19.09.2013

Wszyscy popełniamy błędy

Zdarzyło Wam się kiedyś tak, że będąc w kinie na filmie kostiumowym, jeden szczegół rozdrażnił Was tak, że chcieliście wyjść i żądać wstrzymania produkcji? No bo jak to? Film podobno dzieje się w regencji, a tu jakaś pani paraduje w butach na szpilkach... Takich niedopatrzeń lub "fantazji" kostiumowców jest wiele. Dzisiaj zapraszam więc Was na przegląd 11 największych modowych wybryków w filmach kostiumowych. 

Aviez-vous une situation quand, pendent une séance au cinéma, vous vouliez sortir et arrêter la production? Parce que c'est la faute horrible qu'une femme au régence porte des chaussures à hauts talons...Des cinéastes font beaucoup de telles fautes. Ajourd'hui je voudrais vous inviter à la revue les plus grandes fautes au films historiques. 

Źródło obrazka.


11. Przeniesiona w czasie "Duma i uprzedzenie'. 



Wyobrażacie sobie taką sytuację? Mamy rok 1940. Wielbicielka powieści Jane Austen nagle dowiaduje się, że jej ukochana powieść została przeniesiona na ekran. biegnie do kina, siada, patrzy- a tam, zamiast panien w w prostych sukniach z podniesioną talią, mamy szał wielkich bufek i spódnic z roku 1835. Jeśli dziewczyna była Polką, do jej rozpaczy przyczyni się już sam tytuł rodzimej wersji: "W pogoni za mężem". 

IImaginez-vous telle situation. On a les années 40. L'admiratrice de Jane Austen court au cinéma, s'assied sur une chaise, regarde... mais au lieu des robes simples elle voit les robes avec des grandes manches et jupes de 1830. 

10. Trampki Marii Antoniny. 



Słynne trampki są tu oczywiście zabiegiem celowym. Ale każdy zabieg celowy powinien mieć jakiś cel. O ile w "Marii Antoninie" potrafię zrozumieć pastele, nowoczesną muzykę i pochłanianie ciastek tonami, o tyle trampek zrozumieć nie potrafię. 

On a que Coppola a su qu'au XVIIIe les gens n'avaient pas porté des baskets. Mais malgré tous je comprends des pastels, biscuits, une musique moderne... mais pas des baskets! 

9. Rozpuszczone włosy Marii Antoniny. 


Rozpuszczenie włosów Marii Antoninie w scenach "austriackich" miało oczywiście na celu podkreślenie kontrastu między Austrią i Francją. Cóż, wydaje mi się jednak, że tak jak w przypadku postaci madame du Barry, Coppola poszła na zbyt dużą łatwiznę, a jej sposoby na "podkreślanie kontrastów" są odrobinę zbyt łopatologiczne. 

Les cheveux dénoués de Marie Antoinette soulignent un constrast entre l'Autriche et la France. Mais, comme dans le cas de madame du Barry, c'est pour moi trop simple. J'ai parfois l'impression que Coppola a traité les gens comme les cons.  

8. Szpileczki Emmy. 


Ten film zapowiadał się idealnie: piękne sukienki z początku XIX wieku, regencyjne fryzury...i nagle te buty. O ile przód można jakąś podsunąć wiek  XVIII (zawsze to jakaś historyczność), o tyle toporny obcas i odsłonięta pięta to już zupełne nieporozumienie. Być może takie buciki były modne w latach 90 XX wieku, ale z XIX wiekiem mają wspólnego chyba tylko to, że faktycznie są butami. 

J'adore ce film. Les robes, les coiffures... et soudain je vois ces chaussures. Ils étaient, peut-être, à la mode aux années 90 de XXe. Mais pas au régence. 

7. Lennonki Marii Antoniny. 


Im dłużej patrzę na to zdjęcie, tym bardziej myślę: kurcze, a może takie okulary naprawdę istniały w XVIII wieku? Za każdym razem jednak niechęć do filmu przeważa i stwierdzam triumfalnie  nie, to jednak tylko obrzydliwe niedopatrzenie. 

6. Kitty odmawia noszenia gorsetu... 



Zeszłoroczna "Anna Karenina" jest filmem niezwykłym. Reżyser ewidentnie miał swoją wizję, a wszelkie "niehistoryczności" w kostiumach usprawiedliwia fakt umieszczenia akcji w teatrze. Łatwo zrozumieć dlaczego pozbawił młodziutką Kitty stanika. A jednak jeśli mówimy o czasach, kiedy bielizna przypominała zamkowe warownie, mimo wszystko odrobinę to razi (ale oczywiście trzeba mu to wybaczyć!). 

Anna Karenina  est un film extraordinaire. Un réalisateur a créé son version du monde: la vie passe au théâtre, des costumes sont alors théâtrals. Mais le manque de corset chez ja jeune Kitty fait tache. En peu. 

5. ...a Valentine nawet w nim śpi. 



Na stroje z serialu "Hrabia Monte Christo" nie ma co narzekać, bo mimo niewielkiego budżetu idealnie oddają modę roku 1836. Tylko dlaczego Valentine w gorsecie nawet śpi? A żeby tego było mało, gorset ten coś za bardzo przypomina te, które noszono w XVIII wieku. 

J'aime la série "Le comte de Monte Cristo". Les costumes sont bien historiques, les robes sont parfaites pour la mode de 1836. Mais pourqoui Valentine dors au corset? En plus, au corset qui rappele le corps à baleines? 

4. Chemise à la reine na stelażu. 


Przyznaję, ja do "Marii Antoniny" z 1938 roku mam po prostu słabość i wybaczam jej wszystko po kolei. W filmie, w którym nawet szlafrok jest na stelażu (no dobra, przesadzam), nawet z zasady go pozbawiona chemise à la reine nie robi aż tak złego wrażenia. Tylko jak w niej teraz biegać po łące? 

On voit que Marie Antoinette de 1938 est la folie (que j'aime). Mais chemise à la reine sur un panier est en peu trop exagérée. Comment la reine courira sur la prairie maintenant? 

3. Reticule dwórek Marii Antoniny. 


Pisałam o tym już w jednym z ostatnich postów, ale boli mnie to tak bardzo, że napiszę jeszcze raz. Bardzo lubię, kiedy reżyser ma swoją wizję danej epoki, ale nie potrafię znieść błędów historycznych. Torebeczki reticule pojawiły się pod koniec XVIII wieku, kiedy suknie przestały być dwuczęściowe i panie nie miały gdzie trzymać kieszeni. Więc na co tym dwóch damom w dwuczęściowych sukniach oddzielne torebeczki do ręki? 

J'aime quand un réalisateur a son propre vision de l'époque. Mais je déteste un ignorance. Et je ne comprends pas pourquoi ces dames ont les réticules qui sont apparait vers la fin de XVIIIe. 


2. Zatrzymany czas w "Hrabim Monte Christo". 

Na początku filmu mamy rok 1815 i Mercedes nosi śliczną sukienkę z epoki napoleońskiej: 

Au début de film Mercedes porte la belle robe napoléonienne:


Następnie przenosimy się w czasie do roku 1836, kiedy najmodniejsza dama Paryża w dalszym ciągu nosi suknie sprzed 21 lat: 

Après 21 ans, à 1826, elle encore porte la robe napoléonienne. Alors, pourquoi? 


1. XVIII-wieczny gorset Constance z buskiem z przodu.  


"Amadeusz" Formana bez wątpienia jest arcydziełem, ale pod względem kostiumów powoduje drżenie na plecach. W jednej ze scen Constance, żona Mozarta, prezentuje uroczy gorset z buskiem z przodu, który z powodzeniem mógłby zagrać główną rolę w filmie z akcją w roku 1880. Jakby tego było mało, Constance pobija rekord w jego samodzielnym ściąganiu. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że to jednak ma być gorset XVIII-wieczny, 2 sekundy to naprawdę niezły czas. Mi to zajmuje 10 minut, a i to przy odrobinie szczęścia. Całą scenę możecie obejrzeć tutaj

J'adore ce film malgré des costumes qui sont horribles. Ici, "le corps à baleines" de Constance. Mais non, c'est le corset de 1880! Cette façon, ce busk... et le temps de lui dévêtir: 2 secondes! 


Jak wszyscy wiemy, podejście filmowców do historii, nie tylko w kwestii kostiumów, bardzo często woła o pomstę do nieba. A Wy, znacie może jeszcze jakieś inne filmy, które są na bakier z modą panującą w danej epoce? 

On a que des cinéastes ne s'inquiétent pas souvent d'histoire. Et vous, connaissez-vous des autres exemples des fautes fashionables aux films? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

39 komentarzy:

  1. O tych trampkach nie miałam zielonego pojęcia! :) Naprawdę, od tej pory każdy następny seans "Marii Antoniny" zyska zupełnie inny wymiar ;)

    P.S. Jak zwykle jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy - niektórych błędów w życiu bym nie wyłapała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, dziękuję! Oczywiście pod warunkiem, że wszystko to rzeczywiście są błędy- w historii mody zdarzało się przecież tyle szalonych rzeczy, że niczego nie można być do końca pewnym :)

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że jednak te okularki wtedy były ... SPrawdziłam:
    "James Ayscough began experimenting with tinted lenses in spectacles in the mid-18th century, around 1752. These were not "sunglasses" as that term is now used; Ayscough believed blue- or green-tinted glass could correct for specific vision impairments. Protection from the Sun's rays was not a concern for him.
    Yellow/amber and brown-tinted spectacles were also a commonly prescribed item for people with syphilis in the 19th[dubious – discuss] and early 20th centuries because sensitivity to light was one of the symptoms of the disease."
    Prawdopodobnie to były okulary korekcyjne ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, super, że to sprawdziłaś! Przynajmniej jedną rzecz mamy wyjaśnioną (co nie zmienia faktu, że w filmie naprawdę nie wygląda to historycznie) :)

      Usuń
  3. Te trampki miały chyba podkreślać młodość i niefrasobliwość MA i LXVI, co przełożyło się na nieumiejętne zarządzanie krajem na granicy kryzysu. MA w filmie jest jak współczesna nastolatka :)

    Natomiast najbardziej poważnym błędem są lśniące, białe peruki - w rzeczywistości włosy w XVIII w. były matowe i, przez puder, bardziej szare, niż białe. Ale pierwsze filmy kostiumowe tak utrwaliły ten stereotyp, że już tak zostało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i od razu widać, kto tu jest mistrzem analizy i interpretacji :D Ach, racja, kompletnie zapomniałam o tych białych perukach! Podobno biel po prostu dużo lepiej prezentowała się w czarno-białych filmach :)

      Usuń
  4. Zwabiło mnie tu zdjęcie z filmu "Amadeusz - bardzo go lubie! Scena o której piszesz jest naprawdę straszna (nie tylko ze względu na nieścisłości jeśli chodzi o kostium) - pojawia się też tylko w wersji reżyserskiej filmu.

    Na historii mody nie znam się wcale, ale bardzo mnie irytowała cała kreacja Keiry Knightly w "Dumie i uprzedzeniu" - miałam wrażenie, że twórcy chceli jak najbardziej ją "uromantycznić" na potrzeby współczesnego widza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ta scena jest rzeczywiście straszna. Zresztą, cały film jest po prostu wstrząsający.
      Jeśli chodzi o suknie Keiry, to jedyne, co przychodzi mi na myśl, to zbyt niska talia jak na początek XIX wieku. We Francji by tak na pewno się nie nosili, alw że to jednak Anglia, więc nie wiem :)

      Usuń
  5. O trampkach wiedziałam już od dawna, ale buty Emmy jakoś zawsze umykały mojej uwadze. A te lennonki pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam u Ciebie na blogu, od razu rzuciło mi się w oczy, że coś tu jest nie tak. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no właśnie ja też na te buty pierwszy raz zwróciłam uwagę wczoraj, kiedy przeglądałam zdjęcia z filmu :D

      Usuń
  6. That version of Emma always annoyed me, Emma was annoying! The one with Romula Garai and Jonny Lee Miller is much better! Also that version of The Count of Monte Cristo is a traversty! They ruined the plot entirely! And as if you would buy your prison and live in it! Watch the French version with Gerard Depardieu, that is my advice to everyone! That is wonderful!

    Whose bright idea was it to move Pride and Prejudice to the Victorian era? Sigh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, I'm agree with you in all! First, in "The count of Monte Cristo" - I think Dumas would fall into despair if he could watch this new version! The movie with Depardieu is really better! :)

      Usuń
  7. Ja się nie znam na dawnej modzie na tyle, żebym jakiekolwiek błędy wyłapała, więc mi nie psują one obrazu, chociaż oczywiście fajnie byłoby, żeby stroje były jak najbardziej dopasowane do danej epoki, nawet w celach edukacyjnych :D.

    Trampek nie zauważyłam, muszę koniecznie w wolnym czasie obejrzeć kolejny raz i ich szukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trampki pojawiają się w scenie z I want candy w tle. Samą tę scenę naprawdę uwielbiam :)
      To prawda, większość z nich, na ogólnym tle filmu, w ogóle nie rzuca się w oczy :)

      Usuń
  8. Jestem pod wrazeniem, duzym wrazeniem! Bije uklony przed taka wiedza historyczna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam za wychwytywanie takich rzeczy - to są przecież czasami szczegóły :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wiesz, ja chyba po prostu lubię bawić się w takie rzeczy :)

      Usuń
  10. Ten gorset z "Amadeusza" grzeszy nie tylko buskie ale i kształtem! Przecież XVIII wieczne sznurówki miały spłaszczać i zbierać razem biust. A ten podkreśla jego naturalny kształt, rozdziela i unosi - typowe dla gorsetów XIX wiecznych (już od regencji). A co do "Anny Kareniny" to wszystkie kostiumy są bardziej wariacją na temat epoki pierwszej turniury inspirowaną Diorem - piękną ale nie oddającą do końca klimatu epoki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dobrze widać to na pierwszym zdjęciu- taki biust w sukni oświeceniowej wygląda całkowicie nieprawdopodobnie :)

      Usuń
    2. Obejrzałam sobie tę scenę w całości i jest tam jeszcze kilka kostiumowych grzechów - brak koszuli pod gorsetem, koronkowa i krótka haleczka, zapinana z tyłu spódnica i fichu założone jak szal. Szkoda, bo to naprawdę psuje mi odbiór tego filmu ;/

      Usuń
    3. Haha, cieszę się, że też tak uważasz! Ja byłam tą sceną strasznie zażenowana- i jeszcze ta suknia bez rękawów :/

      Usuń
  11. Ojej, wpadka z Amadeusza ze sceny, której do tej pory nie znałam - musi być ona z wersji reżyserskiej, jeszcze jej nie widziałam, choć to mój ukochany film. Wersja kinowa to skończone arcydzieło - nie ma nic, co trzeba byłoby w tym filmie wyciąć, czy dodać, o żadnym innym obrazie nie mogę tego powiedzieć z taką samą pewnością. I ta dodatkowa scena tylko mnie utwierdziła w tym przekonaniu;) A poza tym to jedyny film kostiumowy, który tak mnie porwał, że nad kostiumami nie zastanowiłam się nawet przez moment - może to niedobrze, ale co zrobić?;)Niektóre kostiumy z Anny Kareniny, w tym Kitty.. cóż, koszmarki. I buty Emmy też zdają mi się bardzo niesmaczne w połączeniu z regencyjnym strojem. Chyba tylko do przekłamań w filmach kostiumowych z początku XXw. już się przyzwyczaiłam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a wersja reżyserska to jaka? Bo ja oglądałam ten film kilna razy w telewizji, i ta scena zawsze była... Ale zgadzam się- film jest genialny. Tylko kostiumy miejscami bolą :D

      Usuń
    2. Reżyserska to ta, która trwa 172 minuty, Amadeusz z premiery w 1984 r. - 153. Niestety nie potrafię powiedzieć, w jaki sposób różnią się zawartością i jakie sceny zostały dodane - poza tą, do której link podałaś - już kilka razy się zbierałam, ale jakoś zawsze kończyłam na oglądaniu tej pierwszej;)

      Usuń
    3. No popatrz, nigdy bym nie pomyślała, że mogą być jakieś dwie wersje! :)

      Usuń
  12. O tak! Ta wersja "Dumy i uprzedzenia", jest straszna pod względem kostiumów. :D I te wielkie czepki, na głowach pań. :)
    Obcasy w "Emmie"!!! Nawet tego nie zauważyłam. :-O
    A, ten gorset w "Amadeuszu"... Hmm... Prawie jak współczesny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę Ci się nie podobają? Ja znalazłam kilka dla siebie :D

      Usuń
  13. Wow! Bardzo ciekawa notka :) uwielbiam takie ciekawostki! Mnie też bardzo rażą nieścisłości kostiumowe - choć czasami się bronią. Dobrym przykładem jest bielizna nocna Lucy z Draculi Coppoli - jest bardzo niehistoryczna, ale bardzo pasuje do sceny i nie przeszkadza... Ten film swoją drogą w ogóle ma warte obejrzenia kostiumy! Polecam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Cię zainteresowała! :)
      Ach, znam te kostiumy! Większość bardzo mi się podoba, chociaż rzeczywiście, niektóre z epoką nie mają wiele wspólnego :D

      Usuń
  14. O matko jaki ciekawy post, super pomysł! ;) Czytałam z ogromny zainteresowaniem, gdyby nie ty nie pewnie nie przyczepiłabym się obcasów od Emmy, ale trampki z Marii trochę psują klimat filmu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Kochana! Ja oglądając film też nie zauważyłam tych obcasów, dopiero kiedy oglądałam zdjęcia z filmu :)

      Usuń
  15. Trampki? O tym nie wiedziałam! :o Naprawdę mnie przeraża ta wersja "Dumy i uprzedzenia" z lat 40 gdzie mają sukienki wzięte nie wiadomo skąd...bo na pewno nie z regencji! Trochę głupio, że Kitty nie ma gorsetu, bo znając fabułę powieści (i filmu) to próbowała się przypodobać Wrońskiemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to one są regencyjne- w końcu lata 30 też tak nazywamy :D Ale z czasami Jane Austen to już na pewno nie mają nic wspólnego :D
      Hm... może właśnie tym chciała mu się przypodobać? :D

      Usuń
  16. Tytuł "w pogoni za mężem":P Buty Emmy bardzo kiczowate, to prawda. Ale za to lennonki Marii Antoniny mi się podobają, choć z tego co wiem, to wtedy nic takiego nie noszono. Dziękujemy za kolejny ciekawy post:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tych lennonek to ja nie jestem do końca pewna. Tak jak napisała Asia- być może były to po prostu okulary korekcyjne. Ale nawet jeśli, to i tak robią bardzo kiepskie wrażenie.
      Jejku, to ja dziękuję za takie miłe słowa! :)

      Usuń
  17. Ależ wiadomo skąd są sukienki "Dumy i uprzedzenia" z 1940 roku :-) Nie mówcie, że nie wiecie? W 1939 kręcono "Przeminęło z wiatrem" - podobno potem część przerobiono :-)
    Suknia balowa Keiry z "Dumy i Uprzedzenia" irytuje mnie straszliwie. Spójrzcie na początek filmu - suknie wyglądają, ogólnie ale jednak, jak suknie jeszcze z końca XVIII wieku, wiecie, biedniejsza rodzina tyle córek, długo w nich chodzą, OK.Potem modniejsze epirowe. A tu Keira wyskakuje bez gorsetu i z talią na żebrach - lata 1825 udaje???
    A tak w ogóle jak usłyszycie gdziekolwiek, że Zuzanna Żupka-Chmielewska daje wykłady o modzie filmowej - IDŹCIE W CIEMNO!!! To że ja dostrzegam błędy to nic - ona się specjalizuje w tym :-D Po wysłuchanych wykładach mam wrażenie, że żaden film nie jest dobry pod tym względem :-) Ale też zauważycie nagle ogólnie stosowane zabiegi kostiumograficzne, mające na celu podkreślenie charakteru postaci i skontrastowaniu ich ze sobą - i połowa błędów wynika właśnie z tego :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku,naprawdę? To w takim razie możemy się tylko cieszyć, że jednak przynajmniej odrobinę cofnęli je w czasie - zresztą myślę, że suknie z tego filmu są naprawdę urocze!
      A czy ta różnorodność sukien w "DiU" nie świadczy właśnie o tym, że dzieje się w momencie zmiany mody? Pani Bennet nosi jeszcze suknie "typowo" XVIII wieczne, Lizzie ma sukienki z talią na żebrach - a przecież takie też noszono chyba jeszcze w latach 90, przynajmniej kojarzę coś takiego z rycin angielskich (z 1798 roku). One mają po prostu suknie bardzo dobrze dopasowane do ich figur, aktorka grająca Jane w sukni odciętej tuż pod biustem wygląda świetnie, a Keirze, ze względu na jej szczupłość, coś takiego pewnie po prostu by nie pasowało.
      Nigdy nie słyszałam o tej pani, a takie wykłady muszą być naprawdę ciekawe! Ale one pewnie odbywały się w Warszawie?

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger