11.10.2013

Często myślę o tobie, często piszę do ciebie...

często piszę o tobie 
często piszę do ciebie
głupie listy - w nich miłość i uśmiech 

potem w piecu je chowam 
płomień skacze po słowach 
nim spokojnie w popiele nie uśnie 

patrząc w płomień kochanie 
myślę - co też się stanie 
z moim sercem miłości głodnym 

William Maw Egley List


10. Marcus Stone List miłosny (Un lettre d'amour)


Marcus Stone urodził się w roku 1840, a jego twórczość jest wyrazem ogromnej fascynacji początkiem XIX wieku. Po obejrzeniu tego obrazu możemy być niemal pewni , że ta jego fascynacja wzięła się z lektury powieści Jane Austen. 

Marcus Stone est né à 1840, mais son peinture est une expression d'amour du début de XIXe. 
Après regarder son tableau on peut être sûr que Jane Austen était son inspiration principal. 

9. Albert Lynch List (Le lettre). 


Na tym obrazie widzimy młodziutką dziewczynę, którą, w trakcie pisania listu, ogarnęła prawdziwa melancholia. Jej rozpuszczone włosy i zabawny koczek na czubku głowy sugerują, że nie została jeszcze wprowadzona w wielki świat. List, który pisze, zaadresuje z pewnością do jednej ze swoich ciotek. Sądząc po jej minie, marzą się jej już jednak prawdziwe listy miłosne. 

Ici, on voit la jeune fille qui écrit le lettre. Elle ne connais pas encore la vie mondiale et on peut supposer que c'est la lettre pour une de ses tantes. Mais elle rêve déjà des lettres d'amour... 

8. Vittorio Reggianini List (Le lettre)


Ten obraz tylko z pozoru skierowany jest do damskiej części publiczności.. W rzeczywistości jest on prawdziwą przestrogą dla mężczyzn: cokolwiek zawrzą w listach do swoich kobiet, one i tak zawsze przeczytają je swoimi przyjaciółkom. Panowie, lepiej się pilnujcie! 

Ce tableau est un avertissement pour les hommes: chaque lettre qu'ils écriront pour ses femmes, sera lire par elle et par ses copines aussi. 

7. August Toulmouche List (Le lettre)


Dziewczyna przeczytała list, oparła się o stolik i przyłożyła chusteczkę do ust. Dlaczego zrobił on na niej tak wielkie wrażenie? Czy zawierał wyznanie miłości, obietnicę małżeństwa, a może wręcz przeciwnie- wiadomość o rozstaniu? Mistrzostwo tego obrazu polega na tym, że z wyrazu twarzy tej dziewczyny nie sposób odczytać nic prócz wielkiego wzruszenia, jak gdyby Toulmouche chciał nam zostawić wolną rękę w interpretacji tego obrazu. 

La fille a lit un lettre et a mis un mouchoir proche de la bouche. Mais pourquoi il a fait si grand impression sur elle? C'était déclaration d'amour ou un rupture? On ne sait pas, parce que son visage ne nous dit rien. On ne peut que supposer. 

6. Marcus Stone Jej pierwszy list miłosny (Son premier lettre d'amour), 1889


Marcus Stone znów przenosi nas w czasy Jane Austen: młodziutka (co podkreśla jej biała sukienka), nieco zawstydzona dziewczyna odczytuje swój pierwszy list miłosny starszej siostrze lub przyjaciółce. Powiernica ta ma na sobie ciemną, elegancją suknię, co może oznaczać, że jest już doświadczoną mężatką. Listu słucha z wyraźnym politowaniem i możemy być pewni, że jej rady podetną naiwnemu dziewczątku skrzydła. 

La jeune fille en robe blanche lit son lettre d'amour sa sœur ou amie aînée. Elle est mariée ce qu'on peut voir par sa robe sombre. Elle écoute avec la vraie pitié et on peut supporter que ses conseil couperont les ailes à cette jeune fille. 

5. Domenico Induno List (Le lettre), 1832


Induno zaprezentował nam tu młodą dziewczynę, ubraną we wspaniałą suknię balową. Siedzi przygarbiona w ciemnym pokoju, z wyrazem beznadziei na bladej twarzy, w jednej ręce trzymając list, który dopiero co przeczytała, w drugiej- chusteczkę do otarcia łez. Myślę, że klucz do odczytania tego obrazu tkwi w jej nadmiernie głębokim dekolcie- mamy wrażenie, że jej śliczne piersi zaraz  się z niego wysuną (w zasadzie już prawie to zrobiły). Być może jest to więc historia naiwnej dziewczyny, która zakochała się w niewłaściwym mężczyźnie: potem liczyła na zaręczyny, a skończyło się kilkoma suchymi słowami oznajmiającymi zerwanie. 

Induno a montré une jeune fille en robe de bal. Elle est assis dans la chambre sombre, avec des lettre et mouchoir. Je pense que la clé de la compréhension ce tableau est à ses seins qui sont proche de la glisser hors de la robe. Peut-être elle a attaché avec homme malhonnête est, plutôt un marriage, elle a reçu un refuse. 

4. Julian Alden Weir List  (Le lettre), 1910.


To chyba jeden z najbardziej przejmujących listownych obrazów. Treści listu dowiadujemy się z pełnego obrzydzenia wyrazu twarzy dziewczyny; jej oczy giną w cieniu ciemnych włosów, dzięki czemu wszystkie emocje zawarte na tym obrazie zostają jak gdyby przytłumione. Gdybyśmy mogli spojrzeć w jej oczy, ich zrozpaczony lub gniewny wyraz z pewnością przejąłby nas gwałtownym dreszczem. 

C'est un de tableaux les plus saisissants. Le contenu du lettre on connait par des bouches de la fille. Ses yeux sont invisible par un sombre de ses cheveux. Mais s'il on peut les voir, on sentira des frissons. 

3. Jean-Frédéric Schall Ukochany portret (Un portrait bien-aimée). 


Nie ma wątpliwości- tej młodej kobiecie zdecydowanie lepiej wiedzie się w miłości niż dwóm poprzednim. Siedzi sobie w wygodnej pozycji, własnie przeczytała list od ukochanego i z radością obsypuje pocałunkami jego portret. Tak, ten list wyraźnie ją usatysfakcjonował. 

On ne peut pas douter- cette fille a plus de la chance que les deux précédentes. Elle a lit un lettre de son amant et elle embrasse son portrait. Oui, ce lettre la satisfait! 

2. John Everett Millais Clarissa, 1887 (Eleonoro, dziękuję!) 


Ten obraz znam już od bardzo dawna, ale tak naprawdę dopiero niedawno zdałam sobie sprawę z tego, co przedstawia. To nie tylko portret pięknej arystokratki we wspaniałej sukni z lat 80 XIX wieku. Kiedy już nasycimy nią oczy, dostrzegamy list, który dziewczyna właśnie drze na pół. Wyraźnie robi to jednak bardzo powoli, a jej twarz wyraża przede wszystkim niepewność. Z pytającym spojrzeniem patrzy w stronę kogoś, kto może sprawić, że zmieni swoją decyzję. Nie wiemy, czy on naprawdę tam stoi, czy ona tylko go sobie wyobraża- możemy się tylko domyślać, że mimo targających nią gniewu i smutku, w każdej chwili byłaby w stanie wybaczyć i zacząć wszystko od nowa. 

Ce n'est pas de portrait ordinaire de la femme en belle robe. Elle tient un lettre et elle le déchire. Mais elle ça fait lent et sans conviction. Elle attend encore qu'un envoyeur ne changera pas son décision. Son colère est fictif: elle est prêt à pardonner et commencer tous 
dès le début. 

1. Jean-Honoré Fragonard List miłosny (Un lettre d'amour)


Ten obraz jest dla mnie kwintesencją Francji XVIII-wieku. Widzimy tutaj piękną, modnie ubraną dziewczynę, która mimo młodego wieku patrzy na nas z prawdziwą pewnością siebie. W ręce trzyma list i bukiet kwiatów, który otrzymała od jednego ze swoich zalotników. Jej postawa nie wyraża jednak nic z naiwnej radości pensjonarki: to kobieta, która doskonale zna swoją wartość, a hołdy zalotników przyjmuje jak należącą się jej oczywistość. Za nią, na fotelu, leży umęczona, dość groteskowo prezentująca się psina- Fragonard specjalnie w tej sposób odmalował perspektywę, żeby dać wrażenie, że dziewczyna po prostu na niej siedzi. Myślę, że ta żałosna psinka symbolizuje stan, do jakiego piękna dziewczyna doprowadza w końcu wszystkich swoich kochanków. 

Ah, j'adore ce tableau! Ici, on voit la belle femme qui a obtenu des lettre et bouquet de son coquet. Elle semble être habituée des hommes amoureux. Derrière elle est un petit chien fatigué. Il semble vraiment écrasé par sa femme. Il semble un symbol des hommes: leurs lieu et condition dans une relation avec cette femme. 

To były moje ukochane obrazy z listem w tle. A Wy, macie jakieś swoje ulubione? 

C'était mes tableaux avec le lettre préférés. Et vous, aimez-vous tels tableaux? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

W notce wykorzystałam fragment wiersza Haliny Poświatowskiej Kiedy umrę kochanie

48 komentarzy:

  1. Ach.... Wspaniała kolekcja. Karteluszka, kilka słów, a ile emocji i historii. Listy mają jednak w sobie magię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobała!
      O tak, zdecydowanie... chyba obie jesteśmy ich takimi wielkimi fankami :)

      Usuń
  2. O, znam ten wiersz prawie na pamięć :) Dziewczyna z obrazu Toulmouche'a wygląda jak ty! :D Z kolei ta z obrazu Weira robi minę jak Mia Wasikowska mówiąca "Do you think that because I am poor, obscure, plain and little..." w Jane Eyre, ale może mi odbija :P A dzieło numer 2 to "Clarissa" Millais! Takie cudo mógł namalować oczywiście tylko prerafaelita :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, Eleonoro, dziękuję, wybawiłaś mnie! :*
      Haha, naprawdę Ci się ze mną skojarzyła? :)
      Nie oglądałam Jane Eyre, ale myślę, że te słowa faktycznie pasują do niej idealnie :D

      Usuń
    2. Coś jest w tym podobieństwie dziewczyny z obrazu Toulmouche'a i Gabrysi :)

      Usuń
    3. Jejku, naprawdę? Ale mam nadzieję, że to pozytywne podobieństwo :)

      Usuń
    4. Na pewno odgapiła od ciebie fryzurę ;) A ten cytat jest chyba w zwiastunie :D

      Usuń
    5. Haha, przyznam szczerze, że zachęca do obejrzenia filmu :D W zasadzie zawsze chciałam go obejrzeć, tylko nigdy jakoś nie miałam okazji. Ale na pewno to nadrobię! :)

      Usuń
  3. Uwielbiam Twoje "obrazowe" posty! :-) Przykro mi, że to napiszę, ale muszę - czy jesteś pewna, że filologia klasyczna to kierunek studiów dla Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie to cieszy! :)
      Wiesz, niestety, jestem tego bardzo, ale to bardzo niepewna!

      Usuń
  4. Czy Clarissa z obrazu Millais`a nie jest przypadkiem bohaterką powieści Richardsona z XVIII wieku? Tak jakoś mi się skojarzyło to imię, jej jakby-rokokowa suknia i poza trochę "na portrety Gainsborough", ale "Clarissy" nie czytałam, więc nic więcej nie mogę o tym powiedzieć...

    "Ukochany portret" Schalla lubię, jest bardzo podatny na interpretację, natomiast "List" Toulmouche`a mnie zaintrygował. Spędziłam dłuższą chwilę na przyglądaniu się twarzy tej dziewczyny i nadal nic nie mogę powiedzieć o jej emocjach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ale to w zasadzie całkiem prawdopodobne! Chociaż ta rokokowa suknia jest bardzo typowa dla lat 80 XIX wieku, kiedy suknie nawiązywały krojem własnie do mody XVIII wieku :)
      Ale z drugiej strony- gdyby ten obraz był na podstawie powieści, na pewno dowiedziałybyśmy się, jak skończyła się historia z listem :)

      Usuń
    2. Ja obstawiam, że to nie jest przypadek i obraz inspirowany jest powieścią :) W końcu prerafaelici lubowali się w tematach literackich. Tu jest streszczona historia, ale uwaga -spojlery i uwaga - nie dla dzieci! :D http://en.wikipedia.org/wiki/Clarissa_%28novel%29

      Usuń
    3. Haha, no tak, to byłoby rzeczywiście bardzo w ich stylu :D Ciekawe, czy ta powieść została przetumaczona na polski, bo zapowiada się całkiem interesująco! :)

      Usuń
  5. Obraz Vittorio Reggianini jest niesamowity, jak on genialnie namalował tkaninę sukienek dziewczyn, jestem pod wrażeniem! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, Reggianini w ogóle jest mistrzem w odtwarzaniu faktur tkanin! Koniecznie obejrzyj inne jego obrazy- wszystkie są do siebie bardzo podobne, ale też tak samo piękne :)

      Usuń
  6. Romantycznie, żałuję, że dziś się już nie dostaje takich miłosnych listów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ja też bardzo tego żałuję! Inna rzecz, że przecież poczty cały czas istnieją i są do dyspozycji naszych współczesnych mężczyzn... szkoda, że oni całkiem już o tym zapomnieli :)

      Usuń
  7. Listy miały romantyzm w sobie, ale ja i tak się cieszę, że dziś nie są one jedyną formą kontaktu na odległość. Gdybym ja miała czekać na odpowiedź na na przykład wyznanie miłosne miesiącami, chyba umarłabym z nerwów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pomyśl, jaka to by była radość, gdybyś go w końcu dostała :)

      Usuń
  8. świetnie!
    http://rozaliafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post,piękne zdjęcia!Bardzo ciekawy blog:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo miło mi to słyszeć! :)

      Usuń
  10. Faktycznie dostawanie listów należy wyjątkowych chwil :-) Piękne obrazy , mój ulubiony to czwarty. Dlatego ,że lubie tamten okres:-) Uwielbiam książki z tamtego okresu . Jej bajeczny masz ten blog .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ja też uwielbiam tamte lata! Zwłaszcza Tomasza Manna :)
      Dziękuję za tak przemiły komplement :)

      Usuń
  11. Cudowne obrazy, szczególnie jakoś ujął mnie ten autorstwa August Toulmouche'a. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że jest taki najbardziej tajemniczy i niedopowiedziany? :)

      Usuń
  12. Wspaniały blog!
    Jego lektura to prawdziwa przyjemność, zawsze dowiem się czegoś ciekawego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Naprawdę wspaniale jest przeczytać takie miłe słowa :)

      Usuń
  13. Gabrielle, czy Ty przypadkiem nie studiujesz historii sztuki? Za każdym razem czytając Twoje opisy obrazu zastanawiam się: Skąd ty to wszystko wiesz? Dostrzegasz nawet najdrobniejsze szczegóły. Opisując każdy obraz po kolei potrafisz opisać co najprawdopodobniej się na nim dzieje. Jestem pod wrażeniem. Tak jak zawsze. A o tym, że obrazy są piękne wspominać już chyba nie muszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, póki co studiuję filologię klasyczną, a historia sztuki jest jedynie w sferze marzeń :) To dla mnie naprawdę ogromny komplement, co napisałaś, cieszę się, że uważasz moje spostrzeżenia za trafne i ciekawe! Moja przygoda z malarstwem zaczęła się od książki "Tysiąc arcydzieł" Wendy Beckett- to z niej próbuję uczyć się, jak podchodzić do obrazów i w jaki sposób o nich pisać. To, co o nich piszę, to w głównej mierze moje własne spostrzeżenia i mogę mieć tylko nadzieję, że są jak najbardziej trafne :)

      Usuń
    2. To w takim razie trzymam kciuki, aby Twoje marzenia się kiedyś spełniły. Uważam, że byłabyś w tym bardzo dobra.

      Usuń
  14. Ależ tu u Ciebie pięknie i nastrojowo, jestem totalnie zaskoczona! :)
    pozdrawiam i zapraszam też w wolnej chwili do siebie :)
    hypnotizingfashion.blogsspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się, że mój blog Ci się spodobał :)

      Usuń
  15. Domenico Induno List namalował tej Pani taki dekolt, że szok! Wtedy takie suknie były na porządku dziennym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile suknie dzienne były zabudowane, o tyle suknie wieczorowe często miały naprawdę bardzo duże dekolty. Ale z biustem na wierzchu jak Induno jeszcze się nie spotkałam, dlatego ten szczegół tak bardzo zwrócił moją uwagę :)

      Usuń
  16. Janusz Radek- "Kiedy umrę Kochanie"- uwielbiam tę piosenkę :)))
    Odpisałam Ci komentarz dotyczący "Nightmare" wybacz, ze dopiero teraz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ja też ją uwielbiam! Ten sam wiersz zinterpretował również Czerwony tulipan, ale w ich wykonaniu to już zdecydowanie nie jest to samo :)

      Usuń
  17. Wpatruję się w ten obraz pod nr 7 i nie widzę na twarzy tej dziewczyny wzruszenia... powiedziałabym, że dawno nie widziałam tak bezmyślnego wyrazu twarzy :P Ale fajnie, że inni zauważają takie detale.
    Pani na obrazie nr 2 bardzo przypomina mi Kate Winslet O_o
    Bardzo fajne zestawienie - chociaż ja może powiedziałabym, że to raczej nie jest post o paniach piszących listy, a raczej czytających je :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale nie miałbyć o paniach piszących listy, tylko o obrazach z listem w tle :)
      Dla mnie ona jest bardzo wzruszona, ale to moje prywatne odczucia :)

      Usuń
  18. Skłoniło do rozmyślania nad zmianami w naszym życiu... Ach, kiedyś jak dostałam Walentynkę od Ukochanego to wąchałam ją i możnaby mi wtedy strzelić portret (albo chociaż fotkę:P) na pewno byłoby widać półprzytomny maślany wzrok :) to piękne jak takie rzeczy można uchwycić w obrazie! Uwielbiam portrety kobiet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że ten wpis Ci się spodobał! Wcale się nie dziwię Twojej reakcji na Walentynkę, w końcu tak mało dostajemy odręcznie napisanych wiadomości :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger