02.11.2013

Paskudy, na które możemy natknąć się w filmach kostiumowych

Jakiś czas temu pisałam o sukniach-koszmarkach, które nosiły n-planowe bohaterki Marii Antoniny. Dziś chciałabym zrobić przegląd innych koszmarków, na które możemy się natknąć w filmach kostiumowych. Jedne rażą swoją niehistorycznością, drugie są źle dopasowane, inne są po prostu brzydkie. Wszytko według zasady, że nie wszystko, co dawne, musi być też piękne. 


J'ai montré il y a quelques temps des robes laides de la Marie Antoinette. Ajourd'hui je voudrais vous montrer ma liste des autres cauchemars des films historiques. 




Kadr z filmu Angel.

10. Różowe caraco Marii Antoniny.


Ja naprawdę kocham ten film. I podoba mi się pomysł Canonero, żeby nieco uwspółcześnić stroje Marii Antoniny. Ale ten zestaw jakoś mnie odpycha: ten wściekły róż, te sterczące z każdej strony pióra... ja podziękuję. 

Moi, j'adore ce film. Mais pas ce caraco. Il est trop rose, trop plumeux et vraiment trop moderne. 


9. Żółta suknia Marii Antoniny. 


Cokolwiek to jest, mam wrażenie, że oto królowa podwinęła spódnicę przed wyjściem w zabłocone pole. Tylko zapomniała podwinąć halki, która wystaje spod niej w zupełnie ordynarny sposób. 

Je ne sais pas si cette robe a apparait dans ce film. J'espère que non, parce que cette jupon est vraiment lache! 

8. Różowy komplet spacerowy Fanny z Jaśniejszej od gwiazd. 


Ten zestaw, wbrew pozorom, jest naprawdę bardzo poprawny historycznie. Suknia z falbankowym kołnierzem (chemisette?), redingote, wysokie botki i fikuśny kapelusz sprawiają jednak, że Fanny wygląda bardziej śmiesznie niż historycznie. A mogło być tak pięknie!


Fanny était excentrique et son ensemble était  historique. Mais pour moi il est en peu trop bizarre. 

7. Czerwona suknia Angel.


Angel należy do tych filmów, które nigdy nie powinny były powstać, a skoro już powstały, należałoby o nich jak najszybciej zapomnieć. Czerwona suknia balowa jest tak przeładowana zdobieniami, że najlepiej się zrobi, po prostu odwracając od niej wzrok. 


Ce film ne devrait pas se former. Pourqoui on doit regarder sur telles robes? On fait mieux quand on les oubliera. 

6. Balowa suknia Hermangardy z Ostatniej kochanki. 




Ja rozumiem, że w latach 30 XIX wieku suknie balowe miały naprawdę ogromne dekolty, ale nawet dekolt takiej wielkości może prezentować się dobrze i stabilnie. Ta suknia wygląda natomiast tak, jakby miała za chwilę zsunąć się i ukazać wszystkim wdzięki swojej właścicielki. 

Les robes de bal aux année 30 de XIX était vraiment très décolletées. Mais cette robe ne semble pas écurie... 

5. Suknia Marii Walewskiej z Napoleona i Marysieńki. 


Beata Tyszkiewicz jest piękna, ale chociaż w sukni Izabeli Łęckiej z lat 70 XIX wieku prezentowała się wspaniale, o tyle jej figura do sukien z początku XIX wieku zupełnie już nie pasuje. A ta suknia już w ogóle zdaje się robić wszystko, żeby ją dodatkowo pognębić. 


Beata Tyszkiewicz, 'actrice polonaise, est vraiment belle. Mais des robes empires ne sont pas pour son figure. Particulièrement cette robe qui semble un costume ecclésiastique. 

4. Suknia Milady z Trzech muszkieterów.


Ja rozumiem, że twórcy tego filmu chcieli go jakoś uwspółcześnić. Ale nie przesadzajmy, ta suknia z XVII wiekiem ma wspólną chyba tylko nazwę. 


Je comprends que des realisateurs de Les Trois Mousquetaires voulaient ce film réactualiser. Mais cette robe remarquablement n'a rien commun avec la robe de XVIIe. 


3. Bordowa suknia Anny Boleyn z Dynastii Tudorów. 


Ta suknia może i jest ciekawa, ale mnie bardziej kojarzy się z balem przebierańców niż historią. Nie znam się na ubraniach noszonych w epoce Tudorów, ale ta suknia ma w sobie coś takiego, co sprawia, że trudno traktować ją jako rekonstrukcję. 

Cette robe est intéressante, mais elle me semble plus déguisement qu'une robe historique. 


2. Błękitno-biała suknia Konstancji z Amadeusza.


 Szanuję kostiumy z Amadeusza. Ale nie ten. Oto kwintesencja stylu pseudo XVIII-wiecznego: suknia francuska z dopasowanym tyłem i luźno zwisającą fałdą plus biała, dziwacznie wyglądająca peruka. Ja przepraszam, ale tego stroju naprawdę nie da się szanować! 

Je respecte des costumes d'Amadeus. Mais pas cet ensemble. La robe à la française qui n'est pas française et la perruque blanche. Tout ce qui n'est pas le XVIIIe. 


1. Suknia dworska Marii Antoniny z Pożegnań z królową. 


Diane Kruger, najpiękniejsza kobieto świata, co oni ci zrobili? Wyglądasz jak smutny, pseudo-rokokowy potwór! O ile z suknią można się jeszcze jakoś pogodzić, o tyle peruka powinna zostać zaprezentowana w gablotce z napisem: co nie jest XVIII wiekiem.

Diane est une des plus belles femmes de monde. Mais pas dans ce film. La robe n'est pas si lache, mais cette perruque? C'est malentendu. 

A co Wy myślicie o sukniach z mojej listy? Znacie jakieś inne paskudztwa, które byście do niej dodali?

C'était ma liste les pires robes des films historiques. Et vous, qu'est-ce que vous en pensez?

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

47 komentarzy:

  1. A ja tam uwielbiam różową suknię Marii Antoniny! Uważam ją za jedną z najciekawszych kreacji w tym filmie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Może faktycznie ma w sobie coś ciekawego, ale jak dla mnie jest zdecydowanie zbyt współczesna :)

      Usuń
  2. Co do większości całkowicie się zgadzam :) Koszmarki...Szczególnie suknia Angel, Anny Boleyn i Konstancji. Chociaż największym horrorem dla mnie jest peruka tej ostatniej ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Jak chciałabym mieć własną perukę, tak tą zdecydowanie bym pogardziła :D

      Usuń
  3. Nie znam postaci do końca Marii Antoniny więc ciężko się wypowiedzieć na temat koloru sukni. Może ją akurat odzwierciedla :-) Ale z formą sukienki żółtej faktycznie cos jest nie tak :) Z resztą ciężko mi się wypowiedzieć ,, może tu nie tylko o sukienki chodzi, sama nie wiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, że to miało jakiś głębszy sens... co nie zmienia faktu, że te suknie są wyjątkowo nieurodziwe :)

      Usuń
  4. Akurat suknie Angel i Hermangardy z Ostatniej kochanki mi się podobają:) Z resztą natomiast się zgadzam, zwłaszcza strój Marii Walewskiej, w którym wygląda jak w niezbyt udanym kostiumie śnieżynki z supermarketu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ją podsumowałaś! Dokładnie, wygląda jak niezbyt udana i nieco zbyt potężna śnieżynka. Ta suknia miała być chyba wzorowana na tej: http://www.artsunlight.com/artist-photo/Francois-Gerard/portrait-of-a-woman-by-Francois-Gerard-0056.jpg, tylko coś nie wyszło :)

      Usuń
  5. Nie podoba mi się żółta, podwinięta suknia Marii Antoniny, ale dla mnie najgorsza jest czerwona suknia Angel, kojarzy mi się z paszczą jakiegoś kreskówkowego potwora: czerwony materiał- wnętrze i te białe falbanki jako zęby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to bardzo twórcze i trafne skojarzenie :D

      Usuń
  6. Dla mnie zdecydowanie najgorsza jest suknia Marii Walewskiej. Gdy przewinęłam stronę i zobaczyłam cały obrazek, to aż wykrzyknęłam: co to jest?! :O W dodatku "to coś" wygląda jak zakonny habit z pierzastym kołnierzykiem :/ Nieee...

    Natomiast stroju Fanny broniłabym. Wydaje mi się, że te jej sukienki specjalnie były takie powydziwiane (na balu miała motyle we włosach itd.), bo przecież ona sama je szyła i szczyciła się tym. Myślę, że właśnie ta przesada i dziwactwa miały podkreślać jej indywidualny styl szycia i ubierania się... co też nie znaczy, że ja sama włożyłabym ten zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, coś chyba za bardzo poszaleli z tą suknią pani Walewskiej :D
      Wiem, wiem, taka była idea kostiumów Fanny, żeby były szalone i ekscentryczne. Nie twierdzę, że to był wypadek przy pracy- taka ekscentryczność po prostu zupełnie mi się nie podoba :)

      Usuń
  7. Dla mnie najgorsze jest to coś, co miało być chyba krynoliną http://www.hollywoodreporter.com/sites/default/files/2013/02/anna_karenina_a_l.jpg
    Kitty wygląda w tej sukni koszmarnie (mnie kojarzy się z kiepskim i tanim modelem współczesnej sukni ślubnej), brak gorsetu razi okrutnie a kiczowate dodatki zamiast zdobić oszpecają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z zgadzam, suknie Kitty w "Annie Kareninie" są wyjątkowo fatalne. I skąd pseudo-krynolina w latach 70? O braku gorsetu nawet nie wspominając :)

      Usuń
  8. Suknia Milady mi się podoba, pewnie dlatego, że jest bardzo współczesna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, w końcu bliżej jest jej raczej do estetyki współczesności niż baroku :)

      Usuń
  9. Angel chyba miał być pastiszem, ale wyszła kiszka.
    Dla mnie najstraszniejszą suknią (ale jej brzydota jest uzasadniona w fabule) to ta z Domu na Placu Waszyngtona z Jennifer Jason Leigh:
    http://www.stfimages.com/loader/pictures/0eb0eb9d83429a99cc8613bd9de0f385.png

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy wcześniej nie widziałam tej sukni, a faktycznie jest wyjątkowo paskudna! :)

      Usuń
  10. (?!) Podwinięta żółta suknia z Marii Antoniny jest z backstage'u;p Jakbyś Gabi obejrzała MA, to wiedziałabyś;) Suknia pojawia się w dwóch scenach. Z tym, że podczas drugiej została nieco przerobiona;) W sumie nawet jakby pokazali w filmie w takiej wersji z widoczną halką jedwabną, to tym bardziej pasowałoby to do rozrzutności Marii Antoniny;) Co jak co, ale halka- niewidoczny element bielizny, w takim wydaniu jest iście królewska. Tym bardziej w tamtych czasach, kiedy nie zwracano uwagi na detale spodniej garderoby jak w XIX wieku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz Jaruś, ale widziałam MA nie raz się i wiem, jak ta kiecka tam wyglądała. I nie wiem, co może być królewskiego w halce na wierzchu- to nie wygląda estetycznie.

      Usuń
    2. Suknia w kadrze prezentowała się normalnie, bez halki na wierzchu;) Ale fakt jest taki, że jej bogactwo tkwi w materiale;)

      Usuń
    3. Swoją drogą w secesji nawet wypadało uchylić rąbka bogatej halki z koronki:) Za to kocham secesję:D Próżność nawet w kwestii bielizny:D

      Usuń
    4. No, to chociaż tyle. Ale zdjęcie z halką jest, więc można je ocenić :)
      Tylko nawet luksusowy materiał nie pomoże, kiedy coś po prostu źle wygląda. Jak przy większości sukien dworskich na tych ogromnych stelażach- materiały mają piękne, tylko kto to zauważy?

      Usuń
    5. Ale co innego rąbek, a co innego TO :D

      Usuń
    6. No tak;p Ale to jakby komentować, że Kirsten Dunst zdjęła buty, żeby ich nie zniszczyć i komentować jak można boso chodzić w sukni. Bez sensu;) Podczas kręcenia filmu zawsze uważają na suknię, żeby w przerwach nie zniszczyć itd.

      Usuń
    7. Teraz to nie wiem, czy przeszkadza Ci suknia, czy widoczna halka z backstage'u;p

      Usuń
    8. No dobra, dobra, już się mnie tak nie czepiaj. Zresztą, naprawdę po tym zdjęciu nie widać, że to jakaś przerwa :P A poza tym to nawet z opuszczoną spódnicą szału by w tej sukni nie było :)

      Usuń
    9. To wiedz, że to przerwa xd Podobnie jak tu: http://www.costumersguide.com/MA/pinkfeather2.jpg
      Zobacz Kirsten jest w papuciach?!

      Usuń
    10. O nie, a wiesz, że między tymi dwoma zdjęciami jest pewna znacząca różnica? :P
      Ale ok, czy ja mówię, że to nie była przerwa? Skoro tak twierdzisz, to niech Ci będzie, nie musisz od razu robić się ironiczny.

      Usuń
  11. Mnie wszystkie stroje Konstancji wydały się przesadzone. Nie znam się na modzie z tamtego wieku, ale odniosłam wrażenie, że tam na prawdę było wszystkiego za dużo... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat że były "na bogato" to chyba jeszcze nie najgorzej pod względem historycznym. Ale krój tej sukni jest zdecydowanie przesadzony :)

      Usuń
  12. Trudno mi coś powiedzieć, bo kompletnie nie znam się na strojach z epoki, ale... jedno mogę powiedzieć, że Twój blog jest obłędny. Dodaję do ulubionych :)) tym bardziej, że kocham tkaniny co prawda nie w strojach a we wnętrzach. Ale tkanina jest tkanina :))

    Pozdrawiam serdecznie
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za tak miłe słowa! Cieszę się, że mój blog Ci się spodobał! :)

      Usuń
  13. Wygrywa zdecydowanie suknia Beaty Tyszkiewicz i jest mi strasznie smutno, że najgorsza z najgorszych musi być polska suknia :( Chyba muszę obejrzeć jakiś polski film z dobrymi kostiumami, dla kontrastu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz co, pozostałe suknie w tym filmie nie są już takie złe! :)
      Dla mnie to byłby przede wszystkim "Pan Tadeusz"- dla sukien Telimeny zrobiłabym po prostu wszystko! :)

      Usuń
    2. Taak, "Pan Tadeusz" daje radę! ;D

      Usuń
    3. Ach, co najmniej! Jest cudowny :)

      Usuń
  14. Ja bym wstawiła jeszcze polskie Quo Vadis. Dla mnie to był koszmar i wielkie rozczarowanie filmem kostiumowym oraz planem filmowym. Akurat dostałam się wtedy i miałam możliwość popracowania i podglądania pracy kostiumologa. Rozczarowało mnie to, że nie dba się o detale, wszystko kupowało się w sklepach hinduskich, łącznie z biżuterią. Ubrania, kostiumy, były trzymane w namiotach, nie były zaznaczone kto co nosi, i był bałagan. Jedynym jasnym punktem mojej przygody, była możliwość poznania Nerona, bardzo miły i sympatyczny aktor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie zapomniałam o tym filmie, może dlatego, że nigdy nie miałam okazji go obejrzeć... słyszałam tylko, że to okazał się wielkim rozczarowaniem. Ale żeby aż tak po macoszemu traktowano w nim sprawę kostiumów, to tego nigdy bym nie przypuściła... szkoda, że wielu filmowców w Polsce nie dba o to, żeby w filmie kostiumowym zaprezentować faktycznie dobre kostiumy.

      Usuń
  15. Zdecydowanie się z Toba zgadza, szczególnie bordowa suknia - mi sie ona kojarzy z średniej klasy przedstawieniem teatralnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście w połączeniu z zupełnym bezguściem projektanta :D

      Usuń
  16. Kapelusz Fanny, kiedy pierwszy raz go zobaczyłam... O rany. Szkoda mówić. :D
    Poza tym film "Angel", zgadzam się - okropny, suknia też.
    No i suknia Walewskiej, niestety, twórcy się nie popisali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się ze mną zgadzasz! Widzę, że mamy ten sam gust, jeśli chodzi o bezguścia :D

      Usuń
  17. Najbardziej zaskoczyła mnie chyba suknia nr.5, czyli Beata Tyszkiewicz w błękitno-bezkształtnym czymś, co podobno miało być sukienką;) Wiesz, nie znam się kompletnie na tym jak się kiedyś ubierano, ale myślę sobie, że jest to trudne do odwzorowania w filmach ponieważ kanony piękna w poszczególnych epokach były zupełnie inne. Tak naprawdę twórcy filmów kostiumowych muszą stworzyć postać, która będzie odpowiadała dzisiejszemu kanonowi piękna i spodoba się widzowi. A szkoda, bo ja chętnie zamiast modelek i wychudzonych aktorek zobaczyła bym w takim filmie kobietę iście rubensowskich kształtów...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z Beatą Tyszkiewicz problem jest zupełnie przeciwny: jej figura jest zbyt pełna jak na sukienkę z epoki napoleońskiej, w której z przyczyn praktycznych najlepiej prezentował się mały biust :) Ale faktycznie, ja też myślę, że te zmieniające się kanony muszą przysparzać filmowcom dużych problemów.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger