02.01.2014

XVIII wiek w barwach nieba i morza

W powszechnej świadomości XVIII wiek kojarzony jest z kolorem różowym (i nie jest to wcale zasługa Coppoli i jej Marii Antoniny - w ten sposób oświecenie postrzegane było już w XIX wieku). A jednak kiedy przyjrzymy się portretom i sukniom z tego czasu, zauważymy, że to nie różowy jest kolorem dominującym, ale wszystkie odcienie niebieskiego - od błękitu po granat. 


Adélaïde Labille-Guiard Portret Marie Gabrielle Capet
Jak pamiętamy, w XVIII wiek panie wkroczyły w powłóczystych robes volantes, które w kolorze niebieskim prezentowały się nadzwyczaj dobrze:


 Jean-François de Troy Lektura Moliera, 1772  (fragment)
Jean-François de Troy Deklaracja miłości, 1735 (fragment)
Robe volante, Francja, 1730, Museum of Fine Arts. 
Robe volante, Francja, 1730, Metropolitan Museum of Art
Niebieski to także jeden z powszechniejszych kolorów sukien dworskich. Francuskich: 

Jean-Marc Nattier Madame Victoire, 1748

rosyjskich: 

Élisabeth Vigée-Lebrun Maria Feodorovna, 1799
I szwedzkich:


Robe de cour, Szwecja 1750, Metropolitan Museum of Art
Także i robe à la française nie miałaby swojego uroku, gdyby nie była w kolorze nieba lub morza: 


Johann Zoffany Portret angielskiej królowej Charlotte, 1766


 Robe à la française, Anglia 1765, LACMA
 Robe à la française, 1760-70, Metropolitan Museum of Art
 Robe à la française, Francja 1770-75, KCI
 Robe à la française, Francja 1770, KCI 

Poniżej - niebieskie suknie angielskie:

Louis-Rolland Trinquesse Portret kobiety, 1791
Adélaïde Labille-Guiard Autoportret z dwoma uczennicami, 1785

Jean-Frédéric Schall Kobieta czytająca książkę, 1780
Robe à l'anglaise, Anglia 1770, Metropolitan Museum of Art

Robe à l'anglaise, Francja 1785, KCI
I dwie niebieskie poloneski:

George Romney Portret dziewczyny, 1777
Louis-Rolland Trinquesse Dziewczyna czytająca list w swoim buduarze (fragment)
Także z natury białe chemise à la reine najlepiej prezentowały się właśnie z niebieskimi szarfami: 

Élisabeth Vigée-Lebrun Izabela (Elżbieta) Lubomirska

Antoine Vestier Dziewczyna z ksiązką, 1785
Jacques-Louis David Państwo Lavoisier, 1788 (fragment)
Tutaj natomiast mamy przykłady niebieskich żakietów, bardzo popularnych w latach 90: 


Louis Léopold Boilly Optyka, 1793

Yermolai Kamezhenkov Portret młodej dziewczyny, 1790 
Poniżej możemy zobaczyć za to wspaniałą pelisę w kolorze przydymionego szmaragdu: 

Jean-Marc Nattier Hrabina de Tillières, 1750
Niebieski był niewątpliwie jednym z ulubionych kolorów Marii Antoniny - suknię w tym kolorze ma ona niemal na każdym portrecie: 


Martin van Meytens Maria Antonina, 1767

Joseph Ducreux Maria Antonina, 1769
Jean-Étienne Liotard Maria Antonina
Franz Xaver Wagenschön Maria Antonina przy klawikordzie, 1770
Jean-Baptiste Gautier Portret Marii Antoniny w stroju koronacyjnym, 1775
Élisabeth Vigée-Lebrun Maria Antonina, 1783
Élisabeth Vigée-Lebrun Maria Antonina, 1788
W niebieskim wspaniale prezentowały się małe dziewczynki: 

Jean-Baptiste Perroneau Dziewczynka z kotkiem
Marie Josephine of Savoy, 1760-65
William Hogarth Dzieci Grahamów, 1742 (fragment)
Sarah Eleonor Fermor, 1750
Wśród dzieci był on popularny zwłaszcza na dworze rosyjskim:

Jean Louis Voille Wielka księżna Yelena Pavlovna jako dziecko, 1792.
Vladimir Lukich Borovikovsky Wielka księzna Yelena Pavlovna, 1796.
Elisabeth Vigée-Lebrun Córki cara Pawła I, 1796.
Bardzo lubili go także mężczyźni: 

Thomas Gainsborough Niebieski chłopiec, 1770
ok. 1785
ok. 1785
ok. 1765, LACMA
ok. 1760
Muszę przyznać, że XVIII-wieczne suknie w barwach nieba nadzwyczaj przypadły do gustu! A Wam, jak się one podobają? A może wolicie te stroje w innych kolorach? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

27 komentarzy:

  1. Oczywiście, że niebieski był w XVIII wieku bardzo popularny. Izabela Lubomirska doczekała się nawet uroczego przezwiska Błękitna Markiza z powodu koloru jej sukni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, nawet nie wiedziałam! Ale ślicznie to brzmi :)

      Usuń
    2. Tak ślicznie, właśnie dlatego zapamiętałam ;)

      Usuń
    3. A to przypadkiem nie było w tej książce "O modach i strojach", o której mi wspominałaś (przeczytałam i była cudowna!)? :)

      Usuń
    4. Możliwe... Albo w jakimś tekście o samej Izabeli...

      Usuń
  2. Osobiście nie przepadam za kolorem niebieskim w ubiorze, ale TAKIE suknie prezentowały się cudnie w "barwach nieba i morza" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że ja też nigdy nie byłam do niego przekonana, ale na sukniach rokokowych jakoś wyjątkowo mi się podoba :)

      Usuń
  3. Uwielbiam błękit, chociaż sama nie mam nic w tym kolorze w swojej garderobie. Chyba jednak blondynkom bardziej jest do twarzy w kolorze nieba. :) Dla mnie kojarzy się on od dziecka z Kopciuszkiem Disneya, taka pierwsza myśl. :D

    A suknie boskie, jeju, ile bym dała chociażby za imitację jednej z nich. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, rzeczywiście, suknia Kopciuszka to chyba największa "ikona" wśród niebieskich sukien! :D
      Ależ przecież nie ma rzeczy niemożliwych! :)

      Usuń
  4. O, ile dzisiaj jest ładnych zdjęć :) Uwielbiam niebieski, nawet chciałam zrobić swoją robe a a francaise w tym kolorze więc tym postem zdecydowanie trafiłaś w mój gust. Zresztą, niebieska suknia angielska z "Autoportretu" Adélaïde Labille-Guiard i żakiecik z "Opyki" są już od dawna na mojej wish liście, a teraz zrobiłam sobie krótką przerwę od szycia błękitnej sukni a l'anglaise retrousse - to chyba wiele mówi :) Dla mnie to doskonała alternatywa dla różowego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że to naprawdę świetna alternatywa - chociaż oba kolory były bardzo modne, niebieski wydaje mi się jakiś taki bardziej szlachetny i autentyczny :)

      Usuń
  5. Uwielbiam taki stalowo-morski błękit :) Nic dziwnego, że był popularny w XVIII wieku - świetnie pasuje do pudrowanych peruk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, współgrają ze sobą doskonale! :)

      Usuń
  6. Przed filmem Coppoli oświecenie chyba nie było postrzegane ĄŻ TAK różowo! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że chyba bym polemizowała! Ostatnio natknęłam się na XIX-wieczne obrazy przedstawiające XVIII-wieczne damy i myślę, że Maria Antonina Coppoli czułaby się w ich towarzystwie jednak jakaś taka mało cukierkowa :D

      Usuń
  7. Śliczne te suknie! Srebrzyste hafty i koronki, którymi niektóre z nich są zdobione, przywodzą mi na myśl szron... Cudowne! Sama sobie kiedyś sprawię taką suknię.^^
    A patrząc na stroje mężczyzn, od razu przypomnia mi się Werter w swoim niebieskim fraku. :D To był dopiero prekusrsor mody! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, koniecznie! Nie ma nic lepszego niż własne suknie :D
      Haha, no tak, ci XVIII-wieczni panowie jakoś wyjątkowo gustowali w byciu kolorowymi :D

      Usuń
  8. Aż ciśnie się na usta - wielka księżna Yelena Pavlovna nie wyrosła na zbyt urodziwą pannę :D Jak już pisała Nelly, dużo jest dzisiaj ładnych obrazków, ale pierwszy portret po prostu mnie zachwycił! Zwłaszcza ta ażurowa chusta na głowie - mistrzostwo!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to samo pomyślałam! To aż smutne, bo przecież była takim ładnym dzieckiem! :)

      Usuń
  9. Odcienie błękitu wydają się być bardziej uniwersalne, różowy nie zawsze i wszędzie będzie wyglądał poważnie ;) Możliwe, że mój odbiór dyktowany jest tym jak współcześnie postrzegamy ten kolor, ale mam bardzo silne wrażenie, że te mniej urodziwe i nieco starsze damy wyglądałyby mniej elegancko w odcieniach różu.

    http://4.bp.blogspot.com/-KofuEN0hkkk/UsUkoANXI-I/AAAAAAAAHcs/liGTiEw--bA/s1600/Maria_Fedorovna_by_Vigee-Lebrun.jpg - cóż to za materiał? wygląda niesamowicie, jak opalizuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam - róż nie jest bezpiecznym kolorem :D Swoją drogą wiadomo, że skądś u nas wzięło się takie przekonanie, więc kto wie, czy nie panowało ono już w XVIII wieku! :)
      Nie mam pojęcia, ale pewnie coś związanego z jedwabiem - niestety, materiały to dla mnie zagadka :D

      Usuń
  10. Ta Hiszpańska suknia jest MEGA! Mega wielka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Ale wiesz... niektóre były jeszcze bardziej mega! :D

      Usuń
  11. I te kostiumy... Zachwyca mnie precyzja, z jaką zostają wykonane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ona nieodmiennie zachwyca! :)

      Usuń
  12. Ja trochę nie na temat, ale... Pozwoliłam sobie o Tobie wspomnieć,dziękując za inspirację: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/104012/wspomnienia/opinia/15837389#opinia15837389

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję, to dla mnie bardzo miłe! :)
      Swoją drogą widzę, że nasze opinie na temat tej książki są podobne - pod względem mody czy stylu życia całkiem mi się podobała, ale z opisywaniem ludzi pani Lebrun wyraźnie sobie nie radzi :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger