10.10.2014

Jesienne inspiracje

Dzisiejszy wpis jest już moim drugim, który bierze udział w akcji Arcy Joko pod tytułem Celebruj chwile. Edycja wrześniowa dotyczyła szkoły, a październikowa - jesieni. Tym razem jednak postanowiłam nie robić galerii obrazów o tematyce jesiennej, lecz pokazać Wam dziesięć w moich ulubionych sukien historycznych, które kojarzą mi się z jesienią: czy to ze względu na kolorystykę, czy krój. Jeśli jesteście ciekawi, które suknie są dla mnie kwintesencją tej pory roku, serdecznie zapraszam do lektury! 

George Hayter Sofia Kiselyova, 1831

10. Robe a la francaise, ok. 1760 

Źródło obrazka.

XVIII wiek niemal zupełnie nie kojarzy mi się z jesienią, jednak kiedy zobaczyłam tę wspaniałą suknię francuską, od razu pomyślałam o ziemi usypanej strąconymi przez wiatr liśćmi. Także jej kolorystyka - połączenie pomarańczu i ciemnej zieleni, jednoznacznie kojarzy mi się z tą porą roku. Nie jest to z pewnością suknia na spacery, ale na jesienny wieczór w operze - czemu nie? 

9. Suknia dworska, 1857-60 


Źródło obrazka.

Chociaż suknie dworskie rządzą się swoimi prawami i są raczej niezależne od takich czynników jak pory roku, powyższa suknia, mająca żywy, pomarańczowy kolor i złote ozdoby, byłaby jednak idealna na uroczystości dworskie mające miejsce na początku jesieni, kiedy wszystkie drzewa udekorowane są liśćmi w równie intensywnych kolorach. 


8. Suknia wizytowa, 1897-1900


Źródło obrazka.

Jesień jest niezwykle zróżnicowana pod względem kolorystycznym. Niektórym kojarzy się przede wszystkim ze złotem lub czerwienią, inni zaś nie wyobrażają jej sobie inaczej, niż w butelkowej zieleni. Powyższa suknia o pięknym, ciemno-zielonym kolorze, byłaby idealna na proszony, jesienny podwieczorek. 

7. Suknia (zdaniem internetu ślubna), 1878


Źródło obrazka.

Chyba żadna epoka nie kojarzy mi się z jesienią tak mocno, jak lata 70 i 80 XIX wieku. Niemal zawsze, kiedy widzę suknie dzienne z tego okresu, mam ochotę ubrać którąś z nich i wybrać się na długi spacer po parku pełnym kolorowych liści. W tej sukni zachwycił mnie przede wszystkim niezwykle głęboki kolor przywodzący na myśl czerwone wino. 

6. Suknia dzienna, 1837


Źródło obrazka.

Suknia ta, chociaż pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku, także idealnie nadawałaby się moim zdaniem na klimatyczny, jesienny spacer. A wszystko za sprawą koloru, który jednoznacznie nasuwa na myśl jarzębinę. Także i umieszczone w połowie rękawów bufki - dla wielu z pewnością odstraszające - przypominają nieco owoce jarzębiny.  

5. Suknia dzienna, lata 40 XIX wieku 


Źródło obrazka.

Jedną z barw jednoznacznie kojarzonych się z jesienią jest także z pewnością ciemny, głęboki fiolet. Suknia ta, o niezwykle prostym kroju, jest właściwie zdominowana przez ten wspaniały kolor. Starannie zakryty dekolt i długie, nieco bufiaste rękawy, z pewnością czynią tę suknię bardzo ciepłą, dzięki czemu byłaby ona idealna na chłodne, jesienne wieczory spędzane w domu. 

4. Suknia wieczorowa, 1839-41


Źródło obrazka.

Ta suknia kojarzy mi się z późnym listopadem, kiedy drzewa są już nagie, a leżące na ziemi liście uschnięte i tylko gdzieniegdzie, spod sterty szarych liści, wystaje jakiś ostatni, kolorowy listek. Suknia ta, skromna jak na lata 40 przystało, byłaby moim zdaniem idealna na wieczorne, listopadowe, spowitą mgłą melancholii spotkanie. 

3. Suknia balowa, 1842 


Źródło obrazka.

Nie jestem do końca pewna, dlaczego własnie ta suknia kojarzy mi się z jesienią. Przypomina trochę suknię z pierwszego obrazu, jednak jej kolor jest mniej oczywisty, to raczej taki róż wpadający w czerwień. A jednak ten intensywny kolor ma w sobie coś jesiennego, tak samo jak piękny wzór na przodzie sukni. Suknia ta, podesłana mi przez Damę Koronkową, znajduje się na liście moich największych sukniowych marzeń, więc być może jej rzekoma jesienność jest dla mnie jedynie pretekstem, żeby Wam ją pokazać. Jakkolwiek by nie było, na jesień też byłaby wspaniała! 

2. Suknia balowa, 1887-9 


Źródło obrazka.

Jeśli jesienny bal, to tylko w tej sukni! Dla mnie jest ona kwintesencją tej pory roku - utrzymana w pięknej tonacji złota i brązu, idealnie wpasowuje się w kolorystykę charakterystyczną dla tej pory roku. A w dodatku jest po prostu piękna - bogato zdobiona, ale nie przesadzona, odkrywająca ramiona, ale zasłaniająca dekolt. Jak na tę porę roku przystało, jest po prostu idealnie wyważona. 

1. Suknia reprezentacyjna królowej Maud, 1906-7


Źródło obrazka.

Nie wiem, czy gale, podczas których nosiła tę suknię królowa Maud miały miejsca jesienią, ale jeśli tak, to suknia ta idealnie wpasowała się w klimat ten pory roku swoją złoto-brązową tonacją. A przy tym, jak na suknię Maud przystało, jest zniewalająco piękna. 

I to już wszystko, jeśli chodzi o moje ulubione suknie, które przywodzą na myśl jesień. Jestem bardzo ciekawa, jak Wam się spodobały, no i oczywiście które suknie Wam kojarzą się z tą porą roku! 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

41 komentarzy:

  1. Pomarańczowa suknia niesamowita Ale i suknia królowej Maud olśniewająca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! :)

      Usuń
  2. Większość z tych sukni, jest naprawdę piękna. Szczególnie ta zielona, bordowa i dwie ostatnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że też Ci się spodobały! W tych dwóch ostatnich jestem po prostu zakochana :)

      Usuń
  3. A wiesz, że właśnie szyję niemal identyczną suknię, jak ta z lat 1840. (nr 5)? :O Dla mnie właśnie lata 40. w wydaniu sióstr Bronte są idealne na jesień <3 Bo XVIII wiek to od lat majowa, późna wiosna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żartujesz, że ją szyjesz? Będę zazdrościć :D A właśnie, bo siostry Bronte są chyba takie jesienne - niestety, Jane Eyre ciągle nie czytałam, więc mi jesień ciągle się z nimi nie kojarzy :)

      Usuń
  4. A! Zapomniałam dodać, że śliwkowa tafta już przyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy czerwonej z lat 30 zrobiłaś błąd, chyba myślisz ciągle tylko o XVIII wieku :D Bardzo podoba mi się brązowa z lat 40, fioletowa, zielona i ostatnia <3 No i jestem zaszczycona, że ta suknia którą Ci przesłałam tak Ci się podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, bo to po prostu dla mnie takie nienaturalne, że mam napisać w tekście "XIX wiek", ale już poprawiam :D Bardzo mi się podoba! :)

      Usuń
  6. Wow! Tego jeszcze nie było - podobają mi się wszystkie suknie! Twoje dziesięć ulubionych "jesiennych" sukien, mogą spokojnie stać się moimi ulubionymi! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie to cieszy! Widzę, że mamy podobny jesienny gust :)

      Usuń
  7. Ach, śliczne sukienki! Podoba mi się szczególnie ta z 1897 roku <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też wyjątkowo się podoba, chociaż jest z lat 1890 :)

      Usuń
  8. Raju, żaden wpis kostiumologiczny u Ciebie do tej pory nie podobał mi się tak bardzo! Kolorystyka cudowna, detale arcysmakowite, a wzór na 10 wygląda zaskakująco współcześnie. Najbardziej chyba urzeczona jestem ostatnią suknią i tymi w głębokich odcieniach zieleni i ciemnego fioletu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to dla mnie ogromny komplement! Cieszę się, że tak dobrze udało mi się trafić w Twój gust :)

      Usuń
  9. Ten nieoczywisty czerwony trójki kojarzy mi się z żurawiną. Albo przetworami żurawinowymi. Mniam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, zupełnie zapomniałam o żurawinach! A więc jednak jest jesienny :)

      Usuń
  10. O dziwo urzekł mnie numer 4... a nie przepadam za bufkami! No i oczywiście suknia królowej - ach. Przez to wszystko mam ochotę usiąść do szycia, a za godzinę muszę wyjść do pracy, aaarrgh! Jutro będę tworzyć od rana do wieczora! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj za nimi nie przepadam, chyba tylko dla lat 1830 robię wyjątek. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się w końcu znaleźć trochę czasu! :)

      Usuń
  11. Wszystkie są przepiękne, ale najbardziej zachwycił mnie kolor tej 7, jest cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Cię zachwycił ten kolor! :)

      Usuń
  12. Zadziwiające jak wiele sukien znalazłaś i każda przywodzi skojarzenia z jesienią czy to kolorami czy właśnie wzorami. Największe wrażenie zrobiła na mnie ta ostatnia suknia, tak jak napisałaś, jest zniewalająco piękna!
    Teraz zastanawiam się czy podpiąć ten post w stylizacje czy w inspiracje tak jak napisałaś. W sumie obojętne, ale bardzo się cieszę, że mam taką perełkę w akcji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych sukien było o wiele więcej i miałam duży problem, żeby wybrać te dziesięć najładniejszych :) Rzeczywiście, do stylizacji też mógłby pasować, ale to już zostawiam Twojemu wyborowi :) A ja się cieszę, że mogę wziąć udział w takiej świetnej i inspirującej akcji! :)

      Usuń
  13. Suknia balowa z 1842 roku to moja faworytka w tym zestawieniu. Piękne kreacje powybierałaś, jest czym oko nacieszyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że Ci się spodobały, od tej z 1842 sama nie mogę oderwać wzroku :)

      Usuń
  14. Suknia na drugiej pozycji jest niesamowita. Wygląda jakby była zdobiona suszonymi gałązkami bylin. :) Kojarzy mi się nieco z tym obrazem Czachórskiego:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1c/Władysław_Czachórski_-_Dama_przy_oknie.jpg/280px-Władysław_Czachórski_-_Dama_przy_oknie.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Ci się spodobała! Rzeczywiście, mają w sobie coś podobnego :)

      Usuń
  15. Zupełnie nie mój gust, ale suknie wywierają na mnie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo mnie cieszy, że jednak przykuły Twoją uwagę! :)

      Usuń
  16. Numer 7 - zaskakujące, ale zaproponowałaś suknię z okresu drugiej turniury, KTÓRA MI SIĘ PODOBA :-) (bardzo nie lubię sylwetki kobiecej tamtego czasu).
    Bardzo podoba mi się też robe a la francaise i oczywiście dwa ostatnie cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To to już jest okres drugiej turniury? Myślałam, że on był dopiero w połowie lat 80, ale ja nigdy nie potrafiłam połapać się w tych turniurach :D

      Usuń
    2. Ojej, masz rację, nie spojrzałam na datowanie! Teraz obejrzałam suknię z tyłu i z boku na stronie MET i jest to natural form (za którym równie mocno nie przepadam) :P nie lubię sylwetki kobiecej okresu drugiej połowy lat 70 i lat 80, przynajmniej kiedy ogląda się fotografie kobiet z tamtego okresu, mało która wygląda atrakcyjnie, "naturalna forma" raczej daje efekt nienaturalności i jakiejś nieproporcjonalności. Do tego jeszcze te grzywki... Ale są osoby, którym pięknie w tej dekadzie, np. Eli, Kajani... Może to kwestia sylwetki, i bardzo szczupłe osoby lepiej wyglądają w tych sukniach?

      Usuń
    3. A więc jednak był w połowie lat 80? Aż nie wierzę, że w końcu to zrozumiałam :D Te suknie czasem bywają naprawdę piękne, ale grzywki rzeczywiście były okropne - wystarczy spojrzeć na zdjęcia Aleksandry Duńskiej, której grzywka odebrała chyba połowę urody, żeby się znielubić tamtą modę :D

      Usuń
    4. Z tego, co wiem, to okres pierwszej turniury (zwany przeze mnie też okresem "turniury Anny Kareniny" :> ) trwa do ok. roku 1877. Potem pojawia się okres "formy naturalnej" a w 1883 druga turniura :) Lata 70 i 80 budzą we mnie mieszane uczucia. Trochę jak lata 30. Niby jest sporo pięknych i interesujących sukien z tego okresu, ale... Często mam wrażenie, ze one nie wyglądają tak dobrze na człowieku jak na manekinie/rycinie ;) A Ty jak uważasz?

      Usuń
  17. Suknie dworskie idealne dla Pani Jesieni ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po raz pierwszy dałaś mi trudny wybór, wszystkie mi się podobają, i jakbym miała wybierać tą jedną jedyną bym wpadła w szaleństwo. Czekam na taki post o sukniach zimowych, bo to moja ulubiona pora roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobały! Zimowy mam nadzieję też będzie, jak nawet upatrzyłam kilka idealnie wpasowujących się w klimat tej pory roku sukien :)

      Usuń
  19. Ciekawe podejście do tematu. Oglądając poszczególne modele sukien nie wychodziłam z podziwu, że myślę tak samo jak Ty - tak, ta suknia i kolejna rzeczywiście kojarzy się z jesienią :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo mnie cieszy, że myślimy o nich podobnie, to znaczy, że rzeczywiście jest w nich coś jesiennego :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger