08.08.2014

Najpiękniejsze z portretów, czyli o sukniach, w których chętnie sama dałabym się namalować

Pamiętacie post o sukniach z muzeów, które bardzo chętnie zobaczyłabym na sobie? Chyba niczego nie pokazuję na tym blogu częściej niż obrazów przedstawiających suknie, dziś więc chciałabym zaprezentować Wam dwanaście tych, które zachwycają mnie najbardziej. Tak bardzo, że chętnie pozowałabym do nich jak do żywych obrazów. Jeśli jesteście ciekawi, które malarskie suknie są moimi ulubionymi, zapraszam do dalszej lektury! 

Jacques Louis David Państwo Lavoisier, 1788 (fragment)

Robe volante z obrazu Dwie kuzynki Watteau z 1715 roku. 

Jean-Antoine Watteau Dwie kuzynki, 1715 (fragment)
Robe volante, sztandarowa suknia wczesnego rokoka, coraz bardziej mnie zachwyca. Jest to krój, w którym każda kobieta traci figurę, ale zyskuje w zamian mnóstwo wdzięku. Robes volantes na obrazach Watteau są niezwykle delikatne, lekkie i bardzo dziewczęce. W tej dodatkowo zachwycił mnie kolor, którego właściwie nie sposób nazwać, jest to chyba coś w rodzaju przydymionego, różowego beżu (o ile coś takiego w ogóle istnieje). 


Robe a la francaise  madame Pompadour z portretu Bouchera z 1759 roku. 

Francois Boucher Madame Pompadour, 1759
Suknia francuska nie należy do moich XVIII-wiecznych ulubienic, jednak ta z portretu madame Pompadour niezmiennie zachwyca mnie swoim smakiem, wyrafinowaniem i harmonią. Jest niezwykle bogata, a równocześnie wysublimowana. Każdy element zdaje się mieć tu jakieś znaczenie, także mam się wrażenie, że gdyby pozbawić ją choćby jednej kokardki, całe jej piękno zostałoby zaburzone. 

Robe a l'anglaise panny Guimard z obrazu Shalla z lat 80 XVIII wieku. 

Jean-Frédéric Schall Marie-Madeleine Guimard, ok. 1780
Ta suknia zachwyca mnie niezmiennie od czterech lat - tak bardzo, że to właśnie ją zamówiłam u Eli na moje osiemnaste urodziny. Ale chociaż mam już jeden egzemplarz, bardzo chętnie zaopatrzyłabym się w drugi - już nie na panier, ale na poduszce, z dużo większym dekoltem i podwójną spódnicą. 

Nouvelle levite pani Augie z obrazu Vallayer-Coster z 1781 roku. 

Anne Vallayer-Coster Adélaïde Genet, Madame Auguié, 1781

Tę stylizację, łącznie z naszyjnikiem i fryzurą, uważam za najbardziej perfekcyjną w całym w XVIII wieku. Suknia ta, którą, zgodnie z rycinami z tamtego czasu, określiłam jako nouvelle levite, była jednym z najmodniejszych krojów w latach 1780 (o samych lewitkach powstanie niedługo na blogu osobny post). Uwielbiam połączenie liliowego koloru sukni z kremowymi perłami, uwielbiam uroczo marszczone rękawki i wystającą spod nich falbankę z delikatnej koronki. Zdecydowanie jest moja ulubiona suknia z XVIII wieku. 



Robe en chemise pani Lavoisier z portretu Davida z 1788 roku. 


Jacques Louis David Państwo Lavoisier, 1788 (fragment)
Chemise pani Lavoisier po raz pierwszy zobaczyłam w podręczniku do historii w podstawówce. Od tamtej pory jest ona moim wielkim marzeniem. Mimo że wywodzi się z gatunku sielankowych chemise, ma w sobie surowość charakterystyczną dla sukien z portretów Davida, dzięki czemu nabiera ona nieoczywistego charakteru. Gdybym kiedykolwiek ją zamawiała, kupiłabym na nią najcieńszy muślin i najdelikatniejszą koronkę. Ta suknia jest tego warta!

 Suknia pani Recamier z portretu Gerarda z 1805 roku. 


Francois Gerard Pani Recamier, 1805



O tej sukni zamarzyłam po tym, jak wczoraj po raz pierwszy założyłam gorset z lat 40 XIX wieku i prawie straciłam dech. Ta suknia nie ma ani gorsetu, ani halek, ani nawet koszuli, jest po prostu biała, lekka i zwiewna. Pani Recamier zdecydowanie wiedziała, co dobre. I wygodne. 

Suknia balowa pani Joinville z obrazu Winterhaltera z 1846 roku. 

Franz Xaver Winterhalter Pani Joinville, 1846
To chyba pierwsza suknia z lat 40 XIX wieku, która naprawdę mi się spodobała. I chociaż gorset z tej dekady (jak i wszystkich następnych) kojarzy mi się tylko z torturą, dla tej sukni mogłabym się poświęcić! Uwielbiam połączenie wiśniowego jedwabiu z czarnym tiulem, który nadaje jej zmysłowego charakteru. 

Suknia balowa hrabiny Varvary z portretu Winterhaltera z lat 50 XIX wieku. 

Franz Xaver Winterhalter Varvara Mushina-Pushkina
Varvara to dla mnie najpiękniejsza kobieta XIX wieku. Jej stylizacja na tym portrecie zapiera dech - wygląda, jakby właśnie wyłaniała się z piany nie tyle morskiej, jak Afrodyta, ale zrobionej z najlepszej bitej śmietany. Białe suknie z balowe z tiulu to chyba jedyne suknie, które podobają mi się w latach 50 i 60 XIX wieku. A ta suknia zdecydowanie stoi na ich czele. 

Suknia balowa z obrazu Paulsen'a z 1769 roku. 

Fritz Paulsen Mama i dziecko, 1869
Bardzo lubię modę przełomu lat 60 i 70 XIX wieku. W tej sukni zachwyca mnie kształt, połączenie ecru i bieli, piękne draperie tyłu i imponujący tren. Poza tym ma w sobie coś cukierniczego, a jak zapewne już zauważyliście, mam słabość do tej estetyki. 

Suknia Colombiny z obrazu Auguste'a Toulmouche'a z ok. lat 70 XIX wieku. 

Auguste Toulmouche Pocałunek
Uwielbiam XIX-wieczne stroje maskaradowe! Zazwyczaj odznaczały się niezwykłą fantazją i śmiałością, jak gdyby kobiety chciały za ich pomocą odreagować sztywne konwenanse ich codziennego życia. W tej sukni zachwyciła mnie długość (a właściwie krótkość) spódnicy i te piękne, różowe falbanki ze srebrnymi aplikacjami. 

Suknia dzienna pani Valtesse de la Bigne z  obrazu Gerveza z 1879 roku.

Heny Gervex Pani Valtesse de la Bigne, 1879
Ten dzienny, śnieżnobiały zestaw to dla mnie kwintesencja XIX-wiecznej mody spacerowej. Suknia ta, chociaż z pozoru bardzo grzeczna, ma w sobie jednak coś nieoczywistego - a wszystko za sprawą innego obrazu Gervexa, do którego prawdopodobnie także pozowała właśnie pali Valtesse. Dzięki niemu ta z pozoru delikatna suknia spacerowa zyskuje jak gdyby drugie dno. 

Suknia wieczorowa z obrazu Teodora Axentowiczowa z 1906 roku. 

Teodor Axentowicz Kobieta w czarnej sukni, 1906
Chociaż mam wielką słabość do białych sukien, w równej mierze zachwycają mnie czarne - mniej dziewczęce, a bardziej kobiece, mniej słodkie, a bardziej zmysłowe. Ta suknia to dla mnie kwintesencja stylu Młodej Polski - chociaż powstała po 1900 roku, nadal ma w sobie coś dekadenckiego. Jest po prostu niesamowita! 

I to już wszystkie suknie, które chciałam Wam dzisiaj pokazać. Żeby zasiać nieco ziarna niepewności, powiem, że już niedługą będę mogła pochwalić się Wam repliką jednej z nich... zgadniecie której? Jestem bardzo ciekawa, jak podobają Wam się moje malarskie typy. A może macie jakieś inne ulubione? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 


26 komentarzy:

  1. Zdecydowanie w kolejności:
    pani Lavoisier
    Axentowicz (właściwie suknia;)
    pani Valtesse de la Bigne
    Suknia balowa z obrazu Paulsen'a (napisałaś w nagłówku błędnie wiek XVIII, a poniżej właściwą datę)
    Ale moja ukochana suknia to ta: http://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Modrzejewska#mediaviewer/Plik:PortretHelenyModrzejewskiej.TadeuszAjdukiewicz.1880.ws.jpg
    mam na pocztówce z Krakowa i ubóstwiam tę suknię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, rzeczywiście! Dziękuję, zaraz to poprawię :D Suknia Modrzejewskiej też jest piękna, taka niebanalna :)

      Usuń
  2. Bardzo bym chciała, żeby to była robe volante, ale chyba piszesz o latach 40, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, też lubisz robe volante? :D Mam nadzieję, że w końcu i w nią się zaopatrzę (a może Ty ją sobie uszyjesz?) :)

      Usuń
    2. Uwielbiam robe volante! :D (I jej żakietową siostrę też) :) Noszę się z tym, ale nie mogę znaleźć tego jedynego materiału (druga sprawa, żeby było go wystarczająco).

      Usuń
    3. To prawda, on chyba dużo go pożre, chociaż te z początku wieku nie były jeszcze aż tak obszerne :) To prawda, tutaj chyba właśnie materiał gra główną rolę, więc musi być wyjątkowy :)

      Usuń
  3. Robe a l'anglaise panny Guimard jest nieziemska Uwielbiam te klimaty te suknie, kapelusze, piorą itd.
    Nigdy bym nie pomyślała, ze można prowadzić bloga o takiej tematyce Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że ta suknia Ci się spodobała! I oczywiście zapraszam na mojego bloga jak najczęściej! :)

      Usuń
  4. Ja również uwielbiam XIX-wieczne stroje maskaradowe, tyle w nich fantazji!
    Zgaduję, ze staniesz się posiadaczką sukni z II poł. XIX wieku... Czy ma to związek ze Złotym Popołudniem? :)
    Może suknia hrabiny Varvary? Albo ta z obrazu Paulsen'a? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie do końca. Miała być na Złote Popołudnie, ale materiały nawaliły i będzie dopiero później, na Złote mam inną, ale też nową :D Obie o dekadę wcześniejsze niż suknia Varvary :)

      Usuń
  5. Wszystkie wybrane przez Ciebie obrazy ( suknie oczywiście też) są piękne! :) Ah, suknia madame Lavoisier, cudo po prostu :) No i strój Colombiny, to chyba moje ulubione przebranie maskaradowe z tego okresu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Ci się podobają! Mnie w tym stroju Colombiny najbardziej podoba się jej zadziwiająca długość. Jeśli kiedykolwiek będę szyć suknię z lat 70/80, to tylko tę :)

      Usuń
  6. Suknia balowa pani Joinville jest bardzo zmysłowa, pewnie dzięki temu połączeniu kolorystycznemu tak jak mówisz. Mi również bardzo się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to właśnie ta suknia przykuła Twoją uwagę, bo to właśnie na nią się szykuję :)

      Usuń
  7. Najbardziej podoba mi się niebieska suknia Madame Auguié. Cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Ci się spodobała! :)

      Usuń
  8. Strzelam że to będzie Suknia pani Recamier z portretu Gerarda z 1805 roku. :) Ja mam też mnóstwo sukien gdzieś na komputerze zapisanych które chciałabym mieć, rekonstruować, czekam tylko na odpowiedni moment finansowy , który chyba nigdy nie nadejdzie XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, suknia pani Recamier będzie musiała jeszcze trochę poczekać :) Tak, ten odpowiedni moment finansowy zdecydowanie lubi się odwlekać :D

      Usuń
  9. Niesamowite jak Twój ,,ranking" najpiękniejszych sukien z obrazów pokrywa się z moim modowym gustem :) Robe a la francaise madame Pompadour, nouvelle levite pani Augie, robe en chemise pani Lavoisier, suknia balowa pani Joinville, suknia balowa z obrazu Paulsen'a z 1769 roku, suknia wieczorowa z obrazu Teodora Axentowiczowa są po prostu wspaniałe :) Dzięki za ten post, będę mogła uzupełnić mój folder ze zdjęciami najpiękniejszych sukien, którymi się ciągle zachwycam :) Ale absolutny fenomen wśród tych sukienek to kreacja balowa hrabiny Varvary, rewelacja <3 Suknia ta dołącza do grona moich ulubionych sukien, a dzieło Winterhaltera do kolekcji ulubionych obrazów :)
    Moim niezmiennym numerem jeden wśród mody historycznej jest suknia madame rimsky-korsakov z obrazu Winterhaltera, który to portret mam zresztą na swoim awatarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy podobny gust i że post Ci się spodobał! Kreacja Varvary jest naprawdę zdumiewająca, uwielbiam to połączenie bieli, kobaltu i czerni. Suknia pani Rimsky-Korsakov też jest piękna :)

      Usuń
  10. Wow, pięknie tutaj;) masz niesamowicie ciekawą pasję, rankingu sukien jeszcze nie przejrzałam, ale zaraz się do tego zabiorę, musiałam jednak skomentować już sam pomysł na bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, że mój blog Ci się spodobał! :)

      Usuń
  11. No i cóż. I Absynt znów wybrałby negliż :D Pani Recamier rządzi :D Chociaż goni ją czarna suknia z 1906 (te pawie pióra! ah!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, negliże są wspaniałe! A przede wszystkim wygodne, co po Złotym Popołudniu jest dla mnie kwestią priorytetową :)

      Usuń
  12. Kroju robe volante nie lubię, ale ten kolor <3
    Suknia mme Pompadour i chemise pani Lavoisier to już klasyka gatunku, ale lewitka pani Augie zupełnie skradła mi serce! Jest taka piękna, idealna po prostu! W dodatku interesują mnie te zdobienia z przodu - chyba sznurkowe lub z łańcuszka (?)
    A suknię Axentowicza też chętnie bym przywdziała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger