03.09.2013

Robi się chłodno

Kiedy robi się chłodno, damy bynajmniej nie chcą rezygnować z pięknego wyglądu. Czas jesienno-zimowy jest w końcu czasem zabaw i bali, na które żadna z nich nie chce dojechać z czerwonym z zimna nosem. Wrzesień więc jest tym czasem, który należy poświęcić na uzupełnianie cieplejszej garderoby. 


Quand il fait froid, les dames ne veulent pas renoncer de la belle apparence. Le temps d'automne et d'hiver est le temps des bals et aucune femme ne veut pas y venir avec le nez gelé. Alors, en Septembre elles doivent revoir leurs garde-robes. 




W poszukiwaniu inspiracji na zimowy strój najlepiej sięgnąć po ryciny z najnowszą modą. Znajdziemy w nich przede wszystkim pelisy- wygodne, podbite futrem płaszcze z rozcięciami na ręce, których odpowiednia szerokość pozwala swobodnie zmieścić pod nimi suknię na wysokim stelażu. Ich cechą charakterystyczną były też obszerne kaptury, pod którymi bezpieczna była nawet najbardziej fantazyjna fryzura. 


Qui veut être à la mode, doit regarder des images avec la nouvelle mode. Ils proposent les capes confortables qui sont assez larges pour tenir un panier. Ils ont aussi les grandes capuches qui sont sans danger pour une coiffure. 



Wierzchnia warstwa takiej narzutki była zazwyczaj wykonywana ze szlachetnego, jednokolorowego jedwabiu i obramowana futerkiem: 

Des capes étaient fait de la belle soie et encadrées par un fourrure:

Thomas Lawrence Elisabeth Farren, 1790
 Na poniższym obrazie możemy zobaczyć elegantkę w narzutce o pięknym, granatowym odcieniu- palatynką. Od pelisy rózniła się ona przede wszystkim zastosowaniem: była lżejsza i nadawała się do noszenia w pomieszczeniach (jak dzisiejsze swetry):  

Ici, la belle dames portante une cape bleu marine. Chez Boucher elle est s'appele "palatynka": 

Jean-Marc Nattier Hrabina de Tillières, 1750
Potwierdzeniem tej teorii może być obraz Bouchera Śniadanie, na którym jedna z pań okryta jest właśnie palatynką: 


Je pense que cette cape était portée à la maison, comme au tableau de Boucher:



François Boucher Śniadanie, 
Niezbędnym rekwizytem każdej wychodzącej damy była mufka, stanowiąca idealną ochronę  dla ich delikatnych dłoni. Mogła być wykonana z haftowanego jedwabiu:

Un muffe était une chose nécessaire pour toutes les dames. Il pouvait fait de la soie brodée:

Źródło obrazka.
Albo z miękkiego futerka: 

Ou du fourrure:


Elisabeth Vigée Le Brun Pani Molé Raymond, 1787
Bardzo lubię, kiedy niektóre sceny w filmach kostiumowych dzieją się w "chłodnych" sceneriach. W "Marii Antoninie" z 1938 roku mogliśmy dzięki nim podziwiać na przykład taki wspaniały komplet: 

J'aime quand certains moments au film passe à l'extérieur et on peut admirer les belles capes. Comme à la "Marie Atoinette" de 1938:


Także i w "Marii Antoninie" z 2006 roku pojawiają się piękne pelisy: 

Ou à la "Marie Antoinette" de 2006:



A w jednej ze scen możemy podziwiać madame de Lamballe z taką oto cudowną mufką:

Au certain moments on peut admirer un muffe magnifique de princesse de Lamballe: 


Jeśli chodzi o "Księżną", to dla tej pelisy Georgiany zrobiłabym chyba wszystko: 

A la "Duchesse" on peut voir cette cape extraordinaire: 



Także blogerki kostiumowe sięgają czasem po ten element garderoby. Jak dla mnie dwie najpiękniejsze narzutki wyszły spod rąk Johanny Ost:

Des blogeuses des costumes font aussi des capes. Pour moi, les plus belles capes ont été faites par Johanna Ost:




I Catherine (Koshki): 

Et par Catherine:


Koshka jest również autorką wspaniałych mufek: 

Koshka est aussi l'ateur des beaux muffes:

Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Myślę, że takie narzutki i mufki musiały być naprawdę ciepłe i wygodne, i mówiąc szczerze, to nie pogardziłabym nimi jesienią czy zimą. A Wam jak się one podobają? 

Moi, j'adore les vêtements d'hiver de XVIIIe. Et vous, qu'est-ce que vous en pensez?

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

23 komentarze:

  1. Jak tylko zaczęłam czytać ten post, od razu pomyślałam o przepięknej pelisse z Księżnej - uwielbiam ją! No i myślę, że te dawne zimowe dodatki były o wiele ładniejsze, niż współczesne watowane kurtki "bałwany" :D A i ciepło ówczesnym kobietom było (w tych wszystkich warstwach... ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musimy sobie takie sprawić! A potem iść w nich razem na spacer i zdobyć Katowice :D

      Usuń
  2. Uwielbiam filmy kostiumowe. Keira w "Księżnej" miała kilka wyjątkowych stylizacji, a narzutka jest fenomenalna w pięknym kolorze. A mufką to i ja bym nie pogardziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam stroje z "Księżnej"! A śliczne mufki widziałam w tym roku na pakamera.pl, więc może nic nie jest jeszcze stracone :)

      Usuń
  3. Nie widziałam, jak dotąd, "Księżnej", ale zdjęcie jej pelisy bardzo mnie zachęciło ;) Okrycie Keiry Knightley spodobało mi się najbardziej z przedstawionych (choć wszystkie są przepiękne). Osobiście, od lat marzę o mufce, będzie trzeba, w końcu, zabrać się do roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz ją koniecznie! Ta pelisa to dopiero przedsmak tego, co można tam zobaczyć!
      Ach, mam nadzieję, że się na nią w końcu zdecydujesz, bo na pewno byłaby piękna! :)

      Usuń
  4. Myślałam ,że napiszesz też o pikowanych halkach, wełnianych caraco i pikowanych czepcach na drążkach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, dzisiaj tylko odzież wierzchnia :D

      Usuń
  5. A ja widziałabym potencjał w palatynkach, jako inspirację do wykorzystania w dzisiejszych czasach i modzie :-) Chociaż pelisy możnaby było też jak najbardziej teraz nosić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to coś w sam raz dla odważnych! Z mufką do kompletu :)
      Trzeba będzie coś pokombinować w tę stronę! :D

      Usuń
    2. Skoro już się domyśliłeś, to chyba nie ma co zaprzeczać... :D

      Usuń
  6. O tak, pelisa "Księżnej", cudowna. Jako mała dziewczynka, chciałam mieć coś takiego. To były czasy kiedy namiętnie oglądałam kreskówki, o 3 muszkieterach i niejaka Julia chodziła tam w pelisie. Też tak chciałam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam "Trzech muszkieterów"! Też tak zawsze mam, że jak czytam jakąś książkę z akcją w przeszłości, to od razu marzy mi się suknia z danej epoki :)

      Usuń
  7. Pomimo upływu czasu kobiety nadal tak samo podchodzą do kwestii ubioru w te chłodniejsze dni - płaszczyk z futerkiem to podstawa :P

    Mufki bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, coś w tym jest. W końcu w dzisiejszej modzie w ogóle jest dużo zapożyczeń z przeszłości :)

      Usuń
  8. Mufki urzekały mnie od zawsze, odkąd dowiedziałam się, że w ogóle jest coś takiego... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Też uważam, że są cudowne, i chętnie przyjęłabym je we współczesnej mmodzie :)

      Usuń
  9. W sumie zastanawiam się, jak takie stroje sprawdziłyby się w naszych czasach. Tzn te pelerynki są prześliczne, wszystkie, ale są bardzo szerokie - nie wiem, czy nie wiałoby pod nimi za bardzo. A mufki to chyba tylko na spacer. Ale mimo wszystko zazdroszczę im takich ciepłych i ślicznych okryć - akurat peleryny, mufki, ciepłe czapki to jest to, co uwielbiam w zimie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że sprawdziłyby się całkiem nieźle- taka pelerynka podbita futrem musiała być naprawdę bardzo ciepła, tak samo jak futrzana mufka :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger