04.06.2015

III Krynolinowy piknik z Pszczynie

Tak jak pisałam w ostatnim poście, "Dni Daisy" były jedynie przedsmakiem wydarzenia, które odbyło się dokładnie tydzień później, czyli III Krynolinowego pikniku w Pszczynie, którego motywem przewodnim były wspaniałe czasy Belle Epoque, czyli lata 1890-1910. Na ten piknik czekałam już naprawdę od dawna i szczerze nie mogłam się go doczekać! Chociaż przed samym wydarzeniem bałam się, że pogoda nie dopisze, park będzie podtopiony, a ja nie będę miała sukienki, to jednak, na szczęście, cały mój strach okazał się bezpodstawny, a sam piknik był tak wspaniały, jak na to liczyłam. 


Fot. Zbigniew Chmielewski

Chociaż mieszkam naprawdę blisko Pszczyny, nie bywam tam niestety zbyt często. Ale kiedy już tam jestem, za każdym razem odczuwam ten sam zachwyt - to miasteczko, w którym czas naprawdę się zatrzymał! Uwielbiam tamtejszy rynek pełen starych kamienic i kawiarni i park, po którym można spacerować godzinami, a nad którym rozciąga się widok wspaniałego, monumentalnego pałacu. W moim okolicach Pszczyna, przynajmniej jeśli chodzi o miejsce na sesje zdjęciowe, jest raczej banalna i oklepana, w niczym jednak nie odejmuje to jej uroku - to  jedno z tych miejsc, do których po prostu chce się wracać! I, co tu dużo mówić, na historyczny piknik jest po prostu idealna. Sądząc po ilości gości, którzy na niego przybyli i przedziale wiekowym (najmłodszy uczestnik przyjechał w historycznym wózeczku), nie tylko ja jestem tego zdania. 


Fot. Saasabnkowe Fotki

Fot. Paulina Kowalczyk

Fot. Karolina Żebrowska

Chociaż większość uczestników przyjechała na miejsce już przebrana, ja niestety na swoją suknię musiałam trochę poczekać - przywiozła mi ją dopiero jej autorka, Alicja. Pierwsze pół godziny spędziłam więc w dość odważnym jak na tamte czasy negliżu, a mianowicie w gorsecie (w dodatku jakieś 50 lat wcześniejszym, niż datowanie) i haleczce. W międzyczasie dorobiłam się jednak odpowiednio historycznej fryzury, którą wyczarowała na mojej głowie niezastąpiona Olga, a którą wieńczył cudowny kapelusz autorstwa Jarka. W końcu przyjechała także Alicja i mogłam dopełnić mojej podróży w czasie - ubrać suknię inspirowaną zdjęciem Anny Pavlovej - przyznaję, że trochę tu oszukałam, bo samo zdjęcie pochodzi z ok. 1912 roku, a więc jest trochę późniejsze niż datowanie pikniku. Przyznam jednak szczerze, że moda po 1910 roku jest mi dużo bliższa, niż ta z przełomu wieków, dlatego postanowiłam zrobić małe oszustwo i nieco "odmłodzić" moją stylizację. 

Fot. Paulina Kowalczyk
Fot. Paulina Kowalczyk

Przyznam szczerze, że trudno jest mi opisać wszystko, co działo się na pikniku - czas płynął szybko i niezauważenie, wypełniony jedynie lenistwem i beztroską. Leżeliśmy na kocach, jedząc pyszne jedzenie, popijając herbatę w filiżankach i rozmawiając o wszystkim i o niczym.  Park w Pszczynie to zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc w całej Polsce - będąc tam, po prostu nie sposób nie poczuć wszechogarniającego nastroju sielanki. Ja z niezwykłą przyjemnością przede wszystkim przyglądałam się strojom pozostałych uczestników - wszystkie były tak wspaniałe, że trudno byłoby mi wymienić chociażby kilka najlepszych. Jednocześnie niesamowite były również fryzury i kapelusze, które dodawały stylizacjom autentyczności. 


Fot. Paulina Kowalczyk

Fot. Paulina Kowalczyk

Fot. Paulina Kowalczyk

Jedną z atrakcji było także zwiedzanie pałacu - aż trudno w to uwierzyć, ale mieszkając dwadzieścia minut od Pszczyny, nigdy nie widziałam go od środka! Z przyjemnością więc w końcu zwiedziłam tamtejsze apartamenty oraz czasową wystawę wachlarzy. Nie powiem, żebyśmy zostali tam przyjęci "z otwartymi ramionami", ale mimo to zwiedzanie wspominam bardzo miło. Niektóre apartamenty są naprawdę niesamowite, tak że wchodząc do nich miałam ochotę zajrzeć do sekretarzyka, usiąść na sofie czy położyć na łóżku.  Także na niektóre portrety, szczególnie te z XVIII wieku, mogłabym patrzeć godzinami o rozszyfrowywać poszczególne elementy ubioru. Zachwyciła mnie także wystawa wachlarzy - jeżeli tylko będziecie w Pszczynie, koniecznie musicie się na nią wybrać! 

Fot. Paulina Kowalczyk

Fot. Paulina Kowalczyk

Jestem bardzo zadowolona, że mogłam wziąć udział w tym wydarzeniu - było pięknie, i to słowo chyba najlepiej oddaje klimat, którym przesiąknięty był cały piknik. Na pamiątkę całego wydarzenia Eleonora zmontowała krótki film, który także doskonale oddaje jego klimat. Nie ukrywam, że już nie mogę się doczekać następnych kostiumowych spotkań, przede wszystkim kolejnej edycji Złotego Popołudnia, które odbędzie się 19 września. Póki co zostaje mi jednak oglądanie zdjęć i wspominanie tej wspaniałej podróży w czasie. 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

28 komentarzy:

  1. Piękna suknia! Bardzo żałuję, że nie udało mi się dotrzeć na Piknik bo zdjęcia pokazują, że było wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że uda Ci się dotrzeć następnym razem! :)

      Usuń
  2. That looks like soo much fun! And the last three pictures are gorgeous - you could almost mistake them for real Edwardian photographs! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much, dear Sanna! I love them too, they are so realistic! :)

      Usuń
  3. Wyglądałaś cudownie! I wiesz, że w konkursie głosowałam na Twój kapelusz? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć nie pozostawiam śladu, często wchodzę na Twojego bloga. Po prostu bardzo lubię Cię czytać.
    Podziwiam Cię baardzo za Twoje zainteresowania, tak niesamowicie oryginalne! I przepiękne zdjęcia, które są świetnym dopełnieniem przedstawionych informacji.

    Jako rodowita łańcucianka zapraszam do zamku Lubomirskich i Potockich. A może kiedyś na tym blogu przeczytam jakieś ciekawostki na ten temat... :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za tyle miłych słów! :) W Łańcucie chyba nigdy nie byłam, ale w takim razie koniecznie muszę to nadrobić! :)

      Usuń
  5. ALeż cudowna sukienka. Wyglądasz zachwycająco

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękne kapelusze, nie wiem który najbardziej mi się podoba. Jaka dzidzia urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny piknik, dobrze, że pogoda dopisała :) Pięknie wyglądałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Pogoda była rzeczywiście piękna, tylko przez chwilę było trochę burzowo :)

      Usuń
  8. Nie wiem czy na pikniku dostatecznie porozpływałam się nad Twoim wyglądem, więc jeszcze raz: wyglądałaś niesamowicie! <3 Nie mogę się doczekać Twojej wersji sukni Lei z Cheriego, w tej epoce tak ci do twarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, dziękuję Ci przeogromnie, Karolino! Wiesz, raczej nie będę inspirować się konkretną filmową suknią (chociaż...), tylko samą epoką, bo jakoś nie przepadam za sukniach wzorowanych na tych z filmów :D

      Usuń
  9. Jestem pod wrażeniem tych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo mi się podobają, fotografowie byli naprawdę świetni! :)

      Usuń
  10. Cudownie wyglądacie. Zdjęcia wyglądają jak z jakiegoś historycznego filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej rozczuli mnie najmłodszy uczestnik, świetnie to wygląda. Bardzo spodobało mi się też zdjęcie nad samą wodą, gdzie osoby pozujące są odwrócone plecami. Filmik z chęcią obejrzę jak dorwę drugiego laptopa bo na tym na którym aktualnie siedzę coś się popsuło i mi nie odtwarza filmików :D Ale obejrzę później z chęcią. A czemu was w tym pałacyku nie powitano z otwartymi ramionami? Nie miła obsługa czy nie wpuszczają zwiedzających? Tak z ciekawości pytam jakbym kiedyś chciała odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też niesamowicie zauroczył! :) To znaczy pałacyk sam w sobie jest bardzo otwarty dla "typowych" zwiedzających, ale dla zwiedzających w strojach lub raczej mniej - mieliśmy małe problemy z wejściem, chociaż wcześniej powiadomiliśmy pałac, że się zjawimy :)

      Usuń
  12. nie mogę się przestać nad wszystkim zachwycać:))) wyglądacie tak inspirująco <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oh my heavens what wonderful pictures of a beautiful event! All the dresses and ladies look perfect!! What fun!! LOVE your outfit as well!
    Blessings!
    Gina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, thank you so so much, dear Gina! I'm so happy you like our photos!
      Blessing!

      Usuń
  14. O wow, ale przepiękne, a co to za śliczne dziecko, masz może więcej zdjęć kreacji tego dziecięcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zachwyciło mnie jego ubranko! Przeglądam właśnie zdjęcia z pikniku, ale niestety nie widzę żadnego lepszego zdjęcia :/

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger