20.03.2015

Wiosenno-malarskie inspiracje, czyli nowa edycja akcji Celebruj Chwile

Z pewnością nie osiągnę wyżyn oryginalności jeśli stwierdzę, że wiosna to moja ulubiona roku. A jednak nie potrafię ukryć, że zawsze jest to dla mnie najpiękniejszy czas, kiedy wszystko wydaje się proste, a największe szczęście zdaje się tkwić w najprostszych gestach, takich jak skierowanie twarzy ku słońcu czy powąchanie kwiatów. Dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy przeczytałam, że za przewodni temat kolejnej edycji akcji Celebruj Chwile Arcy Joko wybrała właśnie wiosnę i w jej ramach postanowiłam pokazać Wam galerię dziesięciu najciekawszych moim zdaniem obrazów z wiosną w tle. 


Franz Xaver Winterhalter Wiosna

10. William Adolphe Bouguereau Powrót Wiosny, 1886 

Źr.

Jest to bez wątpienia dzieło dla ludzi o mocnych nerwach. Zamieściłam je tu raczej ku przestrodze, żebyście mieli świadomość, na jakie cuda możecie natrafić po wpisaniu w Google hasła "spring painting". Takich malarzy jak Bouguereau w XIX wieku było dużo więcej. A Wiosna w ich oczach mogła być tylko i wyłącznie roznegliżowaną panią o wyidealizowanym i wpędzającym ówczesne kobiety w kompleksy ciele, otoczoną zgrają rozbrykanych amorków i pozującą w ekstatycznej pozie na tle sielskiej przyrody. Jak się okazuje, wiosna to dość ryzykowany temat i nie każdy powinien się go podejmować (w malarstwie akademickim chyba powinien był być zabroniony). 

9. Emile Vernon Wiosna, 1913

Źr.

Emile Vernon - mistrz rozmarzonych i roznegliżowanych kobiet skąpanych w romantycznych kwiatach - nie mógłby odmówić sobie stworzenia własnej wersji Pani Wiosny. Jego Pani Wiosna jest rozmażona, nieco roznegliżowana i skąpana w romantycznych kwiatach, a do tego, jakżeby inaczej, delikatnie ociera się swoimi rozchylonymi usteczkami o kicz w swej najczystszej postaci. Chociaż kilka minut wpatrywania się w ten obraz z powodzeniem zaspokoić może całodzienną dawkę cukru, to przecież nie można odmówić mu swego rodzaju rozkosznego uroku. 

8. Alphonse Mucha Wiosna, 1900 

Źr.

Nie wiem, czy Vernon znał malarstwo Muchy, ale gdyby ktoś przez przypadek powiedział mu, że Pani Wiosna może być prawdziwą femme fatale, z pewnością nigdy by nie uwierzył. A jednak, jak udowodnił na tym obrazie Alphonse Mucha, Pani Wiosna nie musi być ani słodka, ani romantyczna. Może być pewną siebie, niezwykle zmysłową kobietą, która zamiast wzdychać do kwiatków patrzy na nas wyzywającym, niezwykle frapującym wzrokiem. 

7. James Tissot Wiosenny poranek, ok. 1875 

Źr.

Na tym obrazie najbardziej zaintrygowała mnie sama jego kompozycja, która sprawia, że gdy na niego patrzymy, czujemy się jakbyśmy stali albo po drugiej stronie ogrodowego jeziorka, albo nawet w samym jego środku. Główna bohaterka obrazu - modnie ubrana, młoda dziewczyna, spogląda w naszą stronę z wyraźną radością. Ale my wiemy, że to nie na nas patrzy z takim entuzjazmem. Kim jest więc ten, na kogo patrzy? Patrząc na ten obraz ma się wrażenie, że nie istnieje pytanie, które byłoby w tym momencie ważniejsze. 

6. Arthur Frank Mathews Wiosenny taniec, 1917 

Źr.

Obraz Mathewsa zdecydowanie należy do jednych z najbardziej oryginalnych przedstawień wiosny, jakie miałam okazję oglądać. Ma w sobie coś niezwykle przyciągającego, co sprawia, że trudno jest oderwać od niego wzrok. Widzimy na nim grupę ludzi znajdujących się na łące i wyraźnie korzystających z uroków wiosny. A jednak jest w nich coś niezrozumiałego, jakaś tajemnica, która z każdą chwilą wpatrywania się w niego staje się coraz większa. Trzy panie wpatrują się w tańczącą naprzeciw nim kobietę, jak gdyby za chwilę miały ocenić płynność jej ruchów. Za nimi jakiś ubrany w kostium kąpielowy mężczyzna trzyma kieliszki do szampana, a siedząca przed nim kobieta, ubrana w szatę przypominającą grecki peplos, z uwagą wpatruje się w przestrzeń. Nie wiemy, kim są ci wszyscy ludzie, nie wiemy nawet, z jakiej właściwie są epoki - wszystko to sprawia, że obrazu tego nie da się traktować jak typowej wiosennej sielanki. 

5. John Everett Millais Kwiat jabłoni, 1856-1859 

Źr.

Kolejny obraz, który pod pozorem wiosennej sielanki serwuje nam nastrój pełen niepokoju i tajemniczości. Zgromadzone na łące dziewczęta, chociaż otoczone wspaniałymi, kwitnącymi jabłoniami, wcale nie zdają się odczuwać beztroski. Wręcz przeciwnie - na ich twarzach maluje się jedynie melancholia i zamyślenie. Uwagę zwraca ich niezwykle różnorodny ubrań, który sprawia, że nie wiemy, czy mamy do czynienia z chłopkami, czy z pannami z wyższych sfer. Nastrój niepokoju potęguje jeszcze wbita w ziemię kosa. Czyżby dziewczęta te zastanawiały się nad upływającym czasem i nad tym, że także ich wiosna kiedyś dobiegnie końca? A może zastanawiają się nad tym, że ich czas panieńskiej beztroski zamieni się kiedyś na trudy związane z byciem żoną i matką? 

4. Claude Monet Wiosenny czas, 1872

Źr.

W przeciwieństwie do dwóch poprzednich, obraz Moneta pokazuje idealną, wiosenną sielankę. Widzimy na nim siedzącą na soczyście zielonej trawie dziewczynę ubraną w luźną, białą suknię i pogrążoną w lekturze. Nie szkodzi, że jest to wizja całkowicie nierzeczywista? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że jakakolwiek rozsądna dziewczyna usiadłaby w białej sukience na trawie. Że siedziałabym, nie opierając się o nic, i nie odczuwałaby w związku z tym żadnego dyskomfortu. Że słońce nie raziłoby jej w oczy i że nie obłaziłyby jej robaki. Niemniej jest to naprawdę piękna wizja. 

3. William John Hennessy Wiosenna fantazja, 1880 

Źr.

Oto kolejna niesamowita wizja pięknej i sielankowej wiosny. Widzimy tu obróconą tyłem dziewczynę ubraną w przepiękną suknie i opartą o balustradę schodów oraz stojącego po drugiej stronie pawia z rozłożonym ogonem. Nie mam pojęcia, czy ten obraz ma właściwie jakiś sens. Ale nie dziwię się, że Hennessy miał wiosną takie właśnie fantazje. 

2. John Lavery Wiosna, 1904 

Źr.

Obraz ten, niezwykle oszczędny, jeśli chodzi o szczegóły i gamę kolorystyczną, ma w sobie coś niezwykle fascynującego. Z pozoru jest to jedynie kolejny obraz przedstawiający śliczną dziewczynę w białej sukni, dzierżącej w dłoniach bukiet polnych kwiatów. A jednak sposób, w jaki został namalowany sprawia, że wcale nie wydaje się banalny. Uwagę przykuwa żywość bohaterki ukazanej w ruchu oraz niezwykły realizm kwiatów sprawiający, że niemal czujemy ich zapach, dzięki czemu obok tego z pozoru niezwykle prostego obrazu nie można przejść obojętnie. 



1. James Jebusa Shannon Wiosną, 1892 

Źr.

Pytanie "Co oprócz kwiatów zakwita wiosną?" raczej u wszystkich spowodowałoby tę samą odpowiedź. Także i ten obraz zdaje się potwierdzać, że nie ma lepszej pory roku na tło do obrazu o tematyce miłosnej niż właśnie wiosna. A jednak chyba nie każdy jest tego zdania - twarz ukazanej na nim kobiety, pełna namysłu i sceptycyzmu, raczej nie wróży całującemu jej mężczyźnie udanych zalotów. A może to tylko chwilowa zaduma, a za chwilę także i ona ulegnie wiośnie i, tym samy, swemu adoratorowi? Uwielbiam obrazy, które są nieoczywiste i które nie dają jednoznacznej odpowiedzi na wszystkie stawiane im pytanie. A ten, oprócz posiadania aury tajemniczości, jest w dodatku prawdziwą ucztą dla oczu.

Jak widzimy, temat Wiosny jest w malarstwie niezwykle popularny, a jednocześnie wcale nie tak prosty, jak mogłoby się to z pozoru wydawać. Ja mimo wszystko bardzo lubię "wiosenne obrazy" i nawet te zatopione w kiczu często bardzo mi się podobają. A jakie są Wasze ulubione obrazy o wiosennej tematyce? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

27 komentarzy:

  1. Ale świetnie zinterpretowałaś temat! Z przyjemnością przeszłam przez wszystkie propozycje, śmiejąc się ze zdania " Zamieściłam je tu raczej ku przestrodze, żebyście mieli świadomość, na jakie cuda możecie natrafić po wpisaniu w Google hasła "spring painting". haha rzeczywiście ten obraz jest... dziwny :D I tak to zostawmy. Natomiast i mnie zachwyciła kompozycja obrazu z jeziorkiem, jest jak niedopowiedziana historia. Cudowny :) Dziękuję za świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Droga Joko! Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że Ci się spodobał :) Zastanawiałam się też nad sukniami w kwiaty i coś czuję, że w najbliższym czasie i one znajdą się na blogu :)

      Usuń
  2. Pierwszy obraz zdecydowanie najbardziej mi się podoba, może dodałabym jeszcze ten, obraz rozmarzonej i świeżością emanującej dziewczyny
    https://reproarte.com/images/stories/virtuemart/product/wallis_henry/joung_girl_with_flowers.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, jest wspaniały, nie znałam go wcześniej! :)

      Usuń
  3. Obraz Winterhaltera najcudowniejszy <3 No i jeszcze Monet jakoś szczególnie mnie ujął. W ogóle uwielbiam takie wiosenne obrazy, bardzo pozytywnie nastrajają mnie do życia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! Ja właściwie jakoś nie przepadam za Winterhalterem, wszystko malował "na jedno kopyto", ale ten obraz jest na swój sposób uroczy :D

      Usuń
  4. Obraz Muchy jest zdecydowanie moim faworytem.
    Piękna wiosna, aż każe się zastanowić, czego można się spodziewać po lecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jedna jeszcze rzecz.
      Obraz nr 6 - wg mnie ten pan gra na piszczałkach (albo czymś podobnym).

      Usuń
    2. Oo, rzeczywiście, piszczałki zdecydowanie miałyby tu dużo większy sens, dziękuję za uwagę! :)

      Usuń
  5. Suknia z trójki: jeju jakie cudo <3 Jestem szczerze zachwycona :D Dwójki szukałam od jakiegoś czasu żeby wrzucić na fp Kryny i jakoś nie mogłam znaleźć, więc dziękuję. Super zestawienie, choć 9 to dla mnie za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie zachwyciła! :) Haha, dla mnie też, razem z 10 tworzą naprawdę wyjątkowy zestaw tylko dla ludzi o mocnych nerwach :D

      Usuń
  6. Tak bardzo czekam już na wiosnę!
    Z obrazów najbardziej spodobała mi się Wiosenna fantazja Williama Johna Hennessy`ego. Ten piękny tren *_* Ale, ale, czy mi się wydaje, czy nie ma tu ż a d n e g o obrazu z XVIII wieku? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, bo oni wtedy jakoś nie lubili malować wiosny :D

      Usuń
  7. Po tych obrazach widać, że i nad tematem wiosny trzeba się zastanowić. Kwiaty, słońce, uśmiechnięte młode dziewczyny chyba jako pierwsze kojarzą się z tematem wiosny w obrazach, często jednak wygląda to kiczowato.
    Gdybym miała wybrać obraz, który powiesiłabym u siebie na ścianie, byłaby to Wiosenna Fantazja. Piękne kolory, kojarzą mi się ze świeżością wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że wiosna to taki nawet niebezpieczny temat, bo trzeba się trochę wysilić, żeby właśnie nie wyszło kiczowato. Cieszę się, że Ci się spodobał :)

      Usuń
  8. pierwszy obraz zdecydowanie jest cudowny, ale tak naprawdę niemal każdy ma coś w sobie:) nr 3 i 9 obok jedynki chyba najbardziej mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! :)

      Usuń
  9. Bouguereau malował pięknie oczy ;) A tu nawet tych ocząt brak :D
    Cóż, przyznam się bez szczególnego bicia, że ja też dzielę obrazy na te, które ocierają się o kicz, jeśli już nim nie są, ale sprawiają jakąś taką szczególną frajdę (często trafiają do mojej galerii miesiąca) i te, które są naprawdę bezcenne. Z tych zaproponowanych przez Ciebie zdecydowanie ukochany Monet - cała magia malarstwa, namalować białą kieckę bez bieli (nawet te plamki światła na niej to rzeczywiście nie jest kolor biały), kazać usiąść pannie w wielkiej plamie zieleni, ale sprawić, że ta plama, amorficzna jaskinie zieloność aż pulsuje żywotnością odcieni. Sto procent wiosny - jeszcze takiej nie ma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a wiesz, jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi na malowane przez niego oczęta, koniecznie muszę to sprawdzić :D O kurcze, rzeczywiście, jak teraz patrzę, to ta sukienka rzeczywiście jest taka szarawa. - też nie zwróciłam na to wcześniej uwagi :D

      Usuń
  10. Nr 9 mi się bardzo spodobał, przesłodzony, ale w sumie wiosna chyba jednak tak się kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że mimo wszystko wiosna w naszej wyobraźni wygląda właśnie tak uroczo i kiczowato :D

      Usuń
  11. Wiosenny poranek sprawił, że chciałoby się wstać rano wraz ze słońcem i przechadzać się po ogrodzie i świeżej trawie...
    Tyle, że w moim ogrodzie są kury i kaczki, o zgrozo....
    Kochana, pomadka firmy Cien, w kolorze Purple Dream pochodzi z Lidla, za zawrotną cenę 5 złotych :D Interes życia powiadam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież kury i kaczki też są bardzo wiosenne :D Oo, to chyba wybiorę się do Lidla i też zrobię ten interes życia :D

      Usuń
  12. Super temat :) Ja osobiście wiosny nie lubię, a to tylko dlatego że po niej jest lato, upały, muchy, komary, i inne paskudztwa, XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to prawda, lato bywa męczące - dlatego ja uwielbiam wiosnę, bo wtedy jednak jest jednak dużo przyjemniej pod względem temperatury i ilości owadów :)

      Usuń
  13. Obrazy Muchy i Tissota podobają mi się najbardziej :) Podejście Bouguereau do tematu jest faktycznie dość ryzykowne, ale moim zdaniem coś to miało wyrażać - może że wiosna to czas miłosnych uniesień (przynajmniej tak się o tym mówi)? Wskazywałyby na to amorki i "ekstatyczna poza" modelki. Jeśli mam być szczera, ten obraz nie jest dla mnie taki zły - nawet jeśli wygląda kiczowato, to autorowi nie sposób odmówić talentu i dbałości o detale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie odmówiłabym mu talentu i dbałości o detale, ale jak większość XIX-wiecznych artystów-akademików, Bouguereau bardzo niebezpiecznie ocierał się o kicz i banał. Ale i tak jego obrazy mają swój urok :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger