28.06.2014

Zachwycający czerwiec

Nigdy dotąd nie robiłam wpisów poświęconych podsumowaniu danego miesiąca, ale często jest tak, że zachwyci mnie jakaś pojedyncza rzecz, suknia czy portret, a nie doczekałam się jeszcze strony na facebooku, żeby pokazywać Wam je na bieżąco. Dlatego też, z okazji końca czerwca, pokażę Wam dziś wszystko to, co zachwyciło mnie w czasie jego trwania. Jeśli jesteście ciekawi, serdecznie zapraszam do lektury! 


Jean-Honore Fragonard Dziewczyna z grlandą z róż, 1770


Jak pewnie doskonale wiecie, uwielbiam robić wszelkiego rodzaju rankingi. Mniej więcej rok temu zrobiłam dwa bardzo sybiektywne wpisy poświęcone najpiękniejszym kobietom XVIII i XIX wieku, ale jak wiemy, gusta szybko się zmieniają. Gdybym miała wybrać historyczną miss czerwca, bez wątpienia zostałaby nią bezimienna ślicznotka z obrazu Fragonarda pod tytułem Czytająca dziewczyna. Uwielbiam jej profil, jej dziewczęcą, przystrojoną kwiatami fryzurę, delikatność pereł i swobodę szat, spod których wyłania się jej uformowane jak gdyby z porcelany ciało. Ideałem rokokowej urody były figurki z porcelany z Miśni lub Sèvres, i patrząc na ten portret mam wrażenie, że mój ideał jest identyczny! 

Jean-Honore Fragonard Czytająca dziewczyna, 1777-9
Niekwestionowaną wisemiss czerwca została w moich oczach natomiast Elisabeth Compton. Urzekła mnie jej trójkątna twarzyczka i delikatne, eteryczne rysy, a przede wszystkim - wysoka fryzura z niepudrowanych, naturalnie jasnych włosów. Uwielbiam ten odcień blondu i zawsze żałuję, że mnie nie byłoby w takim do twarzy. Na uwagę zasługuje także suknia Elisabeth - niewiele jest sukien en chemise, która byłyby przystrojone żółtymi wstążkami. 

Matthew William Peters Lady Elisabeth Compton, 1780 

Najchętniej czytanym wpisem w czerwcu był ten poświęcony XVIII-wiecznym grzywkom. Ostatnio natknęłam się na piękny portret Julii Potockiej z około 1790 roku, który pokazuje, że Polkom fryzura ta również nie była obca. Swoją drogą całe uczesanie Julii jest zachwycające, a ona sama, chyba przez to przeszywające spojrzenie, przypomina mi trochę Juliette Binoche. 

Kazimierz Wojnakowski Julia Potocka, ok. 1790
Skoro już jesteśmy przy fryzurach, to ostatnio moją uwagę przykuł czepek z obrazu, który znam już od kilku lat, a któremu jednak nigdy dotąd nie przyglądałam się w sposób kostiumologiczny. Mam na myśli znane z pewnością także Wam wszystkim Doświadczenie z pompą próżniową Josepha WrightaSpójrzcie tylko na tę uroczą, suto marszczoną falbankę, która stanowi obramowanie czepka! Jak nie lubię tego nakrycia głowy, tak to zdecydowanie mnie zachwyciło - wygląda bardzo gustownie, elegancko i kobieco. Zwróćcie uwagę również na nietypowy naszyjnik, który nosi ta dziewczyna - nie jest to ani kokarda, ani pojedynczy sznur pereł, lecz kilkanaście rzędów drobnych koralików (?) tworzących obróżkę ciasno okalającą szyję. Nie pierwszy raz spotkałam taki naszyjnik w angielskim malarstwie portretowym, więc z pewnością był on wówczas bardzo modny. 

Joseph Wright Doświadczenie z pompą próżniową, 1768 (fragment)
Pozostańmy jeszcze na chwilę przy malarstwie - jeśli chodzi o malarskie suknie, w tym miesiącu moją niekwestionowaną faworytką jest różana robe à la française z portretu panny Dorè z 1756 roku. Jestem bardzo ciekawa, jak te róże prezentowały się w rzeczywistości, myślę, że musiały robić naprawdę niesamowite wrażenie! 

François-Hubert Drouais Madamoiselle Dorè 1765


Ale żeby nie było, że malarstwo lubię tylko i wyłącznie dla pięknych sukien, poniżej prezentuję obraz, w którym to nie suknia była tym, co najbardziej przykuło moją uwagę. Został on namalowany przez Madeleine Lemaire najpewniej około 1910 roku, a więc w okresie, kiedy portrety kobiet, prawdziwych femmes fatales, osiągały najwyższy poziom zmysłowości. Wbrew pozorom erotyczna siła tego obrazu skupia się nie w nagich ramionach, ale w łydkach - osłoniętych czarnymi pończochami i wysoko wiązanymi pantofelkami, które nadają im mnóstwo zmysłowej tajemniczości. 

Madeleine Lemaire Portret siedzącej kobiety, po 1900 roku

Ale że nie samym malarstwem człowiek żyje, chciałabym pokazać Wam dwie suknie zachowane, które w tym miesiącu wprawiły moje serce w stan największego przyspieszenia. Pierwsza z nich pochodzi z jednej z moich ulubionych modowych dekad - lat 1910. Zaprojektowana przez Paula Poireta, ma talię umieszczoną wysoko pod biustem i piękny, niebieski kolor. Jest lekka, wdzięczna, a jednocześnie bardzo kobieca. 

Suknia wieczorowa, Paul Poiret, 1911

Druga to robe de styl z 1928 roku - bardzo strojna suknia będąca alternatywą dla charakterystycznego dla lat 20 stylu chłopczycy, a jednocześnie ciekawych nawiązaniem do mody XVIII wieku. Uwielbiam girlandy z kwiatów, którymi została udekorowana, i ten zachwycający tren. 


Robe de styl, Boué Soeurs, 1929

W czerwcu miałam okazję przeczytać też wiele wspaniałych książek, z których najbardziej zachwycił mnie Złoty wiek konwersacji Benedetty Craveri, w którym dogłębnie przeanalizowała ona zjawisko kultury salonowej we Francji w XVII i XVIII wieku. Chociaź jest to książka naukowa i przy tym niezwykle obszerna, czyta się jak jak fascynującą powieść. Myślę, że jeśli ktoś chce zgłębiać kulturę i modę Francji w XVII i XVIII wieku, jest to dla niego pozycja obowiązkowa. Inną niesamowitą książką był zbiór esejów Sztuka XVIII wieku braci Goncourt, w którym znajdziemy wiele ciekawych informacji na temat twórczości takich malarzy jak Watteau, Boucher czy Prud'hon. Wielką zaletą tej książki jest czas jej powstania, czyli połowa XIX wieku. Stylu, którym została napisana, nikt raczej nie nazwałby więc dzisiaj naukowym - jest niezwykle wzniosły, poetycki i działający na wyobraźnię. Bardzo miło wspominam również lekturę Europejskiej porcelany osiemnastowiecznej Edwarda Rudzkiego, której autor w prosty i zwięzły sposób opisał powstanie i rozwój XVIII-wiecznej porcelany na terenach różnych krajów. Książka ta jest niezwykle krótka, a myślę, że zawarte w niej informacje mogą być naprawdę przydatne. 

Źródło obrazka.


W czerwcu zachwyciło mnie również wiele blogowych wpisów, które teraz chciałabym Wam serdecznie polecić. Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądała i zmieniała się bielizna w latach 1840-1860, przeczytacie o tym w świetnie napisanym artykule Porcelany. Bardzo spodobał mi się również inny wpis, w którym Porcelana zrobiła zestawienie czterech stylizacji prosto z szafy Juliusza Słowackiego - w swoich listach do matki namiętnie opisywał on swoje codzienne zestawy i bardzo prawdopodobnego, że gdyby żył dzisiaj, prowadziłby przepełnionego poezją bloga szafiarskiego. Lubicie kolorowe makijaże? Ja ostatnio bardzo polubiłam, a wszystko przez Madame Peacock, która ma swoim blogu pokazuje, że wcale nie trzeba podchodzić do nich z rezerwą. Najbardziej podobają mi się te w ciepłych odcieniach żółci, pomarańczy i czerwieni, dlatego też zachwyciło mnie jej egzotyczne kocie oko.  W tym miesiącu najbardziej zachwyciła mnie chyba jednak XVIII-wieczna stylizacja Maqdy. Nie mówię tu już o jej perfekcyjnej sukni, ale o samej jej urodzie - Maqda ma dokładnie te rysy twarzy, w których tak lubowali się Boucher i Fragonard, a o których marzyły wszystkie XVIII-wieczne damy. Jak napisałam wcześniej, jest to także i mój ulubiony typ urody, więc stylizacja Maqdy tym bardziej mnie zachwyciła. 

Maqda i jej piękna suknia.
I to już wszystko, jeśli chodzi o moje czerwcowe zachwyty. Jestem bardzo ciekawa, co Was najbardziej zauroczyło w tym miesiącu! 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

23 komentarze:

  1. Historyczni ulubieńcy! Świetny pomysł na cykl postów :)
    Elizabeth Cromoron bardzo ładna, a różana suknia francuska po prostu mnie zachwyciła! Tak, jak nie lubię francuskich, tak dla tej robię wyjątek. Boska jest <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dzięki za podlinkowanie moich postów. Bardzo się cieszę, że załapały się do "czerwcowych zachwytów" :)

      Usuń
    2. Historyczni ulubieńcy - świetna nazwa, nie pomyślałam o tym :D Cieszę się, że ta francuska też Ci się podoba. Ubrana w nią kobieta musiała wyglądać jak chodzący ogród! Twoje posty były świetne, to ja się cieszę, że mogłam je przeczytać ;)

      Usuń
  2. Super pomysł z tym podsumowaniem, mam nadzieję, że będziesz robiła takie rankingi co miesiąc. :D Wszystko mi się podoba - i obrazy i suknie. I Maqda oczywiście też. :) Za każdym razem jak oglądam zdjęcia z pikniku w Pszczynie to nie mogę wyjść z podziwu dla jej stylizacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę, że pomysł Ci się spodobał! Tak, planuję robić takie podsumowania regularnie, o ile oczywiście się uda :)

      Usuń
  3. Chyba nie potrafiłabym wybrać jednej najpiękniejszej... wszystkie sportretowane kobiety wydają się być ideałami, w dodatku cudnie ubranymi. I chociaż piękno to kwestia gustu, nie sposób się nie zachwycić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że, wszystkie są na swój sposób piękne, o ich sukniach nie wspominając :)

      Usuń
  4. Suknia robe de styl czy jakoś tak :D Jest niesamowita, uwielbiam taki fason i styl, świetna jest. :) A zdjęcie Magdy na końcu jest genialne, znowu moja fantazja lepiej pracuje jak to wszystko mogło wyglądać kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Ci się spodobała! Ja zawsze bardzo lubiłam modę lat 20, a jak zobaczyłam, że są tam też nawiązania do XVIII wieku, to już w ogóle :D Stylizacja Magdy jest naprawdę perfekcyjna, myślę, że gdyby modelki Bouchera zeszły z jego płócien, wyglądałyby właśnie tak :)

      Usuń
  5. Patrzę na zdjęcia i widzę same piękne kobiety i faktycznie jest się czym zachwycać :)
    Pozdr i zapraszam do nas na nowe kąty www.swiatkarinki.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że również Ci się podobają! I dziękuję za zaproszenie :)

      Usuń
  6. Co się dzieje z tym blogspotem, napisałam już jeden komentarz, ale się nie dodał, ten sam problem jaki miałaś ty na moim blogu :/ Cóż więc powtórzę, że mam nadzieję, że będziesz robić takie podsumowania co miesiąc, i że odebrałam już z biblioteki Złoty wiek konwersacji. :) Z okładką się postarali, nie mogę się doczekać środka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogspot w ogóle ostatnio szaleje, niestety :/ Cieszę się, że moje podsumowanie Ci się spodobało, postaram się robić takie co miesiąc :) I oczywiście mam nadzieję, że spodoba Ci się również "złoty wiek konwersacji", koniecznie mi potem napisz, jakie miałaś wrażenia! :)

      Usuń
  7. Mnie w tym miesiącu najbardziej zachwycił Twój blog :) Bardzo interesująca jest ta kreacja z 1928 roku z girlandami kwiatów, chciałabym ja zobaczyć na żywo jak wygląda, i z jakiego materiału jest zrobiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nawet nie wiesz, jak miło było mi to przeczytać! :) Wydaje mi się, że jest z jakiejś koronki, ale z bliska to może zupełnie inaczej wyglądać :)

      Usuń
    2. Taka prawda, zainspirowałaś mnie :P jestem na dniach otwarcia mojego bloga o miniaturach i iluminacji w średniowieczu i nowożytności, szukam tylko odpowiedniego szablonu. A ta sukienka z1928 jest piękna, ale sama bym jej nie założyła :P niestety nie mam takiej odpowiedniej figury, wyglądałabym w tym fasonie strasznie.

      Usuń
    3. Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie to cieszy! I jestem bardzo ciekawa Twojego nowego bloga :) A jeśli chodzi o robe de style, to myślę, że ten fason ogólnie jest taki bardzo nietwarzowy :)

      Usuń
  8. Jejku, aż się rumienię (naprawdę). Strasznie dziękuję za te wszystkie komplementy, mam nadzieję że uda mi się wykończyć suknię tak jak chciałam zanim ją założę następnym razem:). Mnie zdecydowanie zachwycił ten obraz Madelaine Lamaire. Bardzo zmysłowy.
    PS. Dziewczyna z obrazu Fragonarda ma dokładnie takie włosy o jakich zawsze marzyłam. Zazdrość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie za ma co, to sama prawda! Akurat jestem bardzo wyczulona na ten boucherowy typ urody, bo to, obok Fragonarda, jeden z moich ulubionych malarzy :) Też zachwycają mnie jej włosy! :)

      Usuń
    2. Pani Maqda doskonale wkomponowuje się w XVIII wieczny klimat, jej uroda oraz suknia są doskonałe, ale i Pani, Gabrielle w swych XVIII wiecznych sesjach wyglada równie imponująco, tez ma Pani urodę rokokowej Damy

      Usuń
  9. Fajny pomysł! Jestem za. (komć jak nie mój ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że jesteś za! :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger