28.12.2013

Greckie welonki

Szanujące się Greczynki rzadko kiedy pokazywały się publicznie. Jeśli jednak już zdarzyło im się znaleźć w towarzystwie mężczyzn, przyzwoitość nakazywała im osłonić twarz welonem. Często pięknym, utkanym z najdelikatniejszej materii, tak przezroczystym, że zamiast ukrywać ich piękno, tylko je uwydatniał... 


William-Adolphe Bouguereau Welon
Welon (gr. kredemnon) najpopularniejszy był w epoce archaicznej. W Iliadzie głowę Andromachy ozdabia nie tylko lekki welon, ale także diadem, siatka i plecionka ów welon podtrzymująca. W przypadku trojańskiej królowej miał więc on j podkreślać jej wysoką pozycję społeczną, a ułożony był najpewniej w tej sam sposób, jak to widzimy na poniższej, o wiele późniejszej jednak rzeźbie:

Źródło obrazka.
Inny sposób noszenia welonu znajdujemy w Odysei. W tłumaczeniu Jana Parandowskiego możemy przeczytać, że Penelopa, znalazłszy się w towarzystwie mężczyzn, spuściła na twarz świetlistą namiotkę. Welon ten nie znajdował się wiec z tyłu jej głowy, ale bezpośrednio zasłaniał twarz- taki sposób noszenia welonu uwiecznił na jednej ze swoich rzeźb XIX-wieczny artysta, Raffaelle Monti:


W epoce archaicznej welony były noszone zarówno przez panny, jak i mężatki. Był on także jednym z najważniejszych atrybutów panny młodej. Niestety nie udało mi się znaleźć informacji na temat koloru welonu ślubnego w starożytnej Grecji (najpewniej był on jednak jasny), z Grecji powędrował jednak do Rzymu, gdzie tradycyjnie miał mieć kolor czerwony. Jako niezbędny element stroju ślubnego przyjęły go także ludy chrześcijańskie, czego efekty możemy oglądać do dzisiaj. 

Jacques-Louis David Andromacha opłakujące zwłoki Hektora, 1783
Greckie welony, chociaż szyte z wełny lub lnu, często były jednak nadzwyczaj cienkie i delikatne. Homer pisze o welonach błyszczących, co, jak się ostatnio dowiedziałam, nie było wcale takie nieprawdopodobne. Te ślubne były zazwyczaj jasne, żałobne zaś- ciemnogranatowe lub czarne. Poniższy obraz, chociaż nie ma z historią wiele wspólnego, bardzo dobrze oddaje istotę greckiego welonu- jest on tak cienki, że aż przezroczysty, nosząca go zaś kobieta dla wygody zatknęła jego krańce za pas szaty. 

Angelica Kauffman Pożegnanie Hektora z Andromachą, II połowa XVIII wieku
W epoce klasycznej welon w formie samoistnego kawałka tkaniny nie był już tak popularny. Wychodząc ze swoich komnat, kobiety narzucały na głowę fragment okrywającego je himationu (odpowiednika dzisiejszego płaszcza). Jako że sposobów nakładania himationów było niemal tyle, co rodzajów sukien w XVIII wieku, więc i welon na każdym z nich prezentował się nieco inaczej. Nie zgłębiając się w szczegóły, które i dla mnie pozostają nie do końca zgłębione, uznajmy po prostu, że całość prezentowała się mniej więcej tak, jak na tej figurze z VI w p.n.e.:


Źródło obrazka.
I to właśnie takie welony, będące częścią himationu, były najczęściej uwieczniane na późniejszych obrazach.  Jak na tym autorstwa zafascynowanego antykiem Lawrence'a Almy-Tademy:

Źródło obrazka.
W epoce klasycznej bardzo popularnym sposobem na zasłonięcie włosów było noszenie turbanów, co także możemy zobaczyć na obrazie Almy-Tademy:

Lawrence Alma-Tadema A Coign of Vantage, 1895 (fragment)
Także w starożytnym Rzymie welony - jako osobny kawałek materiału lub fragment okrycia wierzchniego - były nadzwyczaj popularne. W sztuce możemy je podziwiać na przykład na wizerunkach westalek- nosi go ta z obrazu Josepha Viena:

Joseph Vien Westalka
Jak i ta przedstawiona na niesamowitej rzeźbie Montiego z 1848 roku:

Źródło obrazka.

Źródło obrazka.

Już na początku XIX wieku kobiety wiedziały, że welon jest idealnym dopełnieniem stylizacji 
à l'antique. Możemy go więc podziwiać między innymi na pięknym portrecie Juliette Récamier: 


Źródło obrazka.

Cesarzowej Józefiny Bonaparte: 


Antoine-Jean Gros Portret Józefiny Bonaprte, 1808
 I królowej Luizy Pruskiej:

Elisabeth Vigée-Lebrun Portret Luizy Pruskiej, 1801 
Osobiście bardzo podoba mi się zwyczaj noszenia welonów, zwłaszcza tych cienkich i delikatnych jak mgła. Musiały one dodawać Greczynkom naprawdę dużo uroku! A Wam, jak się one podobają? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

Podczas pisania tego wpisu korzystałam z książki Kultura materialna starożytnej Grecji (rozdziału Odzież autorstwa Zofii Gansiniec) oraz z książki Grecy i Rzymianie w życiu prywatnym i państwowym Oktawiusza Jurewicza i Lidii Winniczuk. 


20 komentarzy:

  1. Te rzeźby z welonami na twarzy są niesamowite, wyglądają bardzo realistycznie, aż ciężko uwierzyć, że to naprawdę nie jest materiał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ogromnie mi się podobają! Jestem bardzo ciekawa, jak duże wrażenie muszą robić na żywo :)

      Usuń
  2. Z pewnością dodawały uroku i tajemniczości. Ale ta moda już nie wróci. Niestety w dzisiejszych czasach byłyby całkowicie niepraktyczne. Pozostaje tylko ten jeden raz, kiedy można założyć welon do ślubu. Swój ślubny zatrzymałam na pamiątkę. Do dzisiejszego dnia bardzo mi się podoba :)
    Moja babcia swoim welonem ślubnym nakrywała figurę Matki Boskiej - taki zwyczaj wówczas panował (nie wiem czy w jej rodzinie czy w okolicy). Pamiętam ten welon. Był już bardzo stary (bez uszczerbku przetrwał wojnę), ale babcia o niego niesamowicie dbała. W dniu śmierci babci (babcia zmarła w szpitalu) figurka sama z siebie nagle spadła i roztrzaskała się w drobny mak a welon się podarł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w dzisiejszych czasach byłby niezwykle niewygodny, chyba, że noszony jesienią zamiast czapki, z końcami owiniętymi wokół szyi- myślę, że wtedy byłby całkiem praktyczny i ciepły :)
      A historia welonu Twojej babci jest po prostu niezwykła!

      Usuń
  3. Rzeźba Montiego z 1848 roku jest przepiękna *_*

    Same welony, lekkie jak mgiełka bardzo mi się podobają, choć nie byłabym chyba zachwycona, gdyby kazano nam, podobnie, jak starożytnym Greczynkom, zasłaniać twarz, nawet najpiękniejszym welonem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją uwielbiam! Podobno występuje w "Dumie i uprzedzeniu" z 2005 roku :)
      Całkowicie się z Tobą zgadzam - welony są piękne, ale tylko w starożytności :D

      Usuń
    2. O, to już wiem, skąd ją znam! I dlaczego tak dobrze mi się kojarzy :)

      Usuń
    3. Podobno jest w tej cudownej scenie, kiedy Lizzy chodzi po pałacu Darcy'ego. Ale to byłoby tak bardzo okrutne niedopatrzenie, przecież ten posąg powstał w 1848 roku! :)

      Usuń
    4. Tak, jest i to na samym początku! :O Jak oni mogli tego nie sprawdzić, przecież mają chyba jakichś historyków do konsultacji ale, jako że uwielbiam film, wpadka jest do wybaczenia :D

      Usuń
    5. Myślę, że piękno tej rzeźby całkowicie ich usprawiedliwia :D

      Usuń
  4. Madame Récamier w swoim welonie prezentuje się jak istne bóstwo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam, Greczynki mogą się przy niej schować! :)

      Usuń
  5. Jak zwykle ogromna dawka wiedzy! I znowu zwróciłaś moją uwagę na te elementy znanych mi obrazów i rzeźb, których nie dostrzegałam.;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, jeśli mogłaś dowiedzieć się z niego czegoś nowego :)

      Usuń
  6. Welony prezentowały się wtedy, w połączeniu ze strojami niesamowicie. Tak podczas czytania wpisu pomyślałam, że stroje te mogłyby stanowić inspirację dla współczesnej mody ślubnej. Choć nadal jest wiele zwolenniczek sukni typu beza i gorsetów, tak moda antyczna miała w sobie za to wiele wdzięku i lekkości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Mario, przecież suknie ślubne a la Greczynka są bardzo modne chyba od dobrych kilku sezonów! :)

      Usuń
  7. Rzeźby też mnie zachwyciły! Welony są piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobały! :)

      Usuń
  8. Najbardziej podobają mi się te delikatne welony ^ ^ Takie cienkie i wydaje się, że byłyby bardzo miłe w dotyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że były bardzo miłe, w końcu nie miały w sobie żadnych sztucznych dodatków :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger