31.10.2014

Paranormalne wizje pań z dobrych domów

Dziś przychodzę do Was z trzecim wpisem, który bierze udział w akcji Celebruj chwile organizowany przez Arcy Joko. Na temat przewodni listopadowej edycji Joko wybrała Halloween - święto dość kontrowersyjne, którego ja osobiście raczej nie uznaję. Postanowiłam jednak wykorzystać tę okazję, żeby powiedzieć Wam kilka słów o XIX-wiecznych strojach maskaradowych. Tradycja nakazuje, żeby w Halloween przebrać się za coś strasznego - czarownicę, ducha czy inną zjawę. Co ciekawe, mistrzyniami w tego typu przebraniach były bez wątpienia damy z XIX wieku, które na różnego rodzaju maskarady bardzo chętnie wybierały właśnie kostiumy fantastycznych czy strasznych istot. Dziś wybrałam dla Was dziesięć tych, które wydały mi się najbardziej interesujące. Jeśli jesteście ciekawi - zapraszam do dalszej lektury! 

Amelie Munier-Romilly Zinaida Volkonskaya, 1831

Zanim przejdę do omówienie samych strojów, chciałabym jednak w skrócie wyjaśnić Wam, dlaczego to właśnie duchy i zjawy były wówczas tak niezwykle popularnymi przebraniami. Na początku trzeba powiedzieć, że stroje maskaradowe odgrywały w XIX wieku niezwykle ważną rolę. Był to wiek niemal całkowicie zdominowany przez mieszczaństwo i mieszczańską moralność, która nakazywała kobiecie być bierną, delikatną i skromną. Taki też miał być jej strój - dzienne suknie zazwyczaj wyposażone były w zabudowane dekolty, długie rękawy i, spódnice sięgające ziemi. Maskarady były więc właściwie jedyną okazją, kiedy kobiety mogły pozwolić sobie na szaleństwo - mogły przeobrazić się w krwiożercze wampiry lub roznegliżowane cyganki, a nikt nie uważał tego za uchybienie etykiety - w końcu maskarady rządzą się swoimi prawami. Była to więc okazja, kiedy kobiety mogły całkowicie poddać się wodzy fantazji, oraz, co  nie bez znaczenia, założyć spodnie lub odsłonić nogi. Jednocześnie XIX wiek słynie ze swojej fascynacji światem nadprzyrodzonym, o czym świadczy popularność powieści gotyckich, seansów spirytualistycznych czy zdjęć z duchem w tle. Oprócz tego wszelkiego rodzaju straszne przebrania pozwalały wykazać się ogromną kreatywnością, o czym świadczą zachowane z epoki ryciny i zdjęcia. 

10. Umuzykalniony Clown. 


Zdjęcie z początku XX wieku (Źr.)



Nigdy nie potrafiłam zrozumieć, kto wpadł na pomysł, że clown jest zabawny. Kiedy byłam mała, clowny budziły we mnie raczej przerażenie niż śmiech, a i teraz widząc jakiegoś wolę zachować bezpieczny dystans. Kostium pani na powyższym zdjęciu jest straszny nie tylko przez fakt bycia kostiumem Clowna - spójrzcie tylko na te dwa wielkie, psychodeliczne  i nieco demoniczne koty wymalowane na materiale. To jedne z tych stworów, którymi straszy się dzieci, mówiąc: jak będziesz niegrzeczny, to przyjdzie do ciebie psychodeliczny kocur!


9. Księżycowa czarownica. 

Zdjęcie z ok. 1880 roku (źr.)

Ta czarownica ma nie tylko magiczne moce, ale i niezwykle piękną suknię. Strój czarownicy był zdeycydowanie jednym z tych, które pozwalały wyglądać niecodziennie, a jednocześnie nie tracić na urodzie i modnym wyglądzie. Suknia ta właściwie niewiele różni się od tych, które noszono na bale w latach 80 - wiedźmowego charakteru dodaje jej jedynie stojący kołnierz i spiczasty kapelusz. Jest to zdecydowanie propozycja dla tych pań, które nawet podczas maskarady nie potrafią zapomnieć o obowiązujących trendach. 

8. Biała Dama. 

Rycina z 1887 roku (źr.)

Chociaż kostium ten podpisany został jako klasyczny, moim zdaniem świetnie sprawdziłby się również jako stylizacja na Białą damę. Biała dama to propozycja dla tych kobiet, które nawet na maskaradzie nie chcą tracić nic ze swojej skromności i cichości, oraz, co ważne, z modnego wyglądu - kostium ten właściwie niewiele odbiega krojem od obowiązującej  wówczas mody. 

7. Bardzo Straszna Czarownica. 

Rycina z lat 1880 (źr.)

Ta czarownica zdecydowanie nie dba o szyk i elegancję tak bardzo, jak jej Księżycowa koleżanka. Nie dość, że odsłania kostki, to jeszcze dzierży w dłoni miotłę i nic nie robi sobie z wędrujących po niej myszy, żab, węży i nietoperzy. Mnie osobiście najbardziej zachwyciła w tym kostiumie wystająca z miotły sowa, będąca jednakże bardziej słodka niż straszna. 

6. Pani Szerszeń. 

Rycina z 1887 roku (źr.)

Kobieta, która na bal przebierańców przychodzi w przebraniu szerszenia, wyraźnie zdaje się dawać do zrozumienia, że tego wieczoru nie będzie tańczyć. I w ogóle nie chce, żeby ktokolwiek się do niej zbliżał. Ogromne żądło na przodzie sukni jest więc prawdziwą przestrogą dla tych, którzy mieliby ochotę na jakąkolwiek rozmowę - pani ta, jeśli nie żądłem, na pewno użądli go kąśliwym słowem. 


5. Pani Nietoperz. 

Rycina z ok. 1880 roku (źr.)

Kostium pani nietoperz to istny majstersztyk - jej suknia bazuje co prawda na obowiązującym wówczas fasonie, jednak znacznie odsłania nogi, co świadczy o jej typowo maskaradowym charakterze. Nietoperzowatości natomiast dodają jej peleryna ze skrzydłami, czapeczka w kształcie głowy nietoperza i podobizny tego stworzenia umieszczone na przodzie sukni i bucikach. Gdyby jeszcze pani miała mniej rozanieloną minę, wyglądałaby naprawdę strasznie! 

4. Monte Carlo. 

Rycina z 1887 roku (źr.)

Kobieta ubrana w kostium Monte Carlo, a więc niejako przebrana za kasyno, musiała być prawdziwą zmorą dla obecnych na balu mężczyzn. W II połowie XIX wieku, kiedy hazard był jedną z najczęstszych przyczyn bankructw bogatych rodzin, suknia ta musiała skutecznie przypominać im o wszystkich niezapłaconych długach karcianych. Jednocześnie musiała trwożyć wszystkie te żony, których mężowie tkwili w karcianym nałogu. Zdecydowanie strój ten uważam więc za najbardziej przerażający ze wszystkich wymienionych tu propozycji. 

3. Dama w krukach. 

Rycina z 1912 roku (źr.)

Oto kolejny przykład kostiumu, który, gdyby nie "straszne" elementy, mógłby równie dobrze służyć noszącej go kobiecie za niezwykle modną suknię wieczorową. W tym przypadku owymi strasznymi elementami są kruki, które rozsiadły się na włosach, ramionach i sukni tej pięknej pani. Całość daje wspaniały, mroczno-elegancki efekt. 

2. Straszny Stwór. 

Rycina z 1831 roku (źr.)

Kostium Strasznego Stwora pochodzi z czasu, kiedy idee romantyzmu najpełniej uwidoczniły się w modzie kobiecej. Kostium ten, chociaż właściwie nie odbiega krojem od sukien noszonych wówczas na co dzień, pełen jest jednak strasznych elementów w postaci "poszarpanych" bufek i spódnicy, maseczki zakrywającej pół twarzy, czarnego welony, czy wreszcie Strasznego Stwora, który usadowił się na głowie pani i zlał w jedno z jej kunsztowną fryzurą. 

1. Pani Fontanna. 

Zdjęcie z lat 1920 (źr.)

Jeśli dotychczas uważaliście, że w fontannach nie ma nic strasznego, spójrzcie tylko na jej ożywioną wersję z początku XX wieku. Kostium ten, zaprojektowany przez Paul'a Poireta, jest jednym z najbardziej oryginalnych i kreatywnych, jakie dotychczas widziałam. Taka sunąca po parkiecie ożywiona fontanna musiała robić naprawdę oszałamiające, ale i przerażające wrażenie! 

Jak już nie raz pisałam, stroje maskaradowe to jedna z moich ulubionych części całej historii mody. Są one nie tylko piękne, ale świadczą o niezwykłej kreatywności i odwadze ówczesnych kobiet, które na zabawy te nie bały się wybierać nawet najbardziej fantazyjnych strojów. Powyższe kostiumy, chociaż w większości pewnie wcale nie były zaprojektowane konkretnie na Halloween, wydają mi się idealne tak na Halloween XIX-wieczne, jak i to  całkowicie współczesne. Jestem bardzo ciekawa, jak Wam się one spodobały! 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

W pisaniu tego wpisu bardzo pomogła mi książka Od zmierzchu do świtu. Historia mody balowej autorstwa Małgorzaty Możdżyńskiej-Nawotki. 

45 komentarzy:

  1. Zakochałam się w Pani Nietoperz! Sama chętnie bym taką suknię nosiła :) Świetny post :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też uwielbiam Panią Nietoperz, jest wyjątkowo sugestywna :D

      Usuń
  2. Pani nietoperz, księżycowa czarownica i dama w krukach - nosiłabym! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosiłabyś Damę w krukach, serio? To chyba pierwsza suknia z 1910, którą chciałabyś założyć :D

      Usuń
  3. Kostium nietoperza podoba mi się najbardziej. Naprawdę świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że chyba cieszy się największą popularnością :D

      Usuń
  4. Zastanawia mnie, czy Pani Fontanna była w stanie zatańczyć na owej maskaradzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W parze pewnie nie, ale gdyby zaczęła samotnie się kręcić, musiałoby to dać naprawdę oszałamiający efekt! :)

      Usuń
  5. Świetny post, stroje które przedstawiłaś są naprawdę wspaniałe! :) Ciężko zdecydować, który jest najpiękniejszy, bo każdy zachwyca. Urzekają mnie te bucki Pani Nietoperz. :)
    Bardzo mi się podoba suknia Damy w krukach, choć zdaje mi się, że ten motyw lepiej prezentowałaby się na tle fioletu.
    Jestem zachwycona fantazją pań z lat 30. XIX wieku. A wydawać by się mogło, że już tylko te ogromne rękawy wystarczą, by siać lęk. :D

    PS Uwielbiam ten portret pędzla Amelie Munier-Romilly!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Nie ukrywam, że miałam z nim pewien problem, bo kompletnie nie wiem, jakie przebrania obowiązują w Halloween :D Też uwielbiam buciki Pani Nietoperz i uważam, że fantazja kobiet w latach 30 nie ma sobie równych - każda kolejna suknia coraz bardziej mnie zaskakuje :D

      Usuń
  6. Przebranie Monte Carlo sama bym wybrała, gdybym planowała jakąś imprezę halloween. A kostium fontanny musiał być chyba ciut niewygodny:)

    Piękna galeria przebran:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobało! Myślę, że tak, ale czego się nie robi dla oszałamiającego wyglądu :D

      Usuń
  7. Pani Fontanna jest tak niedorzeczna że <3 (przypomina mi nawiasem o deszczowej lalce http://www.pinterest.com/pin/320037117243484015/ ). Strasznie podoba mi się Monte Carlo - to trzeba mieć fantazję żeby przebrać się za miasto :D CUDOWNA jest suknia damy w krukach. Poproszę bez kruków i może nie w błękicie.
    Btw. Chciałabym kiedyś mieć kostium wiktoriańskiego Batmana. Albo Thora. W sumie... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deszczowa lalka jest niesamowita! Bardzo podoba mi się motyw wody w ubraniu. Haha, suknia damy w krukach bez kruków :D Jejku, koniecznie zrób sobie taki kostium nietoperza :D

      Usuń
  8. Zdecydowanie Monte Carlo do noszenia a Pani Fontanna do patrzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą ciekawe, jaka by była pani fontanna do noszenia :D

      Usuń
  9. Biorę każdy z tych strojów! Po zastanowieniu, może jednak z wyjątkiem fontanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie chciałabyś fontanny, ona jest taka świetna :D

      Usuń
  10. Pani Nietoperz jest genialna, ale chyba najbardziej urzekł mnie Straszny Stwór! Mam słabość do takich stworów. :) Fontanna jest niezwykła, tylko ciekawe jak się w tym tańczyło i ogólnie paradowało... O, i jeszcze pani w krukach strasznie mi się podoba! Też uwielbiam stroje maskaradowe. Chętnie przygarnęłabym kilka takich... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! Stroje maskaradowe coraz bardziej mnie zachwycają, to niesamowite, jaka była pomysłowość i kreatywność ówczesnych ludzi! :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobała! :)

      Usuń
  12. Wszystkie wspaniałe, ale chyba najbardziej spodobała mi się Księżycowa czarownica:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo mi się podoba, jest taka elegancka :)

      Usuń
  13. Fantastyczny wpis Gabrielle - pozwolisz, że podlinkuję :)
    Ja bym się chętnie przebrała w kostium Pani Nietoperz albo Pani Fontanny - co za pomysł!!! genialne hehe zwłaszcza przy moich gabarytach loool :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, cieszę się, że Ci się spodobał! Oczywiście, będzie mi niezmiernie miło! :)

      Usuń
  14. Wow. A ja się wcześniej głowiłam jak tu wymyślić temat żeby i Gabrielle mogła wziąć udział :D Haha myślałam, że nie dasz rady tym razem a tu proszę :D Ten wpis jest super, nie miałam pojęcia że już tak dawno próbowano przebrać się za coś strasznego. Muszę przyznać, że kobiety miały o niebo trudniejsze zadanie wtedy, bo musiały jakoś wpleść w strój w panujące kanony. (na pewno w jakimś tam stopniu). Nietoperzyca jak dla mnie mistrzostwo, świetna jest też czarodziejka, ale i no dama w krukach ma coś w sobie. :)

    Ps. Mój siostrzeniec też strasznie boi się klaunów :]

    Dziękuję, że udało Ci się napisać post, Twoje wpisy zawsze są świetną perełką w podsumowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że myślałaś o mnie wymyślając temat :D Ja się spodziewałam, że na listopad będzie halloween i na początku nawet się zestresowałam, że będę musiała powrzucać suknie w kolorze dyni, ale przypomniałam sobie, że przecież XIX wiek obfitował w tyle szalonych przebrań, że na pewno znajdą się jakieś idealne na tę okazję :D Ja bardzo lubię te stroje własnie dlatego, że to szaleństwo jest jak gdyby ujęte w ramy obowiązującego wówczas kanonu, co daje naprawdę niesamowity efekt :)

      Usuń
  15. Hahahah Część z tych "propozycji" kojarzę chyba z Pinterest(a). Uważam, że strój czarownicy, ten z dużą ilością zwierzątek pasowałby mi najbardziej, ale nie pogardziłabym też panią nietoperkowatą. Urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te rysunki są chyba dość popularne na pintereście :D Cieszę się, że Ci się podobają!

      Usuń
  16. Fantastyczny wpis. Najbardziej mi sie spodobala Ksiezycowa Czarownica. Jej suknia i jakos mi najblizsza jest. Sama jestem troche czarownica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Cieszę się, że księżycowa czarownica przypadła Ci do gustu :)

      Usuń
  17. uwielbiam take posty! zawsze się potem wkręcam i boję haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał :)

      Usuń
  18. Wow, fantastyczny post! :D genialne są te stroje :D haha sama kiedyś przebrałam się za nietoperza, ale nie wyglądałam tak fajnie jak Pani nr 5 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że Ci się spodobały! No tak, bo jest nietoperz przefiltrowany przez modę lat 1880, nasze współczesne nietoperze zdecydowanie wyglądają nieco inaczej :D

      Usuń
  19. Nie pomyślałabym, że wcześniej również takie efektowne przebrania robiono :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stroje maskaradowe były naprawdę niezwykle efektowne, chyba nawet bardziej, niż te wieczorowe :)

      Usuń
  20. Ah, przypomniałam sobie: ta pani fontanna to chyba słynna Marchesa Casati w stroju nie mniej słynnego Paula Poireta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ona! A Paul Poiret to mój mistrz, uwielbiam go! :)

      Usuń
  21. 7. Bardzo Straszna Czarownica to kostium dla mnie - mogłabym zabrać na imprezę wszystkie moje zwierzaki!

    OdpowiedzUsuń
  22. O kurcze Pani fontanna O.o oniemiałam, a co do clowna to boję się ich nadal :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to widzę, że nie ja jedna się ich boję :D

      Usuń
  23. To jest niesamowicie pasjonujące o czym piszesz. Kocham takie historie. Warto wiedzieć takie rzeczy. Mnie interesuje wszystko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger