11.01.2014

Parasolki na słońce, parasolki na deszcz, parasolki na płótno..

Parasolka to bez wątpienia jeden z najbardziej wdzięcznych kobiecych dodatków. Swój triumf przeżywała w II połowie XIX wieku, dzięki czemu na wielu obrazach z tamtego okresu możemy dziś podziwiać te małe i duże, z frędzelkami lub falbankami, chroniące przed słońcem lub deszczem... Dziś mam dla Was ranking moich ulubionych obrazów, na których jedną z głównych bohaterek jest właśnie parasolka. 

Robert Reid Biała parasolka, 1907

10. Frederic Carl Frieseke Kobieta z parasolką, 1906



Poza modelki i trzymana przez nią parasolka przywodzą na myśl wizerunki japońskich gejsz. Ale modny, europejski strój z początku XX wieku pokazuje, że jest to jedynie portret kobiety wyraźnie zafascynowanej azjatycką kulturą. 

9. James Tissot Dwie siostry, 1863


Na tym obrazie widzimy dwie, pochodzące z arystokratycznej rodziny siostry. Mają na sobie suknie najświeższej mody, starsza dodatkowo trzyma w dłoniach niezbędne w słoneczną pogodę kapelusz i parasolkę. A jednak to, co najbardziej rzuca się tutaj w oczy, to ich beznamiętne, jak gdyby bezdennie znudzone wyrazy twarzy. Nie widać między nimi także żadnej więzi - to po prostu dwie niemal całkowicie obce osoby, które łączy jedynie modna biel sukien. 


8. Pierre-Auguste Renoir Kobieta z parasolką, 1876


Ten z pozoru beztroski obraz jest niesamowicie niepokojący. Siedząca w żółto-zielonej trawie modna mama jest tak bardzo zajęta pozowaniem, że nie zwraca najmniejszej uwagi na swoje dziecko. On zaś, pozostawione bez opieki, biegnie w stronę czerni - cokolwiek się pod nią znajduje (może woda?), nie wydaje się być bezpieczne. 

7. Eduardo-Leon Garrido Elegancka dama w czerwonej sukni


Ten obraz zawsze niesamowicie mnie intrygował. Młoda, niezbyt urodziwa dziewczyna leży na czerwonej kanapie w dość niedwuznacznej pozycji, palcami bawi się czubkiem swojej parasolki i rzuca w naszą stronę wyzywające spojrzenie. Spojrzenie, które zdecydowanie nie przystoiło wówczas panience z dobrego domu. 

6. Konstantin Yegorovich Makovsky Portret hrabiny S.L. Stroganowej, 1864




To chyba najpiękniejsze malarskie przedstawienie parasolki.  Zdobiące ją koronki są odmalowane tak realnie, że niemal czujemy ich misterną delikatność. Nie ukrywam, że chociaż widniejąca na tym obrazie kobieta jest piękna, to jednak dużo większą uwagę zawsze przykuwa we mnie to koronkowe cudeńko. 

5. Gustave Caillebotte Ulica paryska w deszczowy dzień, 1877


Nie ma chyba obrazu, który lepiej oddawałby nurt znany w Polsce jako pozytywizm. Paryż, ulica, deszcz i elegancko ubrani mieszczanie. Nieodmiennie kojarzy mi się z Lalką Bolesława Prusa. 

4. Claude Monet Kobieta z parasolką (Spacer), 1875 


Monet, podobnie jak wielu impresjonistów, bardzo lubił malować kobiety z parasolkami. Ten zaś z jego obrazów o tej tematyce ujął mnie chyba najbardziej - Monet w cudowny sposób ukazał moment, w którym targana przez wiatr woalka zdaje się być częścią chmur. 

3. Edward Cucuel Dziewczyna z parasolką



Chyba już dawno żaden obraz nie zachwycił mnie tak, jak ten pochodzący najpewniej z lat 20 autorstwa Cucuela. W genialny sposób oddał on atmosferę dusznego, gorącego dnia. Zmęczenie na twarzy młodej piękności pokazuje, że nawet parasolka niewiele chroni ją przed natrętnymi  promieniami słońca. 

2. Henri Gervex Portret pani Valtesse de la Bigne, 1879


To zdecydowanie jedna z najciekawszych twarzy II połowy XIX wieku! Cały strój pani Valtesse de la Bigne zachwyca - od lekkiej, białej sukni, przez fikuśny kapelusz, aż do skromnej parasolki. Wszystko jest tu niesamowicie spójne i urocze. 

1. Pierre-Auguste Renoir Młoda kobieta z japońską parasolką, 



Na tym obrazie zachwyciło mnie dosłownie wszystko: niesamowicie sielankowy nastrój, jasne, jak gdyby muśnięte słońcem kolory, no i ta wspaniała dziewczyna - w pięknej sukni, z wiankiem na głowie i bukietem kwiatów w dłoni. 
 
Przyznam szczerze, że obrazów z parasolkami jest tak dużo, że bardzo trudno było mi wybrać jedynie dziesięć najlepszych. A Wam, które najbardziej się spodobały? A może macie jakieś inne ulubione? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

34 komentarze:

  1. Z pewnością to jeden z najbardziej dodających uroku kobiecych dodatków. Najbardziej podoba mi się obraz Claude'a Moneta - w ogóle cały impresjonizm jest taki... malowniczy, niezwykły, skłaniający do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakoś nigdy nie potrafiłam się zbytnio przekonać do impresjonistów. Chociaż to chyba właśnie ich parasolkowe obrazy podobają mi się najbardziej! :)

      Usuń
  2. Wiele wspaniałych dzieł, Monet bardzo charakterystyczny. Nr 6 po prostu cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję tylko, że nie udało mi się znaleźć jego autora... :(

      Usuń
  3. "Ulica paryska w deszczowy dzień" - haha, moje pierwsze skojarzenie to też od razu "Lalka". :)
    Ech, piękne te obrazy, takie kolorowe... Aż zachciało mi się jakiejś konkretnej pory roku. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że ten obraz ma w sobie coś "lalkowego"? :D
      Haha, żebyś wiedziała! Wszystkie są tak cudownie wiosenne :D

      Usuń
  4. Obraz numer 1 zachwyca subtelnoscia. Zaintrygowaly mnie najbardziej zdecydowanie dwa: James Tissot "Dwie siostry" i Pierre- Auguste Renoir "Kobieta z parasolka". Jesli chodzi o obraz Dwie siostry, to mam pewien pomysl, dlaczego ich spojrzenia sa takie beznamietne. ogladalam kiedys zdjecia z 2 pol. XIX w. I wlasciwie kazda osoba na nich byla jakby duchowo nieobecna. Mysle ze troche tej mody na pozowanie moglo sie udzielic i pozowaniu do obrazow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, pozują dokładnie tak, jak gdyby pozowały do zdjęcia... swoją drogą takie pozowanie do obrazu też musiało być męczące, a one być może były po prostu niecierpliwe :)

      Usuń
    2. Musiało być nawet bardzo męczące, bo pewnie przez wiele godzin musiały te panie stać nieruchomo. Może i były po prostu zniecierpliwione?? :)

      Usuń
    3. To też możliwe! A może po prostu nie dogadały się z Tissotem? :D

      Usuń
  5. Ten czerwony obraz bez tytułu bardzo przyciąga uwagę. Może dlatego, że jest wyraźnie inny, niż reszta... Chyba spędzę jeszcze dużo czasu na przypatrywaniu się mu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ten Ci się podoba! Ale zupełnie nie potrafię poradzić sobie ze znalezieniem jego autora - jest co prawda podpisany na dole po prawej stronie, ale te litery są tak niewyraźne, że nic mi z nich nie wychodzi :(

      Usuń
  6. Panienka na kanapie to "An Elegant Lady in a Red Dress" autorstwa Eduardo-Leon Garridy, a obraz poniżej - "Portret grafiny S.L. Stroganowej" Konstantina Jegorowicza Makowskiego (o ile dobrze odczytałam cyrylicę :D). Następnym razem spróbuj wyszukiwania obrazem w grafice google ;) Sama przez wiele lat żyłam w nieświadomości, że coś takiego istnieje. A przechodząc do rankingu, pani Valtesse de la Bigne wygląda, jakby wklejono jej twarz z renesansowych obrazów ;) Uwielbiam Cailebotte'a! Zwłaszcza ten jego obraz. Zobaczyłam go pierwszy raz chyba w wieku jakiś 12 lat i pod jego wpływem zrobiłam gazetkę o malarzu, bo stwierdziłam, że nikt go nie zna i trzeba ludzi uświadamiać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eleonoro, dziękuję! Miałam taką małą nadzieję, że to właśnie Ty mi pomożesz! :)
      Swoją drogą nigdy nie słyszałam o wyszukiwaniu obrazem w grafice google... mogłabyś mi powiedzieć, na czym to polega? :D

      Usuń
    2. Ja otwieram w nowym oknie images.google.com i po prostu "chwytam" obraz kliknięciem myszką i przeciągam w pole wyszukiwania. Wtedy rozwija się okno "wyszukiwanie obrazem" i tam go upuszczam ;) Albo można po prostu załadować obraz z komputera :)

      Usuń
    3. Jejku, dziękuję! Dla mnie to genialne rozwiązanie, bo mam na komputerze zapisanych mnóstwo obrazków, których autora nijak nie potrafię znaleźć :)

      Usuń
    4. Można też wejść na google -> grafika, kliknąć na ikonkę aparatu, a następnie wkleić link obrazka. W ten sposób można znaleźć tą samą grafikę, ale np. w lepszej rozdzielczości :-)

      Usuń
    5. Dziękuję za radę, Vintage Cat! Ta opcja też bardzo się przyda :D

      Usuń
  7. Zdjęcie 6 jest przepiękna! Momentalnie się zakochałam...a 8 ma naprawdę w sobie coś niepokojącego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też tak uważasz! Bo to niby taka sielanka, ale jednak unosi się nad tym coś niezrozumiale groźnego :)

      Usuń
  8. What beautiful pictures! I would love to live in them! Can I have all the dresses, please?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm so happy you like it! Ah, I would have all the dresses too, but I think we can share them :D

      Usuń
  9. najbardziej podoba mi się ten obraz z paryską ulicą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba! :)

      Usuń
  10. Zawsze zachwycały mnie te koronkowe parasolki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam "Ulicę paryską w deszczowy dzień" :-)
    Zobacz koniecznie TO. Prawda, że piękna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękna! Szkoda tylko, że taka droga :(

      Usuń
  12. Uczta dla oczu! Dla mnie naj,naj- Dziewczyna z parasolką :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł na posta, ale ja osobiście ich nie lubię !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie lubisz parasolek? Dlaczego, przecież są takie urocze! :)

      Usuń
  14. Monet i Reid. Choć Reid leciuteńko ociera się o kicz, ale jakże uroczo i kobieco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że ja do tego obrazu Reida jakoś ciągle nie potrafię się przekonać. Może to właśnie przez ten delikatny kicz :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger