21.11.2014

Zaczytane obrazy

Nie wyobrażam sobie życia bez książek. Niekoniecznie powieści, bo też i ostatnio najwięcej czasu pochłaniają mi różnego rodzaju opracowania, pamiętniki czy biografie. Sam rodzaj czy gatunek nie ma tu jednak większego znaczenia, bo każda książka w jakiś sposób ubogaca, przenosi nas do zupełnie innego świata. Dziś chciałabym zaprezentować Wam dziesięć obrazów, na których główną rolę odgrywa dwoje bohaterów - kobieta i książka. Mówi się czasem, że książka jest jednym z atrybutów kobiecości, a spoglądając na te obrazy, chyba nie można się z tym nie zgodzić. 

Gabriel Ferrier Czytająca kobieta, koniec XIX wieku


10. John Calcott Horsley Przyjemny kącik, 1865

Źródło obrazka.

To, co najbardziej rzuca się w oczy, kiedy patrzymy na ten obraz, to tchnący z niego niesamowity spokój. Rozgrzany kominek, miękki fotel, ciepła, wielowarstwowa suknia i gruba książka - rzeczy te, tak z pozoru proste, sprawiają, że patrząc na niego nie sposób nie marzyć o tym, żeby znaleźć się na miejscu tej pani w jej przyjemnym kąciku. 

9. William Merritt Chase Dziewczyna w zieleni, 1899


Źródło obrazka.

Widzimy tu skąpaną w mroku kobietę ubraną w piękną, szmaragdową suknię, która w skupieniu oddaje się lekturze. Obraz ten jest oszczędny w formie, a o całej jego niezwykłości świadczą kolory, przede wszystkim odbijająca się na tle ciemnego wnętrza, szmaragdowa suknia. Obraz ten przyciąga swą atmosferą zadumy i tajemniczości. 

8. Jean-Francois de Troy Czytanie Moliera, ok. 1728


Źródło obrazka.

To chyba mój ulubiony obraz Troya, malarza, który na swoich obrazach przedstawiał sceny rodzajowe z czasu wczesnego panowania Ludwika XV. Tutaj widzimy spotkanie w bardzo przytulnym, pięknie urządzonym salonie, podczas którego zgromadzeni oddają się lekturze jednej z komedii popularnego wówczas Moliera. Nie wszyscy jednak są nim w równym stopniu zainteresowani. Siedzący w centrum młody mężczyzna, któremu przypadła rola Lektora, otoczony jest dwoma, wpatrzonymi w niego paniami. Dwie inne, wyraźnie nie zainteresowane ani Molierem, ani czytającym go panem, zalotnie spoglądają w naszą stronę (albo też w stronę malującego ich Troya). Pani ubrana w granatową volante wysuwa nawet w jego stronę swoją zgrabną, małą nóżkę. Po lewej stronie, odwrócona do nas tyłem, siedzi dziewczyna owinięta ciepłą narzutką, spoglądająca w stronę wpatrzonego w nią z wyraźnym rozmarzeniem mężczyznę. Obraz ten jest dla mnie prawdziwą kwintesencją kultury salonowej z początku XVIII wieku. 

7. Alexander Roslin Hrabina d'Egmont Pignatelli w stroju hiszpańskim, 1763 

Źródło obrazka.

Stwierdzenie, że obraz ten przedstawia czytającą kobietę, byłby z pewnością sporym nadużyciem. Hrabina, ubrana w olśniewającą swą urodą i przepychem suknię w stylu hiszpańskim, siedzi wygodnie na małej kanapie z wyciągniętymi zalotnie nóżkami i skupiona patrzy w przestrzeń. W ręce trzyma książkę (z pewnością filozoficzna), ale nikt nie ma wątpliwości, że jest ona jedynie elementem dekoracyjnym, mającym świadczyć o oczytaniu tej oświeconej kobiety. Hrabina oczywiście próbuje nas oszukać - nie trzyma na kolanach książki zamkniętej, lecz otwartej - jednak chyba nikt z nie łudzi się, że została ona otwarta inaczej niż "ma chybił trafił". Hrabina dzieli sofę razem z instrumentem muzycznym i nutami, świadczącymi rzekomo o jej talentach muzycznych. Nie musimy w nie wierzyć, tak samo jak nie musimy wierzyć w jej zamiłowanie do lektury - nie możemy jednak nie docenić zmysłu Roslina w prezentowaniu swej modelki tak, żeby była jak najbardziej atrakcyjna w oczach współczesnych i potomnych. 

6. James Francis Day Historia czytana przy świetle świec, II połowa XIX wieku 


Źródło obrazka.

Nie ma chyba nic piękniejszego dla dziecka, niż kiedy mama czyta mu książki wieczorami. O tym świadczy w każdym razie mina dziewczynki z obrazu, która z wyraźnym urzeczeniem wpatruje się w twarz swojej czytającej w skupieniu mamy. Obraz ten tchnie spokojem, miłością, zimowym wieczorem, który najlepiej spędzić na lekturze. Przypomina trochę Przyjemny kącik i tym samym w bardzo podobny sposób działa na oglądającego. 

5. James Jebusa Shannon Mama i dziecko, 1910


Źródło obrazka.

Koniec XIX i początek XX wieku przyniósł wizerunek kobiety demonicznej, która z całego serca gardzi byciem żoną i matką. Piękna, młoda mama, która widzimy na tym obrazie, chyba także nie czuje zbytniego powołania do macierzyństwa. Siedzi we wspaniałej, wydekoltowanej sukni, całkowicie zaabsorbowana lekturą książki. Jedną ręką bawi się włosami swojej córki - chyba najbardziej znudzonego dziecka w historii malarstwa - która leży rozpostarta na jej kolanach, a której rozżalony wzrok wskazuje, że niczego tak bardzo nie pragnie jak odrobiny matczynej uwagi. Z pewnością wolałaby, żeby jej mama była taka, jak ta z obrazu Daya, a więc bardziej tradycjonalistyczna, bardziej zainteresowana własną córką. 

4. Auguste Toulmouche W biliotece, 1872 


Źródło obrazka.

Obraz ten, chociaż z pozoru oczywisty, jest tak naprawdę bardzo tajemniczy. Widzimy tu dziewczynę ubraną w aksamitną suknię wieczorową, stojącą przed biblioteczką i czytającą książkę. Obok niej, na krześle, leży leży dość niedbały stosik książek, które chwilę wcześniej także musiały przejść przez jej ręce. Dlaczego sama nie usiadła? No i nie założyła tej sukni chyba tylko po to, żeby czytać książek? Być może tuż przed wyjściem na bal postanowiła jeszcze odszukać jakiś ważny fragment - może inną literacką scenę balową? A może już jest na balu, ale wymknęła się do biblioteki gospodarza, żeby sprawdzić, co też ona ciekawego zawiera, i tak się wciągnęła, że zapomniała o całym świecie - stoi przecież spokojnie, jak gdyby to właśnie miała w tej chwili, w tej sukni, robić. 

3. Jean-Baptiste Charpentier Księżniczka de Lamballe, II połowa XVIII wieku 


Źródło obrazka.

Obraz ten utrzymany został w konwencji, w której lubowały się kobiety w latach 1760, a który zapoczątkowany został przez madame Pompadour i portretującego ją Bouchera. Przedstawiał on kobietę oświeconą i zalotną, ubraną w najmodniejszą wówczas suknię francuską, trzymającą książkę i wysuwającą spod sukni urocze buciki. Od portretów ukazujących madame Pompadour księżniczkę de Lamballe wyróżnia jednak prawdziwe zainteresowanie trzymaną w dłoniach książką. Nawet, jeśli w dalszym ciągu jest to jedynie element dekoracyjny, łatwiej jest nam uwierzyć w zamiłowanie księżniczki Lamballe do lektury niż na przykład hrabiny d'Egmont. Obraz ten jest przy tym niezwykle wspaniały wizualnie - suknia księżniczki Lamballe jest niezwykle wysublimowana, ale jednocześnie urocza, tak samo jak urocze są przysłaniająca jej twarz woalka i leżąca obok parasolka. To bez wątpienia jeden z moich ulubionych XVIII-wiecznych portretów. 

2. Alfred Stevens Czytająca dziewczyna, ok. 1850 


Źródło obrazka.

Leżące obok tej ślicznotki włóczki raczej jeszcze przez długi czas nie zostaną użyte. Młoda dziewczyna siedzi sobie wygodnie w fotelu, ubrana w niezwykłej urody lekką, białą suknię, i - zamiast robótkom ręcznym, w skupieniu oddaje się lekturze. Głowę podparła na ręce, stopy oparła o poduszkę. Być może za chwilę do pokoju wkroczy jej matka i zgani ją za to, że zamiast pożytecznych rzeczy trwoni czas na szkodliwej lekturze romansu. Dla tej dziewczyny nie ma to jednak znaczenia - jej skupiona twarz sugeruje, że myślami znajduje się w zupełnie innym, dużo bardziej fascynującym miejscu. 


1. Pietro Antonio Rotari Dziewczyna z książką, 1750-52

Źródło obrazka.

To zdecydowanie mój ulubiony obraz przedstawiający dziewczynę z książką. Kiedy na niego patrzę, mam wrażenie, że ta młoda ślicznotka właśnie została przyłapana na lekturze jakiejś nieodpowiedniej książki, ale zamiast się speszyć, ona tylko prztyka ją do lekko kpiącego uśmiechu. Patrzy na nas z wyraźnym rozbawieniem - może chciałaby wzbudzić w nas ciekawość, z jaką to książką ją przyłapaliśmy. A może śmieje się właśnie z tego, że nic sobie nie robi z wszelkich zakazów i nakazów. Jakkolwiek by nie było, wyraz jej twarzy fascynuje - z pewnością tak samo kiedyś, jak i dziś. 

I to już wszystkie obrazy, które przygotowałam dla Was na dziś. Jeśli chcecie obejrzeć inne zaczytane obrazy, to na moim pintereście poświęciłam im osobną tablicę. Jestem bardzo ciekawa, jak wybrane przeze mnie obrazy Wam się spodobały! A może macie jakieś inne ulubione? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle  

28 komentarzy:

  1. Mi podoba się najbardziej obraz A. Stevens'a, czyli "Czytająca dziewczyna":) Piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał! :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię obraz Stevens'a ,,Czytająca dziewczyna", często gości on na moim pulpicie :)
    Uwielbiam sposób w jaki na tym obrazie idealnie odwzorowane są różne materiały, faktury - sukienka jest lekka i zwiewna, fotel aksamitny i miękki, poduszka podobnie, ale widać, że nie tak samo i że jest to jeszcze inny materiał, natomiast meble - chłodne, drewniane i ciemne. Trzeba być naprawdę dobrym malarzem, żeby namalować w taki sposób materiał, żeby patrzący na obraz miał wrażenie, że czuje, dotyka dłońmi jego fakturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, nawet nie zwróciłam uwagi na to, w jaki mistrzowski sposób oddał te różnice w fakturach materiałów! :)

      Usuń
  3. Śliczne. Ale mi "Czytającej" Fragonarda zabrakło ;) http://www.plakaty-i-reprodukcje.pl/media/images/popup/jeanhonore-fragonard-lesende-frau-03135.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o niej, ale mówiąc szczerze, wolę inne obrazy Fragonarda :D

      Usuń
  4. Johna Calcotta Horsleya bardziej lubię za ten obrazek: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Firstchristmascard.jpg Pierwsza światowa kartka bożonarodzeniowa też była jego dziełem-1843 rok :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze można się od Ciebie dowiedzieć nowych i ciekawych rzeczy! Nie wiedziałam, że jest on aż tak zasłużony :)

      Usuń
  5. A mnie najbardziej spodobał się obraz Toulmouche`a. Jest w nim jakiś senny spokój, chłód, a jednocześnie jakby wewnętrzne ciepło. Chętnie podczytałabym tę książkę dziewczynie zza ramienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle bardzo chętnie bym się dowiedziała, jakie to książki czytają te wszystkie panie. To zdecydowanie rzuciłoby na nie zupełnie inne światło :)

      Usuń
  6. Zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu "Czytająca dziewczyna", patrząc na nią mimowolnie przypomniało mi się moje dziecięce czytanie Montgomery, Burnett itd. No nie w takiej kiecy co prawda, ale klimat się liczy :) Do czytania jednak najbardziej by mnie zachęcił "Przytulny kącik", bo takiego odpowiedniego miejsca do czytania nie posiadam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niestety nie mam takiego przytulnego kącika. Mało przytulnie czytam zazwyczaj książki przy biurku :D

      Usuń
  7. Cudne obrazy. A jeszcze wspanialsze historie Ty do nich dopowiadasz. Szczególnie do obrazu "W bibliotece". Jest chyba najbardziej intrygujący spośród ich wszystkich.
    A teraz z innej beczki. Czy Ty może studiujesz w Katowicach na Bankowej? Bo chyba widziałam Twojego sobowtóra wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci się spodobały! Tak, właśnie tam studiuję! Ty też? Haha, aż boję się myśleć, w jakiej to mogło być sytuacji i co głupiego mogłam wtedy robić :D

      Usuń
    2. Nic głupiego, wręcz przeciwnie :) Stałaś pod czytelnią.

      Usuń
    3. To rzeczywiście :) Popatrz, jaki ten świat jest mały! :)

      Usuń
  8. Jejku, ile Ty pracy wkładasz w przygotowywaniu posta, podziwiam Cię.
    Jak zwykle wszystko przeczytałam z wielkim zainteresowaniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy! Rzeczywiście, każdy post wymaga sporego nakładu pracy, do tego na szczęście wybrałam obrazy już dawno, więc nie było jej aż tak dużo :)

      Usuń
  9. Mnie najbardziej przypadł do gustu portret księżniczki de Lamballe. Widać jej zainteresowanie lekturą, no i ma piękną suknię :) Ale ta hrabiny d'Egmont też świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suknia księżniczki de Lamballe to chyba jedna z moich ulubionych sukien XVIII wieku :)

      Usuń
  10. Uwielbiam tę tematykę. Malarze sięgali do niej bardzo często. Moim ulubionym obrazem, ukazującym czytającą kobietę jest ten autorstwa H. R. Morlanda:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c1/Henry_Robert_Morland_-_Woman_Reading_by_a_Paper-Bell_Shade_-_Google_Art_Project.jpg

    Przyznam, że w Twoim przeglądzie obrazów spodziewałam się ujrzeć portret Madame de Pompadour i obraz Fragonarda. ;)
    Co do dzieła Alfreda Stevena- suknia tej kobiety bardzo przypomina mi tę lekką krynolinę Scarlett z "Przeminęło z wiatrem".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obraz Morlanda jest mistrzowski, coś czuję, że także stanie się jednym z moich ulubionych :) Myślałam o nich, ale do madame Pompadour i Bouchera mam ostatnio stosunek dość negatywny, a za tym obrazem Fragonarda jakoś tak nigdy nie przepadałam :) Rzeczywiście! Podobieństwo jest ogromne!

      Usuń
  11. Bardzo ciekawy post! Ja osobiście nie mogę przeżyć bez książek, muszę "coś" ciągle czytać ;) Co do obrazów - podoba mi się "Przyjemny kącik" - zawsze tak właśnie wyobrażam sobie idealną sytuację na czytanie książki, brakuje tu tylko kakao :D. Za to "Historia czytana przy świetle świec" mnie wzruszył, wygląda naprawdę słodko (przepraszam, nie mam innego określenia!). Ale obraz, który naprawdę mnie zachwycił to "W biliotece". Gdybyś o tym nie wspomniała, to nawet bym nie zauważyła, że na krześle leży stos książek! :o Zaczęłam się zastanawiać, czemu tam leżą? :) Ale nie oszukujmy się - podoba mi się on przede wszystkim dlatego, że pochodzi z 1872 roku (wszak to mój ulubiony okres w XIX wieku!) i przez tą wspaniałą suknię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też uważam, że "Historia czytana w świetle świec" jest po prostu słodka :) Ja myślę, że te książki tam leżą właśnie dlatego, że dziewczyna jest w trakcie ich wertowania - może szuka w nich jakichś romantycznych fragmentów? Ja uwielbiam dekolt z tyłu tej sukni! :)

      Usuń
  12. Najbardziej podoba mi się chyba obraz "W bibliotece", malarz pięknie uchwycił kontrast pomiędzy spokojnymi, stonowanymi wnętrzami a niebieską suknią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dzięki swojemu intensywnemu kolorowi suknia zdecydowanie odgrywa tu główną rolę :)

      Usuń
  13. Charpentier - po mistrzowsku oddana suknia, ten materiał i koronki! Najbardziej chyba podoba mi się niewymuszony, naturalny, a jednocześnie malowniczo przepyszny obraz Stevensa. Bardzo ciekawe światło - jakby to suknia oświetlała twarz czytającej. Za to obraz Roslina jest na swój sposób zabawny ;) Przychodzą mi do głowy niektóre modowe blogeriny współczesne, którym zdarza się pozować z książką - po języku wypowiedzi można poznać, że raczej w celach prawdziwie czytelniczych rzadko zaglądają. Chociaż, fakt, nie powinnam modelki Roslina sądzić po pozorach :D z blogerkami jakoś tak łatwiej...

    Dopiero się dorwałam do internetów po dłuższej przerwie i nie zdążyłam skomplementować Twojej nowej tablicy na Pintereście. Świetna! Mam nadzieję, że wynajdziesz jeszcze wiele ciekawych obrazów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Chociaż trochę jest mi wstyd, bo nie mam w ogóle czasu do aktualizowania pinteresta :/ Masz rację, jej podobieństwo do niektórych współczesnych modelek jest wręcz uderzające :D Jak widać zdjęcie/obraz z książką od zawsze stanowił świetny chwyt marketingowy :D

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger