04.08.2014

Zachwycający lipiec

Dziś wracam do Was po dwutygodniowej przerwie spowodowanej wakacyjnym wyjazdem. Przez te dwa tygodnie przeczytałam mnóstwo książek i przemyślałam wiele kwestii kostiumologicznych, które nurtowały mnie już od dłuższego czasu. Zanim jednak podzielę się z Wami moimi refleksjami, chciałabym zaprosić Was dziś do obejrzenia wszystkiego, co zachwyciło mnie w lipcu. A było tego naprawdę dużo! 

Franz Xaver Winterhalter Księżniczka Aleksandra Duńska, 1864

Moją niekwestionowaną miss miesiąca została tym razem kobieta nie z XVIII, lecz z XIX wieku, a mianowicie księżniczka Aleksandra Duńska, późniejsza żona Edwarda VII. Zachwyciły mnie jej delikatne rysy twarzy, mleczna cera i kasztanowe włosy, które nadają jej wygląd lalki z porcelany. Niedługo na pewno powstanie o niej (i o jej sukniach) osobny post. 

Aleksandra Duńska, 1862-4
Moją wicemiss została natomiast ta urocza blondyneczka z miniatury Richarda Cosway'a z 1795 roku. Chyba nic bardziej nie trafia w mój gust niż XVIII-wieczne fryzury ułożone z blond włosów, tutaj podkreślone jeszcze złotem dodatków: diademu i bransolety. 

Richard Cosway Portret nieznanej kobiety, 1795
Miniatury w ogóle mają w sobie coś urzekającego i bardzo często to właśnie na nich uwiecznione zostały najciekawsze stylizacje. Jak na tej miniaturze Debuissona z 1789 roku. Przedstawiona na nim kobieta ubrana jest w bardzo ciekawą suknię w stylu chemise, z kołnierzem zaczerpniętym najprawdopodobniej z mody męskiej i charakterystyczną dla lat 90 falbanką umieszczoną na wąskim rękawie. Uwagę zwraca jej fantazyjna chusta zawiązana na włosach, ozdobiona gałęziami imitującymi drzewo. 

J.A.Debuisson Portret nieznanej kobiety, 1789

Z tego samego, 1789 roku pochodzi również rycina przedstawiająca suknię, która z miejsca podbiła moje serce. Jest to tzw. grand parure, suknia typowa dla mody dworskiej lat 80, tak strojna, że aż przeładowana i przypominająca ogromny, ale bardzo apetyczny tort. Uwagę zwraca fantazyjne nakrycie głowy kobiety, którego co prawda nie potrafię w żaden sposób określić, ale które bardzo mi się podoba. 

Źródło obrazka.
Z sukien, które do dziś możemy podziwiać w muzeach, w tym miesiącu najbardziej zachwyciła mnie ta robe a la francaise z ok. 1770 roku. Uwielbiam jej pastelowe kolory i delikatne, kwiatowe zdobienia.

Źródło obrazka.
Coraz bardziej przekonuję się również do mody lat 40 XIX wieku. Ta niesamowicie dziewczęca, dzienna suknia całkowicie podbiła moje serce! 

Źródło obrazka.

Inną, która całkowicie mnie oczarowała, jest nawiązująca do antyku suknia projektu Madeleine Vionnet pochodząca z 1938 roku. Zachwyca nie tylko ona, ale również samo zdjęcie - niesamowicie zmysłowa poza modelki kojarzy mi się z rzeźbą Canovy przedstawiającą Paulinę Borghese. 

Źródło obrazka.
Jak napisałam na samym początku, w tym miesiącu zajmowałam się przede wszystkim czytaniem książek, głównie tych dotyczących II połowy XVIII wieku. Z nich wszystkich najbardziej zachwycił mnie zbiór esejów 1789. Emblematy rozumu Jean'a Starobinskiego, opisujących zjawiska w kulturze i sztuce, które miały miejsce w roku wybuchu rewolucji. Starobinski w pasjonujący sposób ukazał niepokoje i lęki, które dręczyły ludzi pod koniec XVIII wieku. Pasjonującą lekturą okazały się także Pamiętniki Madame de Genlis, którego autorka, pierwsza kobieta-guwernantka chłopca pochodzącego z rodziny królewskiej (Ludwika Filipa), w niezwykle żywy i ciekawy sposób opisała kulturę i obyczaje panujące w II połowie XVIII wieku. 

Portret pani de Genlis z 1781 roku. 

Chciałabym również polecić Wam kilka blogowych wpisów, które w tym miesiącu najbardziej przykuły moją uwagę. U Absynta zobaczyć możecie galerię niezwykłych, cyfrowych obrazów Christiana Schloe'a, będących mieszanką XIX-wiecznych portretów i surrealistycznej formy. Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądała moda lat 50 XIX wieku, to bardzo rzetelny i piękny wizualnie post przygotowała na temat Porcelanka. U Maqdy natomiast możecie dowiedzieć się, dlaczego w XIX wieku noszenie cylindrów mogło grozić zaburzeniami mowy, a nawet halucyjnacjami. Jeśli lubicie wieczorową modę lat 20 XX wieku, to u Koshki możecie zobaczyć niesamowitą rekonstrukcję jednej z ówczesnych robe de styl

Źródło obrazka.
I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś. Jestem bardzo ciekawa, czy i Wy podzielacie mój zachwyt nad tymi sukniami! A może w tym miesiącu zachwyciły Was jakieś inne? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 



24 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba rekonstrukcja robe de style Koshki. Zresztą wszystkie i portrety i suknie wybrane przez Ciebie są naprawdę zachwycające :) Jeśli chodzi o lata 40. XIX wieku mi ostatnio bardzo spodobała się ta suknia: http://www.philamuseum.org/collections/permanent/72597.html?mulR=672952792|1715

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Koshki chyba najbardziej podobają mi się właśnie jej suknie z lat 20, świetnie pasują do jej figury :) Twój typ z lat 40 też jest ciekawy, ma piękny materiał, ale ja wolę chyba większe dekolty :)

      Usuń
  2. Będąc ostatnio w Opinogórze podziwiałam oryginał Franz Xaver Winterhaltera - portret Elizy z Branickich Krasińskiej. Cudny! Na stałe w pałacyku jest kopia. Obraz oryginalny został wypożyczony z MNW w ramach wystawy malarstwa romantycznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście miałaś prawdziwe szczęście, że mogłaś zobaczyć oryginał! Swoją drogą to muszę się kiedyś wybrać do Opinogóry, zawsze zachwycał mnie ten pałacyk :)

      Usuń
  3. Ale piękne te obrazy i miniatury :) Grand parure też mi się podoba, za to francuzka niezbyt. Materiał piękny, angażanty wspaniałe, ale coś się z tym stanikiem podziało i wygląda kwadratowo i ciężko :/ W temacie sukien miesiąca, to teraz są to niemal wszystkie tea gown z 1890 roku między innymi ta: http://www.pinterest.com/pin/310678074268173547/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, coś z tym stanikiem szwankuje, nawet nie zwróciłam na to wcześniej uwagi! Ta suknia z 1890 roku zawsze robiła na mnie duże wrażenie, ale chyba zawsze myślałam, że to suknia poranna :D

      Usuń
  4. czekam z niecierpliwością na wpis o Aleksandrze Duńskiej:D piękna kobieta:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uporam się z nim jakoś szybko, ale mam teraz w planach tyle wpisów, że nie wiem, kiedy zdążę je wszystkie napisać :)

      Usuń
  5. O jak miło, dziękuję:D Czekałam na ten post, strasznie je lubię - zawsze można zobaczyć coś nowego czy trafić na jakiś nieznany fascynujący blog:) Rekonstrukcja Koshki jest genialna - zarówno technicznie jak i wizualnie. Niesamowite wrażenie zrobił na mnie drugi obraz z twojego postu - wygląda jakby malarz uchwycił ją w ruchu i zdjęcie z suknią Vionnet. Idealnie chłodne i dostojne.
    Mnie w tym miesiącu zachwycała ta suknia http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/97/69/82/976982387e23690714c110ae08388ebe.jpg Jak widać chęć zostania ciasteczkiem mnie nie opuszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, jest bardzo "ciasteczkowa"! Wspaniały jest ten wachlarz, idealne dopełnienie "bezowej" stylizacji! Czy ten obraz jest jakąś inną wersją tego? http://vestuarioescenico.files.wordpress.com/2014/01/le-bal-1880-musc3a9e-dorsay-paris.jpg :)

      Usuń
  6. Miniatury są boskie! W te, które zamieściłaś w poście mogłabym się wgapiać godzinami <3
    Dzięki za wyróżnienie i czekam na post o Aleksandrze Duńskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! Miniatury to zdecydowanie cudowna rzecz :D

      Usuń
  7. Na tym pierwszym portrecie ta księżniczka wygląda zupełnie jak Ty, oczy, nos, usta, spojrzenie, włosy, no wszystko:). Jakbyś napisała, że ktoś Cię namalował, albo nawet Photoshopem wkleił Twoją twarz w ten obraz, to bym uwierzyła:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, naprawdę? Dziękuję, to dla mnie ogromny komplement, Aleksandra Duńska to moim zdaniem jedna z najpiękniejszych kobiet XIX wieku, więc czuję się tym porównaniem zaszczycona! :)

      Usuń
  8. Aleksandra Duńska jest prześliczna.
    Na drugim obrazie wygląda nieziemsko.

    Zgadzam się, że masz coś z niej... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Ci się podoba! I oczywiście dziękuję, to dla mnie ogromny komplement! :)

      Usuń
  9. Witaj! Mam nadzieje, że dobrze wypoczęłaś :) na wakacjach. Piękne piękne suknie, kobieta z zdjęcia czarno białego i z ryciny z 1789 jest niezdrowo szczupła, jak zapałeczki, ciekawe czy na tej rycinie to faktyne była taka chudzinka czy gorset zrobił swoje XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wspaniale! Nabrałam mnóstwo energii do pisania nowych notek :) To prawda, pani na rycinie ma zdecydowanie zbyt szczupłą talię, co jest nawet niezgodne z ogólnym gustem tej epoki, która preferowała przecież nieco większe panie. Te ryciny z sukniami dworskimi wszystkie były takie "wyszczuplające", nawet nie wiem, dlaczego :)

      Usuń
  10. Proponuję, żebyś na fali zainteresowania latami 40 XIX wieku rzuciła okiem na lata 50 i 60:) Kreacje są wtedy także bardzo dziewczęce i barwne:) Jak zawsze znakomity u Ciebie zbiór obrazów, zdjęć i rycin:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! No właśnie do lat 50 i 60 jakoś ciągle nie potrafię się przekonać. Bardzo podoba mi się kilka tiulowo-białych balowych sukien, ale do całokształt tamtej mody jakoś nie trafia mi do serca :)

      Usuń
  11. Nie mogę się doczekać postu o Aleksandrze Duńskiej :) Bardzo mi się podobają jej sukienki, kocham ten styl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go uwielbiam, jakbym kiedyś szyła sobie suknię z lat 50/60, to tylko taką :)

      Usuń
  12. Raju, jest mój wpiseł :D Na tym prezentowanym obrazie Aleksandra Duńska ma niesamowitą suknię, zdecydowanie nie jest to styl oszczędny :D Czy tak epicki gust miała w ogólności? Przyznam, że w historii cenię sobie przede wszystkim charakterne kobiety, takie, które przykuwały uwagę, oryginały. Chętnie wrócę tu po wpis o tej damie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co można zauważyć na obrazach i zdjęciach, to tak. I taki charakterystyczny, zadarty nosek :D Tylko nie wiem, kiedy ten wpis się pojawi, bo aktualnie mam więcej pomysłów niż czasu :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger