17.02.2015

Słowniczek, zagubione posty i kilka zachwytów

Na dziś przygotowałam dla Was wpis typowo "organizacyjny". Przez kilka ostatnich dni opracowywałam nową zakładkę na bloga, do korzystania z której chciałabym Was teraz serdecznie zaprosić. Mowa oczywiście o słowniczku terminów związanych z modą XVIII wieku, który był temu blogowi chyba już od dawna potrzebny. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na jego temat, serdecznie zapraszam do dalszej lektury! 


Georg David Matthieu Księżniczka Sophie Friederike, 1774

Jakiś czas temu Alicja zgłosiła mi zapotrzebowania na słowniczek, dzięki któremu w jednym miejscu mogłaby znaleźć wszystkie najważniejsze informacje na temat mody XVIII wieku i znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Po przemyśleniu sprawy doszłam w wniosku, że taka zakładka rzeczywiście powinna się na blogu znaleźć. O modzie tego stulecia piszę już dla Was prawie dwa lat i jest oczywiste, że z każdym wpisem poruszam kwestie coraz bardziej szczegółowe i skomplikowane. Jednocześnie niektóre terminy zaczęły pojawiać się tak często, że zaczęłam uznawać je za oczywiste i niewymagające wytłumaczenia. Jest to duże utrudnienie przede wszystkim dla nowych czytelników, którzy niekoniecznie chcą zgłębiać się w starsze wpisy, w których być może jakieś terminy zostały już wytłumaczone. 

A jednak moim zamierzeniem nigdy nie było pisanie bloga naukowego i zrozumiałego tylko dla tych, którzy zajmują się modą "na poważnie" - wydaje mi się, że to kłóci się już z samą ideą bloga, który powinien być dla wszystkich dostępny i przez wszystkich zrozumiały. Dlatego też, żeby móc bez wyrzutów sumienia poruszać nieco bardziej skomplikowane tematy, w jednej z zakładek postanowiłam zamieścić ogólnodostępny słowniczek, w które wyjaśnione zostaną najważniejsze i najczęściej pojawiające się na blogu terminy związane z modą XVIII wieku wraz z przykładowymi ilustracjami. Póki co nie ma w nim zbyt wielu terminów, ale będę go rozszerzać na bieżąco. Także i Wy bez skrępowania możecie podsyłać mi propozycje słów związanych z modą XVIII wieku, które Waszym zdaniem wymagają wyjaśnienia. 

Słowniczek jest, rzecz jasna, mojego autorstwa. Znikąd go nie przekopiowywałam ani nie przepisywałam definicji z innych słowników (wyjątkiem są terminy "biżuteryjne" i te dotyczące tkanin, przy których tworzeniu musiałam się dość mocno posiłkować "mądrzejszą" literaturą), dlatego też zamieszczone przeze mnie definicje mogą się nieco różnić od tych, jakie można znaleźć w tego typu publikacjach dostępnych na polskim rynku. Ma to związek z tym, że publikacje te mają już zazwyczaj więcej niż kilka lat, a kostiumologia jest nauką rozwijającą się na tyle prężnie, że definicje sprzed kilku lat najczęściej są już dziś po prostu nieaktualne. Także i moje wyjaśnienia podanych terminów nie są idealne i z pewnością wiele z nich będzie musiała wkrótce ulec zmianie. Oparłam je, oprócz na podanej bibliografii, przede wszystkim na własnej analizie rycin, obrazów i zachowanych sukien, ale nie ukrywam, że nie wszystkich jestem jeszcze całkowicie pewna - do nich zresztą dodałam adnotację definicja niepełna, co oznacza, że najprawdopodobniej niedługo będę ją uzupełniać lub zmieniać. 

Jeśli chodzi o samą budowę słowniczka, to terminy wypisane są w nim rzecz jasna w kolejności alfabetycznej. W większości przypadków za słowo wyjściowe wzięłam jego francuską wersję, a dopiero w dalszej części podałam polską i, czasem, angielską. Dlatego też w nawiasie obok zawsze znajdziecie także termin ten zapisany tak, jak powinno się go wymawiać. Definicje nie są długie i najczęściej zawierają jedynie znaczenie podstawowe danego słowa, bez opisania jego poszczególnych wariacji. W przyszłości pojawią się także linki kierujące do wpisów i artykułów, w których dana rzecz została omówiona dokładniej. 




Oprócz tego od niedawna na blogu znalazły się również etykiety. Póki co nie jest ich dużo, niedługo na pewno dodam jeszcze kilka, żeby jak najbardziej ułatwić Wam wyszukiwanie tych wpisów, które akurat Was interesują. Niestety, przy tworzeniu etykiet przez przypadek skasowałam kilka wpisów, na szczęście tych sprzed więcej niż pół roku. Jeśli więc pamiętacie, że jakiś wpis był kiedyś u mnie na blogu, a nie możecie go znaleźć - najprawdopdobniej jest to jedna z ofiar moich etykiet. Taki los spotkał między innymi notkę o sukniach czerkieskich. Jakby komuś jest jej żal dodam tylko, że i tak nie była już aktualna, więc niedługo najprawdopodobniej i tak pojawiłaby się nowa. 

Jak również zapewne zauważyliście, jest już połowa lutego, a ja ciągle nie zamieściłam zachwycającego stycznia. Wiem, że niektórzy z Was bardzo lubią tę serię, dlatego dziś, w ramach zadośćuczynienia, chciałabym Wam podzielić się z Wami kilkoma styczniowymi zachwytami. Poświęcone one były przede wszystkim najbardziej zmysłowemu portretowi początku XIX wieku autorstwa Ingresa: 


J-A-D Ingres Madame Aymon, 1806 

Zachwyciła mnie również poniższa robe a l’anglaise retroussée, a zwłaszcza tkanina w piękne, florystyczne wzory, z której została uszyta: 

Źr.

Źr.

Moją uwagę przykuła również słodka, dziewczęca i niewinna suknia ślubna z 1812 roku: 

Źr.

I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś. Mam nadzieję, że słowniczek przypadnie Wam do gustu i będzie się Wam z niego dobrze korzystać. Jeśli macie jakieś uwagi lub pytania, koniecznie dajcie znać w komentarzach! 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

11 komentarzy:

  1. Rzeczywiście słowniczek bardzo mi pomógł :) moja wiedza nieco się powiększyła. Była znikoma, mogłabym nawet powiedzieć zadana. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję, cieszę się, że Ci pomógł :)

      Usuń
  2. Podziwiam Twoją pracę nad słownikiem! Na pewno pozwoli uporządkować wiedzę i stanie się dobrym punktem wyjścia dla dalszych analiz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale nie jest aż tak ciężka, jak myślałam, właściwie w ogóle :D

      Usuń
  3. Jestem pełna podziwu dla pracy, ale jakże pożytecznej, nad słownikiem. Wyjaśnia szczegóły i jasno nakreśla temat, świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie żebym wytykała cokolwiek, ale troszkę szkoda, że słowniczek pojawia się dopiero teraz. Ale i tak rewelacja; wstukiwanie w wyszukiwarkę Google haseł czytanych w poście będzie przeszłością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Przyznaję, że ja sama nie widziałam takiej potrzeby, a o tym, że jest na coś takiego zapotrzebowanie, dowiedziałam się dopiero niedawno :/

      Usuń
  5. Słowniczek to super pomysł. W dużej mierze to są jednak bardzo fachowe terminy, czasami różnice subtelne i to, co dla Was, kostiumerek i osób zajmujących się "teorią" stroju jest codziennością, dla kogoś kto mniej się w tym orientuje już niespecjalnie ;) Ja niby znam terminy, niby stojąc przed obrazem mogę powiedzieć co i jak, ale głupieję, gdy natrafiam na dyskusję "dam kostiumowych' :D Mam nadzieję, że haseł będzie przybywać. Zobaczysz, że więcej osób będzie tu zaglądać nawet zaczynając od tego słowniczka ;)

    Swoją drogą, boleśnie mi przypomniałaś, że czas zacząć wiosenne porządki na blogach heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Absyncie! Właśnie też ostatnio tak pomyślałam, że to, co dla mnie jest oczywiste i zrozumiałe, nie dla każdego musi takie być. A że chciałabym czasem pisać coś bardziej "ambitnego", słowniczek jest chyba dobrym rozwiązaniem ;)

      Usuń
  6. Przepiękna jest ta suknia ślubna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger