stylowej kawiarni Strauss Cafe  - jeśli kiedyś będziecie w Nowym Sączu, koniecznie ją odwiedźcie! Nawiązujący do stylistyki końca XIX wieku wystrój jest niesamowicie eklektyczny, a mimo to wszystkie elementy idealnie się tam uzupełniają! Zdecydowanie można tam poczuć klimat dawnych epok! W tym roku Wieczór Pąsowej Róży uświetniły wiersze Wacława Jagielskiego, etiuda teatralna "Eliksir miłosny" w wykonaniu Justyny Stasik Aleksandry Powęzki oraz pokaz ubiorów historycznych "Za modą przez wieki". 

"Eliksir miłosny", fot. Piotr Droździk

"Eliksir miłosny", fot. Piotr Droździk

W pokazie zaprezentowane zostały ubiory z dwóch okresów: renesansu i 2. poł. XIX wieku. Wszystkie suknie (oraz jeden strój męski) pochodziły z pracowni Nominy i wszystkie były niezwykle piękne! To, co zawsze na mnie największe wrażenie na nominowych pokazach, to że zazwyczaj Maria Molenda, założycielka fundacji, nie robi wcześniej żadnych przymiarek i suknie dopasowuje do modelek kierując się tylko i wyłącznie intuicją. I, co najbardziej zadziwiające, zawsze udaje jej się idealnie dobrać strój nie tylko do urody, ale także i do charakteru noszącej go podczas pokazu osoby! 


Fot. Piotr Droździk

Fot. Piotr Droździk

Fot. Piotr Droździk

Fot. Piotr Droździk

Fot. Piotr Droździk

W tym miejscu muszę Wam powiedzieć, że w ostatnim czasie noszenie sukien historycznych nieco mi spowszedniało i przestało sprawiać mi tyle radości, co na początku. Będąc przekonana, że dostanę suknię z końca XIX wieku, przy całym moim zachwycie nam sukniami Nominy, nie czułam jakiegoś wielkiego podekscytowania. Na miejscu okazało się jednak, że na ten wieczór wcale nie XIX wiek jest mi przeznaczony, lecz renesans. Maria wybrała dla mnie niesamowicie bogatą i dostojną, fioletowo-srebrną suknię w stylu włoskim. I wtedy wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewałam - noszenie jej było dla mnie taką przyjemnością, jakbym po raz pierwszy miała na sobie coś historycznego! Jednocześnie zakochałam się w renesansowej modzie, pełnej wyrafinowania, elegancji i dostojeństwa. 


Fot. Piotr Droździk

Fot. Piotr Droździk

Fot. Piotr Droździk

Myślę, że pisałam o tym już nie raz, ale napiszę raz jeszcze - jeśli kiedykolwiek będziecie mieć możliwość wzięcia udziału w wydarzeniu organizowanym przez Nominę, nie wahajcie się ani chwili! Organizowane przez fundację pokazy mody historycznej to prawdziwa uczta dla oczu uzupełniona o sporą dawkę wiedzy! Sama mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała okazję być modelką na którymś z ich pokazów. I, rzecz jasna, że jeszcze nie raz uda mi się założyć taką wspaniałą, renesansową kreację! 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

17 komentarzy:

  1. Wspaniałe te portretowe zdjęcia, niczym wyjęte z epoki. wrażenie robi również pierwsze grupowe zdjęcie :) Cudna pasja i zainteresowania :)
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podobają! :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście wydarzenia Nominy mają coś w sobie - miło wspominam zeszłoroczne Złote Popołudnie :) A Tobie pięknie w tej sukni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Renesans jest boski, teraz jestem tylko ciekawa, jakbym się czuła w czymś XVII-wiecznym :D

      Usuń
  3. Cudowne kreacje. I rzeczywiście bardzo pasują do modelek. Próbowałam wyobrazić sobie dziewczyny w innych sukniach, ale te które im się dostały, pasują do nich najbardziej. Chętnie zobaczyłabym kiedyś taki pokaz na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają! Właśnie też mi się wydaje, że pasują idealnie! :)

      Usuń
  4. Oczywiście podziwiam Twoją (wasze) pasje i zaangażowanie w to kultywowanie dawnej sztuki (bo dziś modę też można nazwać rodzajem sztuki, zwłaszcza modę sprzed wieków), ale wielkie brawa dla pana, który z wami wystąpił. Bycie jedynym przedstawicielem w damskim gronie to dla spore wyzwanie. Piękna suknia i pięknie w niej wyglądasz, a co najważniejsze, jak piszesz dobrze się w niej czułaś, więc emocje musiały być też odpowiednie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Z tego co wiem, to Sławek był bardzo zadowolony z takiego stanu rzeczy :D

      Usuń
  5. W pełni podzielam Twój zachwyt nad strojami Nominy, są niezwykłe! Tak jak piszesz, każdy strój jest dopasowany do osoby. Ty w swoim wyglądałaś niezwykle pięknie.
    Muszę się kiedyś wybrać na pokaz tej fundacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Ci się podobają! Koniecznie! :)

      Usuń
  6. Ostatnio wciąż zaglądam na Twojego bloga :)Bardzo wysoko oceniam Twoją, Gabrielle znajomość tematu a do tego wyszukiwanie źródeł, wnikliwość i umiejętność ciekawego pisania.
    Trafiłam tu, bo ostatnio wyciągnęłam z szuflady moją pracę dyplomową, właśnie z historii ubioru i postanowiłam ją wrzucić do sieci. Jak postanowiłam, tak zrobiłam a szukając przykładów strojów i obrazów z epoki dla jej zilustrowania, co rusz trafiałam na "La reine de retro" :)Praca jest z 1992r. więc z czasów duużo trudniejszego dostępu do źródeł. Staram się ją korygować i nieco uzupełniać ;), chętnie uwzględnię Twoje uwagi :)
    Zapraszam do lektury, temat - KOLORYSTYKA MODY KOBIECEJ XVIII-XIX w.
    http://pracownia.annalipinska.com/moda_a_kolor.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa i wszystkie komentarze pod wcześniejszymi postami! :) Temat jest bardzo interesujący, przyznam szczerze, że na aspektach związanych z tkaninami, a więc i ich wzorami i kolorystyką, w żadnym wypadku nie potrafię się rozeznać, także bardzo chętnie ją przeczytam! Swoją drogą jestem bardzo ciekawa, z jakich źródeł korzystało się w 1992 roku? Wyobrażam się, jak bardzo uciążliwe musiało być poszukiwanie konkretnych informacji...

      Usuń
  7. Kurczę, tak chciałabym to zobaczyć! Przepiękną masz sukienkę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Autorko :)

    Trafiłam tu do Ciebie dzięki blogowi nomen - omen. Strasznie kocham retro. Twój blog jest niezwykle inspirujący. Też interesuje się historią. Fajnie piszesz. Pozdrawiam Cię serdecznie i dodaje twojego bloga do moich ulubionych

    Zapraszam do mnie : www.kasinyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger