10.12.2014

Piękne jak płatki śniegu - suknie dla historycznej Śnieżynki

Dziś przychodzę do Was z kolejnym wpisem, który bierze udział w akcji Arcy Joko pod tytułem Celebruj Chwile. Edycja grudniowa, jak zapewne łatwo można się domyślić, upływa pod znakiem zimy i Świąt Bożego Narodzenia. W ramach zimowych inspiracji przygotowałam dla Was mały przegląd sukien w odcieni bieli i srebra, które z każdej kobiety uczyniły piękną, historyczną Śnieżynkę. Jeśli jesteście ciekawi, jakie suknie znalazły się na mojej liście, zapraszam do dalszej lektury! 

Karl Brullov Ekaterina Pavlovna Bakunina, 1834

10. Suknia popołudniowa z 1915 roku. 

Źródło obrazka.

Nie wiem jak Wam, ale mi słowo śnieżynka kojarzy się przede wszystkim z Tańcem płatków śniegów z Dziadka do Orzechów, zwłaszcza tym w wykonaniu San Francisco Ballet. Prawdziwa Śnieżynka w moim odczuciu powinna więc mieć suknię nawiązującą kroju do baletowej tutu. Powyższa suknia z 1915 roku wydaje mi się idealna - biało-granatowa, rozkloszowana i ozdobiona zwiewnymi falbanami wręcz prosi się do tego, żeby zatańczyć w niej jakąś baletową partię (co z pewnością potrafi każda szanująca się Śnieżynka). 

9. Suknia dzienna, 1823-25 

Źródło obrazka.

W latach 1820 niezwykle modne były tzw. rękawy mameluckie, złożone z kilku niewielkich bufek, które zresztą do dziś bardzo popularne są w zimowych płaszczach. Ta niezwykle urocza suknia z powyższego zdjęcia także wyposażona jest w tego typu rękawy, które w połączeniu z bielą przywodzą na myśl kule ulepione ze śniegu. Jest to idealna suknia dla Śnieżynki, która w czasie bitwy na śnieżki miałaby ochotę sama wyglądać jak podręczny zestaw śniegowych kul. 

8. Suknia z dzienna z ok. 1830-35 roku 

Źródło obrazka.

Ta wspaniała, kilka lat późniejsza suknia, także ma bufiaste rękawy. Jednak w jej przypadku nie przywodzą już one na myśl małych śnieżek, lecz śnieżne kule przeznaczone do ulepienia bałwana. Nawiązanie do zimowego krajobrazu widoczne jest tu więc gołym okiem! 

7. Suknia dzienna z 1814-5 roku 


Źródło obrazka.

To jedna z tych stylizacji, które z zimą kojarzą mi się chyba najbardziej. Prosta, biała suknia zaopatrzona została w długie rękawy, ale przed chłodem jej właścicielkę wspaniale ochronią także rękawiczki i obszerny, kaszmirowy szal. Zimowy charakter nadają tej stylizacji także kolory - połączenie śnieżnej bieli i zimnego turkusa. 

6. Suknia dzienna z 1841 roku 


Źródło obrazka.

Ta suknia jest niezwykle prosta i surowa - w modzie lat 40 zniknęły wielkie bufki, a tym samym podobieństwo do wielkiego bałwana. Suknia ta jednak także ma niezwykle zimowy charakter, a wszystko dzięki marszczeniach na staniku i rękawach, dzięki którym wygląda tak, jakby skąpana została w śnieżnym puchu. 

5. Komplet dzienny, ok. 1870 rok  


Źródło obrazka.

To muślinowe cudo, które można obejrzeć w Muzeum Narodowym w Krakowie, zachwyca każdym swoim detalem. Bluzeczka ma wspaniałe, szerokie rękawy, spódnica falbany, a całość skąpana jest w dodatku koronkami, najprawdopodobniej w stylu Van Dycka, które mnie osobiście przywodzą na myśl niezwykle misterne formy, jakie przybierają płatki śniegu. 

4. Suknia wieczorowa z 1906 roku 


Źródło obrazka.

Ta niezwykła suknia wieczorowa, pochodząca z początku XX wieku i należąca do szwedzkiej królowej Wiktorii, z każdej skromnej śnieżynki uczyni prawdziwą Królową Śniegu. Zimowy charakter nadają jej srebrne hafty i tiulowe bufki, cała zaś jest niezwykle majestatyczna i elegancka - nie wyobrażam sobie, żeby Królowa Śniegu mogła, zobaczywszy ją, chcieć jeszcze nosić cokolwiek innego. 

3. Suknia ślubna z 1854 roku 


Źródło obrazka.

Tą niesamowitą suknią ślubną zachwyciłam się już w sierpniu, ale od tamtego czasu mój zachwyt nad nią ani trochę nie zmalał - przywodząca na myśl łabędzia, byłaby idealna dla Śnieżynki, która swoje zamążpójście planuje właśnie zimową porą. Co ciekawe, podobnie jak poprzednia suknia, pochodzi ona ze Szwecji. Jak widać, mroźny klimat Skandynawii doskonale sprzyjał niegdyś tworzeniu wspaniałych, inspirowanych zimą kreacji. 

2. Suknia ślubna Balenciagi z 1957 roku 


Źródło obrazka.

Powyższa suknia także była ślubną, jednak o sto lat późniejszą, bo pochodzącą prosto z lat 1950. Niezwykła prosta w kroju, jej jedyną ozdobę stanowią delikatne, srebrne hafty, które nieodłącznie przywodzą na myśl wzory tworzone na szybach przez szron. Dzięki temu, że suknia ta jest niezwykle prosta, surowa w kroju i niemal zgeometryzowana, ten oszroniony wzór jest wspaniale wyeksponowany i zaczyna grać tu pierwszoplanową rolę. 

1. Suknia ślubna z 1840 roku


Źródło obrazka.

Ta suknia to dla mnie kwintesencja nie tylko zimowej sukni ślubnej, ale sukni zimowej w ogóle. Idealna dla Śnieżynki, która boi się zmarznąć - błyszczący, srebrzysty materiał nadaje prostemu krojowi tej sukni elegancji i odświętności, a ozdobione futerkiem bolerko nie tylko ociepla, ale stanowi także wspaniałą ozdobę. Jest to jedna z tych sukien, w której w każda kobieta mogłaby poczuć się jak prawdziwa, historyczna Śnieżynka. 

I to już wszystkie suknie, które kojarzą mi się z historycznymi Śnieżynkami. Niestety, blogger robi bardzo brzydkie rzeczy ze zdjęciami, zwłaszcza tymi, które ukazują białe suknie - dlatego najlepiej kliknijcie na źródło obrazka, żeby zobaczyć, jak suknie te wyglądają naprawdę (i że naprawdę są białe, a nie pożółkłe). Koniecznie napiszcie, jak Wam się spodobały! A może macie jakieś inne typy sukien, które mogłaby założyć historyczna Śnieżynka? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

44 komentarze:

  1. Suknia wieczorowa z 1906 roku to moja faworytka. Jest cu-do-wna! :)
    Od siebie dorzucam jeszcze to: http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/f7/cd/ed/f7cdedfb873904babd365ecafcaf616b.jpg (lata 1870)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam jej, a jest genialna! Idealna dla Śnieżynki! :)

      Usuń
    2. Za to w temacie XVIII-wiecznych jest jeszcze coś takiego: http://www.darwincountry.org/assets/userfiles/medium/sy14206.jpg ;) Piękna!

      Usuń
  2. Cudne propozycje! Przyznaję, że dla Śnieżynek byłyby idealne, ale dla mnie zimowe suknie są przede wszystkim ciemne, sama nie wiem czemu. :D Krynolina jest prześliczna, choć biedna śnieżynka nieźle by w niej zmarzła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ogólnie zimowe są białe i srebrne, a świąteczne czerwone i złote :D Nie zmarzłaby, bo to są takie propozycje sukien dla Śnieżynek siedzących w domach i grzejących się przy kominku :D

      Usuń
  3. manekin co prawda kanciasty ale suknia sama w sobie całkiem całkiem - http://www.pinterest.com/pin/487303622152601706/
    z Twojego zestawienia poproszę Balenciagę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o niej myślałam, zdecydowanie byłaby na miejscu 11 :D

      Usuń
  4. Śliczności, zwłaszcza ta z 1906 roku, z lat 30 i 1915! Ostatnia pewnie wyglądała cudnie na zewnątrz, bo taki materiał musiał wspaniale odbijać promienie słoneczne, a śnieg jeszcze pewnie potęgował wrażenie że panna młoda emanuje blaskiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście! Tylko właśnie nie wydaje mi się, żeby to bolerko było wystarczająco ciepłe, żeby nosić go jako w zimę jako jedyne okrycie wierzchnie :D

      Usuń
  5. Suknie 9, 5 i 3 to moje faworytki! Są prześliczne, chętnie bym w takich wyszła ;)

    Rzeczywiście, to wykonanie Tańca Śnieżynek jest jednym z najlepszych, jakie miałam szczęście oglądać! Przecudowna choreografia, a także kostiumy - bogate w swej skromności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobało! Osobiście jestem wielką fanką całego tego baletu :)

      Usuń
  6. Suknia ślub a z 1854 jest bardzo interesująca. Zdobienia na staniku, rękawy, a przede wszystkim talia wyglądają jak z lat 40! :O Wiesz może, do kogo ona należała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, nawet nie zwróciłam na to uwagi! Można to potraktować za dowód, że panie jednak dostosowywały aktualną modę do własnej figury i wybierały te kroje, które najlepiej na nich leżały :D Niestety nie wiem, chyba nie było to nigdzie napisane.

      Usuń
  7. Wszystkie od miejsca od 6 do 2 - cudne! Do jedynki mam mieszane uczucia. Do tych od 7 do 10 miejsca też...

    Ale mam ogromne zaległości na Twoim blogu! (Hurra! Będzie co czytać!!! :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w 1 najbardziej podoba się chyba to bolerko, jest takim bardzo "śnieżynkowym" elementem :) Mam nadzieję, że zaległe wpisy będą Ci się podobać!

      Usuń
  8. O matko, tyle pięknych kreacji, aż nie wiedziałabym, na co się zdecydować. Moje faworytki to kiecka z 1823 i strój dzienny z 1870 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałabym z tym problem, gdybym miała wybrać jedną! Cieszę się, że Ci się spodobały :)

      Usuń
  9. numer 5 i 6 - omnomnomnomnom....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Ale powiem Ci, że widziałam 6 w innym ujęciu i już nie było omnomnom :/

      Usuń
  10. 1915 jest zaskakująco cudna! Kurczę, nie myślałam że mogłoby mi się spodobać coś z tej przejściowej mody... Niedobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już od dłuższego czasu uwielbiam te lata! :)

      Usuń
  11. Numer 4 jest cudowny, Od razu widać, że nie byle kto w niej chodził. Numeru 5 nie wyobrażam sobie nosić na co dzień. Ale w końcu kiedyś niektóre kobiety miały za zadanie siedzieć i tylko ładnie wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, rzeczywiście, właśnie wyobraziłam sobie, co by było, gdyby spróbować chodzić w takiej sukni po naszym wydziale :D Przede wszystkim z pewnością szybko przestałaby być biała :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! :)

      Usuń
  13. Ta Twoja miłość do bieli :)
    Zaklepuję sobie tę z 1915r! Właściwie to zaklepałam ja dawno, dawno temu ale podaję teraz do publicznej wiadomości :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmienna od lat :D Pamiętam, że jest na Twojej liście, chociaż nie ukrywam, że też bym nią nie pogardziła :D

      Usuń
  14. Krakowskie wdzianko wygląda raczej jak strój Królowej Śniegu z jakiegoś filmu niż taki do noszenia sobie po Krakowie :D

    Biel jest bardziej uniwersalna niż inne kolory. Dowodem fakt, że po raz pierwszy podobają mi się chyba wszystkie suknie z tak różnych epok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wychodzę z założenia, że piękna suknia nie może nie być biała :D I że prawie każda biała suknia jest piękna. Ten kolor po prostu ma w sobie coś takiego, że nie może się nie podobać :) To prawda, spacer po Krakowie mógłby poza tym skończyć się dla niej dość poważnym poszarzeniem.

      Usuń
  15. Suknia z 1854 podoba mi się najbardziej :) w ogóle uwielbiam tę dekadę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za samą dekadą jakoś niezbyt przepadam, ale ta suknia mnie zachwyciła :)

      Usuń
  16. Dorzuciłabym jeszcze tę suknię: http://pl.pinterest.com/pin/480477853970211258/. Wspaniała suknia ślubna, ogólnie kocham lata 1890 jeszcze bardziej niż 1850.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka cudowna! Nie znałam jej wcześniej, a jest wspaniała! :)

      Usuń
  17. Oj propozycja druga skradła mi serce! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobała! :)

      Usuń
  18. Trzecia i druga są bajeczne! Chociaż nigdy nie spotykam wiele sukien XIX-wiecznych za którymi "szaleję" tę ślubną zdecydowanie mogę do nich zaliczyć.. dołącza do grona najbardziej ulubionych. Z kolei ta z lat 50. XX w. urzeka właśnie opisaną przez Ciebie prostotą kroju przeciwstawioną wyrafinowanemu haftowi.. obie mnie urzekły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! Mnie suknie z XIX wieku coraz bardziej zachwycają, uwielbiam w nich tę mnogość szczegółów i detali. Chociaż nie jestem pewna, czy chciałabym je nosić, no i czy byłabym w stanie napisać o nich coś bardziej konstruktywnego :)

      Usuń
  19. No cóż, przyznam się szczerze że nie urzekła mnie żadna suknia, czegoś zupełnie innego się spodziewałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie! Niestety, nie udało mi się znaleźć lepszych śnieżynkowych sukien :/

      Usuń
  20. 5 i 3 są magiczne :D oj jak bym takie chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! :)

      Usuń
  21. Hej!
    Jeśli masz ochotę zapoznać się z podsumowaniem akcji Celebruj Chwile, w której brałaś udział, to już jest opublikowane. Tym razem przygotowałam również ankietę dla chętnych :)
    Ps. Jeśli już widziałaś podsumowanie to wybacz, ale rozsyłam tę wiadomość do wszystkich uczestników. Po przeczytaniu możesz nawet usunąć komentarz nie obrażę się :D
    http://arcy-beauty.blogspot.com/2015/01/celebruj-chwile-podsumowanie-czwartego.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurcze niektóre sukienki naprawdę ciekawie wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Suknie są śliczne, ale ta wieczorowa jest oszałamiająca!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger