04.10.2013

Wszystkie oblicza łóżka

Dzisiaj proponuję powrócić do malarskiej sypialni. Zamiast toaletkom, przyjrzymy się jednak obrazom z łóżkiem w tle. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, są one niezwykle różnorodne i niosą za sobą naprawdę wiele treści. 

Ajourd'hui je vous propose rentrer à chambre picturale. A la place des tables de toilette, on verra des tableaux avec un lit. Ils sont vraiment très diversifiés! 

Fritz Zuber Buhler Przebudzona ślicznotka z kotem

10. Fritz Zuber Buhler Dziewczynka karmiąca lalkę (Girl feeding her doll).  



Uwielbiam ciepło, które bije z tego obrazu. Patrząc na nie mam wrażenie wpatrywania się w zdjęcie, które z samego rana wykonał tata rozczulony zabawą swojej córeczki. 

J'adore le chaleur de ce tableau. J'imagine le père qui a fait le photo de sa douce fille. 

9.  John Collier Śpiąca królewna (La Belle au bois dormant)1921



Śpiąca królewna z tego obrazu bardzo przypomina tę wykreowaną przez Disneya. Chociaż autor pozornie umieścił jego akcję w czasach późnego średniowiecza, nie starał się jej na siłę "urzeczywistnić": śpiące piękności wydają się być jedynie aktorkami- mimo pozornie głębokiego snu, ich policzki są niezwykle wręcz zarumienione, a pozy doskonale wystudiowane. Baśń zawsze pozostanie baśnią, w której wszyscy są piękni, a zakończenie zawsze szczęśliwe. 

C'est toujours plus conte que la réalité. Les trois princesses ont l'air comme les actrices. Leurs 
joues sont rouges, leurs positions sont étudiés. Mais c'est la vraiment belle conte. 

8. Fritz Zuber Buhler Sjesta (Sieste). 



Zuber-Buhler włożył tyle pracy w realistyczne oddanie struktur materiałów, że chyba zupełnie zapomniał o realistycznym oddaniu pozy modelki. Tylko podziwiać kobietę, która nawet podczas snu robi wszystko, żeby nadać sobie jak najbardziej zmysłowy i pociągający wygląd.

Zuber Buhler a fait tout pour donner des vraies structures des tissus. Mais il a oublié qu'acune femme ne dort pas si sensuelle et attrayante. 

7. Edward Burne-Jones Śpiąca królewna (La Belle au bois dormant), 1870-90



Burne-Jones także zdecydował się namalowanie tej baśniowej sceny. Na jego płótnie cała historia wygląda jednak inaczej: królewna nie jest pięknością, jej służące naprawdę wyglądają na służące. Wszystkie cztery wyglądają tak biednie i żałośnie, że książę na koniu wydaje się być przy nich jedynie smutnym wytworem imaginacji. 

Burne-Jones a peind aussi une scène de la conte. Mais ici, elle a l'air différemment. Toutes les choses sont si pitoyables qu'on commence douter du prince au cheval blanc. 

6. Frederic Carl Frieseke Portret pani Gely (Un portrait de madame Gely). 



Widzimy tu piękną damę, która zasnęła w ciągu dnia. Na uwagę zasługuje jej obszerny deshabille, który razem z obiciem kanapy zdaje się tworzyć jedną całość. Zupełnie tak, jakby autor chciał nam dać zrozumienia, jak przedmiotowo traktowana jest kobieta we współczesnym mu świecie. A może to tylko przypadek. Zresztą, to i tak jest kanapa, a nie łóżko. 

Ici, on voit la belle dame dormante. Sa robe et une canape sont une. Peut-être c'est purqoui, que la femme y est traité comme l'objet. 

5. Tycjan Wenus z Urbino, 1538



To chyba najpiękniejsza Wenus, jaka kiedykolwiek została namalowana, a zarazem ideał kobiety wczesnego renesansu: jasne włosy, małe piersi i lekko wydęty brzuszek. Mimo zmysłowej pozy, jej wzrok jest ciepły i jak gdyby niewinny. Myślę, że tak własnie powinna wyglądać prawdziwa bogini miłości. 

C'est la plus belle Wenus de monde. C'est idéal de beauté de la renaissance: les cheveux claires, petites seins et ventre visible. Malgré son corps sensuelle, son vue est calme et innocent. Je pense que c'est la vraie déesse de l'amour. 

4.  Édouard Manet Olimpia, 1863 



Obraz Maneta doskonale pokazuje, co stało się z Wenus na przestrzeni wieków (albo też- jak tak naprawdę od zawsze wyglądała). W postaci Olimpii nie ma nic z piękności Wenus, w jej pozycji- nic z jej uroku. To już nie jest bogini miłości, a jedynie przyjemności (rzecz jasna tylko za odpowiednią ilość pieniędzy). 

Le tableau de Manet montre Wenus contemporaine (ou la vraie). Elle n'est pas belle, n'a pas du charme... ce n'est pas la déesse de l'amour, mais du plaisir (pour de l'argent, bien sûr). 

3. ...



Nie mam pojęcia, kto namalował ten obraz, ale jest tak uroczy, że nie mogłam go sobie podarować. Jest nawet więcej, niż uroczy. Jego intymny charakter sprawia, że patrząc na niego, czujemy się jak najgorsi intruzi. A mimo to i tak nie możemy oderwać od niego zachwyconego wzroku. 

Je ne sais pas qui est l'auteur de ce tableeau, mais je l'adore. Quand je le vois, je me sens comme l'intrus. Mais malgré tout, je ne peux pas arrêter! 

2. Johann Heinrich Füssli Koszmar (Le Cauchemar), 1802. 




Sztandarowy obraz epoki romantyzmu, który pokazuje, że we własnym łóżku wcale nie jest tak bezpiecznie, jak mogłoby się wydawać. A sny nie zawsze bywają miłe. 

Une quintessence du romantisme. Il montre qu'on n'est pas sécurité au lit et que les rêves ne sont pas toujours agréables. 

1. Henri Gervex Rolla, 1878. 



Rolla w sobie coś niezwykle fascynującego. Gervex malował obrazy o tematyce współczesnej, przepełnione emocjami i dynamiką. Rollę namalował w wieku 26 lat, i chociaż spod jego pędzla wyszło potem wiele innych obrazów, to właśnie ten pozostał jego najbardziej znanym. 

Rolla est tout simplement fascinant. Gervex a peind des tableaux plein des passions et dynamique. Il a peind Rolla quand il avait 26 ans, mais c'est lui qui est son le plus connu tableau. 

A Wy, co myślicie o takich "łóżkowych obrazach"? Macie jakieś ulubione? 

Et vous, aimez-vous tels tableaux? Avez-vous ses préférés? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

58 komentarzy:

  1. "Nightmare" zdecydowanie mój ulubiony! Uwielbiam symbolikę zawartą w tym obrazie- wiesz, co oznacza zmora siedząca na klatce piersiowej śpiącej i klacz w tle? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam swoje koncepcje, ale wolę nie zgadywać :D Opowiesz..?

      Usuń
    2. Ja też jestem bardzo ciekawa ;)

      Usuń
    3. http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Zmora Tutaj jest wszystko pięknie wytłumaczone :)

      Usuń
    4. Wybacz, że odpisuję dopiero teraz:
      Odnośnie tego, co napisali na Wiki, to prawda, rozgryzłaś :D
      A klacz- po ang. nazywa się "Mare", "Nightmare" można tłumaczyć jako- nocna klacz oraz powiązać to z tym, co pisze na Wiki (zmora jeżdżąca na koniu w świetle księżyca).
      Uwielbiam taką ludową symbolikę!

      Usuń
    5. Oo, to o klaczy jest naprawdę bardzo ciekawa! Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, jest ona naprawdę pasjonująca :)

      Usuń
  2. Przedstawiasz nam jak zawsze piękne i ciekawe obrazy, niesamowite łoża, baldachimy, tyle emocji od miłości po strach ... a obraz drugi faktycznie jakby zdjęciem był... piękne ujęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, cieszę się, że te obrazy też Ci się podobają! :)

      Usuń
  3. Kot w łóżku to jest to! :D
    Jak czytam te Twoje obrazowe posty, to myślę, że faktycznie historia sztuki byłaby dla Ciebie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz..? No nie no, proszę, nie rób mi tego, już za późno!
      A kot w łóżku to tak bardzo po domowenu, nie uważasz? Prążek ba przykład uważa moje łóżko za swoje własne :D

      Usuń
    2. Kot w łóżku jest słodki, jak dodatkowa poduszka z pazurkami :P Kampa czasem też lubi się położyć, a czasem zostaje siłą wcielona do sennego państwa :D

      Usuń
    3. Haha, poduszka z pazurkami :D Daj spokój, ja we własnym łóżku czuję się jak pełnoprawny materac :D

      Usuń
  4. Znowu piękna kolekcja! A w niej moje dwie ulubione Wenus (dostrzegłaś kota na obrazie Maneta?). "Łóżkowy" obraz, który mi się podoba to Sen Dantego - łóżko nie gra tam głównej roli, ale sam obraz jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak, pamiętam, jak raz w Milionerach było pytanie o to, ile kotów jest na tym obrazie :D
      A Sen Dantego rzeczywistoście wspaniały, nie znałam wcześniej tego obrazu :)

      Usuń
  5. Łóżka, łóżkami. Mnie najbardziej urzekły suknie na obrazie John Collier Śpiąca królewna. Jeśli chodzi o sam obraz podoba mi się ten, którego autor jest nieznany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, te suknie są naprawdę wspaniałe :)
      Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się znaleźć tego autora, bo naprawdę bardzo mnie to ciekawi.

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi sam fakt przedmiotowego traktowania kobiet, to wcale nie jest to przesada. W XVIII faktycznie często rządziły kobiety- ale działo się tak jedynie na dworze francuskim. W innych krajach kobieta bez wątpienia traktowana była przedmiotwo, tak samo w XVIII i XIX wieku, o tych wcześniejszych następnie nie wspominając.
      Nie wiem, dlaczego malarstwo kiedykolwiek miałoby być 18+ :)

      Usuń
  7. Portret pani Gely z chęcią powiesiłabym sobie w sypialni. Piękne są te obrazy, aż się rozmarzyłam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie myślę, że chyba dobrze spełniły swoje zadanie :)

      Usuń
  8. Mimo wszystkich pokazanych przez Ciebie wspaniałości, najbardziej spodobała mi się dziewczynka karmiąca lalkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że jest urocza? Ten malarz namalował bardzo dużo takich dziecięcych portretów, i wszystkie są jednakowo piękne :)

      Usuń
  9. Piękne wybrałaś obrazy, ale rzeczywiście 3 ma w sobie to coś... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! O tak, jest po prostu niesamowity! :)

      Usuń
  10. Zawsze marzyłam ,żeby chociaż na chwilę znaleźć się w tamtych czasach:-) Głównie XIX wiek,początek. Piękne te obrazy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że dla mnie początek XIX wieku też byłby idealny? :)
      Bardzo się cieszę, że przypadły Ci do gustu! :)

      Usuń
    2. :-) Kiedyś nabyłam książkę przez przypadek zupełnie " O mowach i strojach " Uwielbiam do niej wracać. Przez przypadek , ponieważ zastanawiałam się wtedy na kierunkiem studiów uzupełniających i wyczaiłam tę książkę w literaturze obowiązkowej na stronie int. uczelni. I tak wybrałam inne studia :-) Tak to bywa, ale Ty też gdzieś coś czytałam,że wybrałaś ciekawe studia:-)

      Usuń
    3. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale brzmi naprawdę bardzo ciekawie!
      A mogłabym zapytać, jakie to były studia? :)
      Czy ciekawe, to się niestety dopiero okaże. Nauka trzech języków na raz może być naprawdę bardzo żmudna i męcząca, ale zobaczymy :)

      Usuń
    4. Projektowanie . Twoje ciekawsze zdecydowanie, ale trzy języki to naprawdę już talent :-) Książka jestem pewna ,że Ci się spodoba, Mnóstwo ilustracji pięknych, dużo informacji. Bardziej dla osób już wtajemniczonych :-)

      Usuń
    5. W takim razie bardzo dziękuję za jej polecenie, na pewno przeczytam! :)
      Co do ciekawości obu kierunków, to zdecydowanie bym polemizowała. Projektowanie brzmi naprawdę bardzo inspirująco! :)

      Usuń
  11. Nie znam się na sztuce, ale brakuje mi tu jakiegoś gołego faceta na łóżku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że chyba nawet nie znam żadnego takiego obrazu? To raczej niezbyt popularne ułożenie, czemu w gruncie rzeczy wcale się nie dziwię :D

      Usuń
  12. Suknia śpiącej królewny na obrazie Johna Colliera to po prostu majstersztyk:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmm, to może uszyłabyś sobie coś w tym stylu? Ciągle czekam na coś historycznego u Ciebie :)

      Usuń
  13. "Koszmar" przedstawia tzw. 'marę' - jest ilustracją do definicji tego słowa na Wikipedii. Czytając o wierzeniach Słowian przypadkiem na niego trafiłam i od razu zapadł mi w pamięć :)

    A co do Twojego komentarza...
    Ja też. Ale pocieszam się, że kolorowe, jesienne liście też można udanie fotografować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale jednak co lato, to lato :)

      Usuń
  14. magiczne... moim faworytem jest obraz nieznanego malarza,z kolei Dziewczynka karmiąca lalkę przyciąga mój wzrok czystością formy i blaskiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobały! :) Naprawdę bardzo żałuję, że nie udało mi się dotrzeć do jego autora.

      Usuń
  15. Niektóre są tak realne jak prawdziwe, jakbym była obok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Uwielbiam takie obrazy, które wyglądają niemalże jak zdjęcia :)

      Usuń
  16. ten obraz bez autora totalnie skradł mi serce <3 piękna rodzinna sielanka, ale nie przekoloryzowana i wyidealizowana ;)
    "Dziewczynka karmiąca lalakę" ma swój nieodparty urok, jest słodki i tak napisałaś bije od niego ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, widzę, że te dwa obrazy cieszą się największą sympatią :)

      Usuń
  17. Oh, dear Lady! Love all these pictures, so delicate, but certainly my favorite is the first one, I think it is pure innocence. Have a beautiful weekend.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój faworyt to nr 3. Świeżo upieczeni rodzice. Bardzo wymowne i tyle w nim emocji. Piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go uwielbiam, jest po prostu niesamowity :)

      Usuń
  19. Znowu cudna kolekcja. Piękne te obrazy. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały :)

      Usuń
  20. Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz ale wcześniej nie miałam czasu. Pewnie nic ciekawego się nie dowiesz na temat obrazu bo jak zapewne wiesz opisy obrazu w szkole nie są zbyt idealne. Do tego w interecie trudno było znaleźć jakiekolwiek informacje na jego temat. Byliśmy więc praktycznie zdani tylko na to co widzieliśmy na nim. Napiszę więc to co według mnie jest najważniejsze. A więc obraz „Dama przy toaletce ze swoim psem” ( takim tytułem się posługiwaliśmy) to obraz Jeana-Frederica Schalla. Autor to francuski malarz żyjący w latach 1752-1825. Był uczniem Nicolasa-Bernarda Lépiciégo. Jednym z reprezentantów klasycyzmu. Lubował się w lubieżnych obrazach. Obraz przedstawia kobietę najprawdopodobniej ze szlacheckiego rodu w jednej z codziennych scen. Siedzi przy toaletce i baw się z psem. Prawdopodobnie pies przerwał jej poranne malowanie. Według mojej nauczycielki kobieta trzyma w ręce pędzelek do malowania. Z tyłu na ścianie widać obrazy samego Jeana-Frederica Schalla. Nastrój na obrazi jest bardzo przyjazny. Pies ukazany na obrazie symbolizuje wierność, ochronę, odwagę, przyjaźń. Zaś ogień w kominku ciepło, miłość, ognisko domowe. Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam ci ten obraz.
    A z tych obrazów najbardziej podoba mi się obraz nr 3. Jest słodki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź! Uwielbiam malarstwo Schalla, ale niestety, internet na jego temat z upodobaniem milczy.
      Przy okazji poruszyłaś bardzo ważną kwestię, czyli te tłumaczenia tytułów- ja zazwyczaj sama je tłumaczę z francuskiego lub angielskiego, co czasem wychodzi wyjątkowo karkołomnie. No i ciężko potem znaleźć ten obraz pod takim właśnie tytułem, bo ile osób, tyle tłumaczeń. Ten, którym Wy się posługiwaliście, zdecydowanie dużo bardziej do mnie przemawia :)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą, przez tłumaczenie tytułów samemu bardzo ciężko jest znaleźć później go w internecie. A tytuł, którym się posługiwaliśmy pani podała nam z jakiejś swojej książki.

      Usuń
    3. Pamiętam, jak jakiś czas temu próbowałam znaleźć w internecie obrazy, których znałam jedynie polskie tytuły. Niestety, okazało się to być po prostu niemożliwe :(

      Usuń
  21. Moje pierwsze skojarzenie z łóżkiem w malarstwie to Boucher i jego akty oraz Henri de Toulouse-Lautreca W łóżku. Zestawienie Wenus Tycjana z Olimpią Manet robi wrażenie. Właściwie zawsze odczytywałam właśnie tak te obrazy, ale u Ciebie dojrzałam przepaść, jaka dzieli te dwie "boginie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ten obraz Toulouse-Lautreca jest niesamowity, tak samo zresztą jak wszystkie jego dzieła.
      Jejku, to dla mnie naprawdę ogromny komplement! Przyznam szczerze, że ja podobieństwo między tymi obrazami dostrzegłam dopiero w trakcie pisania tej notki, kiedy w folderze zapisałam je obok siebie :)

      Usuń
  22. Wczoraj odkryłam Twojego bloga i jestem więcej niż zachwycona:-) Chętnie przeczytałabym kolejne 50 faktów o Tobie, bo tamtych mi mało, jesteś taką interesującą osobą! Może zrobiłąbyś wpis nt. Twoich ulubionych książek? Dzięki Tobie i linkom na tym blogu dotarłam wczoraj do informacji na temat cyklu wykładów o modzie wiktoriańskiej połączonych z wykonaniem własnego gorsetu i już w czwartek zaczynam!!!! Dotąd byłam bardziej anglo- niż frankofilką ale widzę, że dzięki Tobie chyba poszerzę swoje horyzonty. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panno Emilko, nawet nie wiesz, jak miło było mi to wszystko przeczytać! Bardzo się cieszę, że mój blog Cię zainteresował, no i że mogłaś dzięki niemu trafić na informację o wykładach o modzie wiktoriańskiej. Obiecuję, że pomyślę nad dalszymi wpisami w tym stylu, pomysł z książkami jest rzeczywiście bardzo interesujący. Pozdrawiam!

      Usuń
  23. "Przebudzona ślicznotka z kotem" mnie urzekła! :) A może to jakiś przodek mojego Tycjana? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to bardzo prawdopodobne! W takim razie Twój kot miałby wspaniałe, francuskie korzenie :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger