17.10.2013

Z kufra modnej Greczynki: chiton joński

Dziś po raz kolejny chciałabym Was zaprosić do świata starożytnej Grecji, a dokładniej- do kufra z damską odzieżą. Kilka dni temu wyciągnęłam z niego peplos, dziś zaś chciałabym zaprezentować Wam chiton joński. 

Ajourd'hui je voudrais vous inviter à l'Antiquité. Il y a quelques jours je vous ai montré un péplos, ajoud'hui je veux vous montrer un chiton ionique. 

John William Godward Ulubieniec, 1901

Chiton joński noszony był mniej więcej w tym samym czasie, co peplos i tak samo jak on był szyty z wełny lub lnu. W przeciwieństwie jednak do peplosu, chiton tworzono z pasa tkaniny zszytego po obu bokach, a nie tylko po jednym. 

Le chiton ionique était porté en même temps avec le péplos et il était fait au même matériel: lin ou laine. Mais au contraire de lui, il a été fait du tissu aux côtés agrafées. 


Źródło obrazka.
Jednak największą różnicę stanowiła tutaj obecność rękawów: mogły być długie lub krótkie, wąskie lub szerokie, spięte fibulami lub guzikami- jak widzimy, chiton joński pozostawiał panion duże pole dla ich wyobraźni. Podobnie jak w przypadku peplosu, chiton układany był z bardzo długiego kawałka tkaniny, co pozwalało dodatkowo na wygospodarowanie odrzutki. 

Mais ce sont les manches qui sont les plus importants au chiton ionique. Longues ou courts, étroits ou large- ils étaient très diversifiés! 


Źródło obrazka.
Niestety, nie znam zbyt wielu rzeźb i antycznych malowideł przedstawiających panie w jońskich chitonach. Na szczęście II połowa XIX wieku obfitowała w malarzy, którzy swoją twórczość poświęcili tematyce antycznej, a swoje modelki woleli ubierać w bardziej ozdobny chiton joński niż prosty, surowy peplos. I tak cały zastęp chitonów możemy podziwiać na obrazach Johna Williama Godwarda: 

Malheuresement, je ne connais pas trop de sculptures ou tableau d'Antique avec des femmes en chitons ioniques. Mais on a beaucoup de peintre de XIXe qui ne peignaient que des scène d'Antique. C'est, p.ex., John William Godward:


John William Godward Kocha, nie kocha... 
John William Godward Jesień, 1900
John William Godward Młodość i czas
John Willia Godward Stara historia, 1901
Oraz Lawrenca Almy-Tademy: 

Et Lawrence Alma-Tadema:

Lawrence Alma-Tadema Thou rose of all the roses, 1883

Lawrence Alma-Tadema A Coign of Vantage, 1895

Lawrence Alma-Tadema Konfrontacja, 1892
Ale na gościnnych występach chiton joński pojawia się także u Bouguereau:

Mais on peut admirer des chitons ionique sur les tableaux des autres peintres aussi, comme Bouguereau:

William-Adolphe Bouguereau Miłosne szepty

William-Adolphe Bouguereau Przebudzenie serca, 
I Waterhouse'a: 

Ou Waterhouse:

James William Waterhouse Danaidy, 1904

James William Waterhouse Zbierając pączki róż
Jeśli chodzi o filmy kostiumowe, to z chitonem jońskim najbardziej kojarzy mi się Agora. Hypatia nosi je w sposób bardzo wówczas modny, czyli odcinane pod biustem: 

S'il sagit des films historiques, je me souviens Agora dont Hypatia a porté des chitons avec la taille sous un buste:



Chiton joński bynajmniej nie zniknął jednak wraz ze starożytnością. W epoce dyrektoriatu wszystkie każda modna pani musiała dać się sportretować w psudo-chitonie, w obowiązkowo antycznej pozycji:

Le chiton ionique a fait un carrière au Directoire, quand chaque femme fashionable avait un portrait en robes à l'Antique:

Andrea Appiani Josephine de Beauharnais, 1796
Sytuacja ta powtórzyła się po 1910 roku, kiedy moda zwróciła się w stronę dyrektoriatu, a co za tym idzie-antyku. Na poniższym zdjęciu możemy podziwiać suknię Madeleine Vionnet z 1913 roku: 

Cette situation a répété après 1910, quand on avait la mode inspirée par le Directoire et, aussi, par l'Antique. Ici, on voit la belle robe de Madeleine Vionnet de 1913:



W ostatnich latach bardzo popularne stały się suknie ślubne inspirowane antykiem. Moją faworytką w tej dziedzinie jest zdecydowanie hiszpańska marak Rosa Clara. Spójrzcie tylko na  kilka jej sukien z kolekcji z 2011 roku: 

Ajourd'hui les robes de mariée inspirées par l'Antique sont très à la mode. Regardez à cettes belles robe de Rosa Clara:


Model ESCOCIA

Model ESPECIAL

Model ESPEJO

Model ESPIGA
Przyznam szczerze, że o wiele bardziej podobają mi się chitony jońskie niż peplosy- te zalotne rękawy jednak robią swoje! A Wam, które z nich się bardziej podobają?

Moi, j'aime plus les chiton ionique que des péplos. Et vous, qu'est-ce que vous en pensez? 


Pozdrawiam,
Gabrielle
 

23 komentarze:

  1. Chitony rzeczywiście są ładne :)
    Z obrazów najbardziej podoba mi się Thou rose of all the roses, no i wszystkie suknie ślubne :D są takie delikatne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też Ci się spodobały! :)
      Haha, to okropne "Thou rose..."! Bardzo mi wstyd, że poległam na tych niektórych angielskich tytułach :D

      Usuń
  2. uwielbiam te podróże w czasie, w jakie nas zabierasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie to cieszy! :)

      Usuń
  3. Przedstawione suknie ślubne o wiele bardziej mi się podobają niż niektóre (za) bardzo zdobione, rozkloszowane 'bezy'. Szkoda, że większość panien młodych ma jednak inny gust... :)
    No i "A Coign of Vantage"! Jest przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, takie skromne suknie też o wiele bardziej podobają mi się od tych ogromnych bez! Niestety, prawda jest też taka, że większość salonów ciąglę oferuje głównie te drugie. A przecież to właśnie takie proste, delikatnie drapowane suknie najlepiej podkreślają prawdziwe piękno kobiecej sylwetki :)

      Usuń
  4. Właśnie taką suknię ślubną bym chciała, jak z pierwszego zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, niby całkiem proste, ale bardzo kobiece i delikatne, nic dziwnego, że teraz moda ślubna się na nich wzoruje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, myślę, że to właśnie ich prostota sprawia, że tak wspaniale potrafią wydobyć prawdziwe kobiece piękno :)

      Usuń
  6. Chitony podobają mi się jeszcze bardziej! Ale oczywiście najbardziej zachwyciły mnie suknie ślubne! Po prostu "ach!" i "och!" dawno nie widziałam tak pięknych :-)
    (Ale albo zdjęcia są dziwnie zrobione, albo to przez te suknie - mam wrażenie, że modelka ma ponad dwa metry wzrostu... ;D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają! Ach, bo Rosa Clara ma chyba najpiękniejsze suknie na świecie! Myślę, że fotograf już się tam odpowiednio postarał, żeby modelka wyglądała jak antyczna kolumna :D

      Usuń
  7. Haha, Barbie też mam jedną :D Ale od kilku lat jest własnością mojej młodszej siostry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dobrze, bo te Monster są naprawdę przerażające! :D

      Usuń
  8. A wiesz, że myślałam ostatnio o takiej właśnie sukience. Ta ostatnia, bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu. Chętnie powitałabym taką w swojej szafie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, naprawdę? W takim razie trzymam kciuki, żeby udało Ci się w taką zaopatrzyć :)

      Usuń
  9. Jestem stanowczo za chitonami jońskimi! Wyglądają lepiej niż peplosy i podobają mi się różne rodzaje ozdób na nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, są o wiele bardziej lekkie i kobiece :)

      Usuń
  10. Ja też zdecydowanie wolę chitony, ich delikatność jest powalająca... piękne obrazy, jak zawsze tyle ciekawostek u Ciebie znajduję!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, Różo, bardzo się cieszę, że chitony też Ci się spodobały! :)

      Usuń
  11. Chitony rzeczywiście zachwycają!
    Ciesze się że do Ciebie trafiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo się z tego cieszę! :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger