17.09.2013

Następczyni pani Pompadour

Kiedy wygasła namiętność łącząca Ludwika XV z madame de Pompadour, król postanowił znaleźć sobie nową oficjalną metresę (piszę tu "oficjalną", bo tych mniej oficjalnych miał zawsze tyle, ile kwiatów w ogrodach Wersalu). Wybór z pewnością nie był prosty, bo znana ze swojej legendarnej urody Pompadour postawiła poprzeczkę bardzo wysoko, a padł na młodziutką, pozbawioną jakiegokolwiek tytułu Jeanne Bécu. 


Quand Louis XV ne sentait que l'amitié pour madame de Pompadour, il a décidé trouver une nouvelle maîtresse. Le chois n'était pas facile: qui était plus belle que madame de Pompadour? En fin, Louis XV a choisi la jeune fille sans titre, Jeanne Bécu. 



Élisabeth Vigée-Lebrun Madame du Barry, 1782
Jeanne urodziła się w 1743 roku jako nieślubne dziecko kucharki Anne Bécu i mnicha Jean'a de Vaubernier. Dzięki pieniądzom kochanka jej matki, mogła kształcić się w zakonie, skąd w wieku 15 lat wyjechała do Paryża, gdzie pracowała jako asystentka w sklepie. Tam zauważył ją Jean du Barry, który uczynił ją jedną z najbardziej znanych kurtyzan Paryża. 

Jeanne est née à 1793 comme la fille illégitime de la cuisinière, Anne, et du moine Jean de Vaubernier. Elle pouvait étudier au moinerie grâce à l'argent d'amant de sa mère et après, elle est partie à Paris. Elle y a connait Jean du Barry qui l'a changé à la plus connue courtisane.  


François-Hubert Drouais Madame du Barry
Stamtąd Jeanne była zaś już tylko o krok dworu w Wersalu. Żeby móc zostać oficjalną metresą króla, w 1769 roku została wydana za mąż za Guillaume'a du Barry. Ona miała wtedy 26 lat, Ludwik XV- 59. Niestety, nie została zaakceptowana przez resztę dworu z Marią Antoniną na czele. Wychowana na konserwatywnym dworze austriackim, nie była ona wstanie zaakceptować istnienia funkcji królewskiej metresy. 


Bientôt Jeanne s'est trouvé au Versailles. Pour être la maîtresse du roi, elle a marié Guillaume du Barry. Mais le cour n'a pas accepté cette jeune fille. Marie Antoinette, élevée au cour conservateur, était spremière adversaire.


 François-Hubert Drouais Madame du Barry jako Flora
Jeanne du Barry, jako córka kucharki, nie mogła mieć w sobie klasy madame Pompadour, ale ewentualne braki w wychowaniu niewątpliwie nadrabiała ogromnym wdziękiem, który bije ze wszystkich jej portretów. Mimo czasowych rozbieżności, wszystkie one są one do siebie niezwykle podobne: ukazują Jeanne piękną w swej naturalności, delikatną, przystrojoną girlandami świeżych kwiatów:

Jeanne du Barry, comme la fille de la cuisinière, n'avait pas de styl de la madame de Pompadour, mais elle avait un grand charme qui l'aidait à pallier les défauts aux éducations. On le voit à ces portraits: elle est toujours belle, charmante et naturelle. 

François-Hubert Drouais Madame du Barry jako Flora 
Myślę, że największą skazę na jej wizerunku zrobiła Coppola w swojej Marii Antoninie, ukazując ją jako dziewczynę brzydką, ordynarną i bardzo źle wychowaną. Nigdy nie wgłębiałam się jakoś specjalnie w postać Jeanne du Barry, ale z oczywistych przesłanek bardzo łatwo jest wywnioskować, że niewiele w tym prawdy. Przede wszystkim w kwestii urody- portrety zazwyczaj są wyidealizowane, ale już po samych rysach widać, że uroda Jeanne była dużo delikatniejsza i jakby bardziej oczywista niż ta Marii Antoniny, a co za tym idzie- na pierwszy rzut oka to właśnie ta pierwsza musiała wydawać się bardziej atrakcyjna. 

A "Marie Antoinette" elle a été montrée comme la femme laide et ordinaire. Mais je pense que c'est pas trop possible. Surtout elle n'était pas laide. On sait que les portraits sont toujours idéalisés, mais tous ces images nous montrent la femme aux beaux traits du visage. Je pense que sa beauté était plus "évidente" que celle de Marie Antoinette. 

François-Hubert Drouais Madame du Barry jako Flora, 1770
Jeanne, w przeciwieństwie do Marii Antoniny, nie była nawet szlachcianką: jej edukacja była najprawdobniej żadna, eleganckich manier też zapewne nikomu nie przyszło na myśl jej uczyć. Ale w żadnym wypadku nie sądzę, żeby mogła byś ordynarna, zwłaszcza na królewskim dworze: jako osoba "znikąd" z pewnością nie czuła się pewnie wśród francuskiej elity, a jej wyniosłość, o ile taka była, służyła zapewne pokryciu braku pewności siebie i przeświadczeniu o własnej małości. Jeśli zaś chodzi o brak manier, to chociaż nie była wychowana "na damę", to jednak od wczesnej młodości przebywała w towarzystwie wielkich panów- i jakkolwiek by to towarzystwo nie wyglądało, musiała przejąć od nich chociaż odrobinę towarzyskiej ogłady. 

Jeanne, au contraire de Marie-Antoinette, n'était pas aristocrate. Son éducation n'existait pas, elle na savait pas de savoir-vivre. Mais je pense qu'elle ne pouvait pas être désagréable. Elle savait bien qu'elle, en vérité, n'était que rien. Si elle était fière, c'est pourquoi qu'elle voulait cacher son timidité. 


Élisabeth Vigée-Lebrun Madame du Barry, 1781
Coppola ukazała du Barry jako osobę całkowicie zdegenerowaną. To jest już bardziej prawdopodobne, ale także nie jest to powód do jej potępienia. Już od najwcześniejszych lat musiała widzieć sposób prowadzenia się jej matki, która najpewniej nie wpoiła jej żadnych zasad moralnych. Kiedy więc wyjechała do Paryża, bycie utrzymanką jawiło się jej z pewnością jako jedyny sposób na lepsze życie. Kiedy została kochanką Jean'a du Barry i stała się kurtyzaną, miała dwadzieścia lat i nie miała żadnych perspektyw. Nic dziwnego, że poszła tą drogą, która zapewniała jej najwięcej korzyści. Z dnia na dzień z małego sklepu znalazła się na salonach, więc jeżeli ujrzane bogactwa olśniły ją i przewróciły w głowie, to chyba nikt nie powinien być tym faktem zdziwiony. 

Coppola l'a montré comme la personne dégénérée. C'est plus possible, mais pas surprenant. Elle était pauvre, elle n'avait pas une bonne avenir et soudain elle est devenue la courtisane et, puis, la maîtresse du roi. Ce n'est pas étrange qu'elle a choisi ce chemin. Elle ne conaissait pas les autres. 



Wracając do wizerunków madame du Barry, to oprócz portretów zachowały się także jej popiersia, na których doskonale widać piękne i subtelne rysy jej twarzy: 

En dehors des portraits, on peut admirer ses bustes qui montre son joli visage: 

Jean Jacques Caffieri, popiersie madame du Barry
A tutaj- figura przedstawiająca madame du Barry (co za suknia!): 

Ici- une figure de la madame du Barry (ah, quelle robe!): 

Źródło obrazka.
Postać madame du Barry pojawiła się także w filmie "Maria Antonina" z 1938 roku. Grana przez Gladys George, robi naprawdę ogromne wrażenie: 

Madame du Barry a apparait au film "Marie Antoinette" de 1938. Elle a été jouée par belle Gladys George: 

Źródło obrazka.
W filmie "Du Barry" zagrała ją natomiast Martine Carol, moim zdaniem bardzo podobna: 

A "Du Barry" elle été jouée par Martina Carol. Je pense qu'elle sont très semblables: 


Źródło obrazka.
W "Marii Antoninie" z 2006 roku zagrała ją natomiast Asia Argento. Rozumiem, że cała jej postać miała być zupełnym przeciwieństwiem Marii Antoniny. Myślę jednak, że konstrast: delikatna blondynka w pastelach i ordynarna brunetka w czerwieni jest po prostu banalnym pójściem na łatwiznę. 

Et à "Marie Antoinette" de 2006, elle été jouée par Asia Argento. Je pense que le constrast parmi la blonde aux pastels et la brune au rouge est simplement banal. 




Pomimo wojny, jaką prowadziły z Marią Antoniną, spotkał je ten sam, tragiczny los. Jeanne du Barry została posądzona o zdradę i zgilotynowana w 1793 roku w wieku 50 lat. tuż przed straceniem wpadła w rozpacz i zaczęła błagać tłum o litość. Nie zależało jej na godności: była pełna ogromnej, naturalnej chęci do życia, dla której była w stanie poświęcić wszystko. Myślę, że to zdanie dobrze oddaje nie tylko jej ostatnie chwile, ale i całe życie. 

Malgré la geurre entre Jeanne et Marie Antoinette, elle sont morte d'une même façon. Mais du Barry n'est pas allée à la morte avec la dignité: elle a tombé dans le désespoir. Elle aimait sa vie et ne voulait pas lui perdre, malgré la perte de la dignité. Comme par toute sa vie. 

Augustin Pajou, popiersie madame du Barry, 1773
A co Wy myślicie o Jeanne du Barry? 

Et vous, qu'est-ce que vous en pensez?

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

20 komentarzy:

  1. Nie przepadam za nią, może właśnie przez film Coppoli. Z resztą tak w ogóle nie lubię porządku dawnego Wersalu, tych sztywnych dworskich obyczajów, wchodzenia w d. królowi :D Dlatego XVIII wiek lubię od czasów MA, dzięki niej ten Wersalski ład trochę zelżał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem jej wielką fanką, ale wydaje mi się, że Coppola napprawdę trochę przesadziła w jej postaci.
      Haha, w końcu jeszcze kilka lat przed nią pewnie nikt sobie nie wyobrażał, że królowa może biegać po łące w sukni bez stelaża :D

      Usuń
  2. W książkach poświęconych MA stylizuje się ją na czarny charakter i ukazuje jako osobę, która była bardzo ekstrawagancka, przez co wzbudzała sensację na całym dworze. Nie dość że wiodła niemoralne życie, to pojawiają się insynuacje, że okręciła sobie Ludwika XV wokół palca i przez to miała znaczący wpływ na politykę. MA po części to za to tak bardzo jej za to nie znosiła. Tylko, mam pytanie, czy trudno dziwić się jej postępowaniu, skoro była dziewczyną z ludu, bez szlacheckiego pochodzenia? Po prostu wykorzystywała najlepiej jak mogła szansę jaką dostała.

    Tylko ja nie mogę zrozumieć, dlaczego w filmie Maria Antonina zrobiono z niej brunetkę? Przecież fakt, że była jasną blondynką był bardzo znaczący:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) A poza tym powiedzmy sobie szczerze: kto w Wersalu wiódł wówczas mornalne życie? Przecież to był czas rzokwitu libertynizmu.
      Ale jestem bardzo ciekawa, jak to było z tym jej wpływem na politykę: żeby się zorientować w polityce, trzeba być chyba chociaż odrobinę wykształconym czy inteligentnym, a o to akurat nikt jej nie posądza :)
      Haha, też nie potrafię sobie tego wytłumaczyć! :)

      Usuń
    2. Nikt go nie wiódł, no, może poza początkowo Marią Antoniną i Ludwikiem XVI:)

      Ale, M A musiała być miła dla Madame du Barry i okazać to publicznie, co nawet w filmie zostało pokazane. Wszystko dlatego, aby pozyskać względy króla, aby przez to przychylniej patrzył na interesy Austrii. A więc może nie pchała się ona do polityki oficjalnie, ale zaczęłam ją postrzegać jako tzw. szarą eminencję.

      Usuń
    3. Rzeczywiście, jakakolwiek by du Barry nie była, to musiało być dla MA upokarzające, że fakt, czy będzie miła dla kurtyzany, ma wpływ na politykę autro-francuską :/

      Usuń
  3. Ja natomiast jestem ciekawa, co takiego miała w sobie, że potrafiła zainteresować sobą samego króla. :) No i jak pan du Barry, zrobił z niej kurtyzanę. Czy to był jej mąż - stręczyciel? Uff... Narzekamy na obecne czasy, ale dawniej też bywało "wesoło". No i ta słabość do klejnotów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może właśnię te naturalność, której brakowało prawdziwym arystokratkom?
      Nie, nie, Jean du Barry nie był jej mężem, tylko pierwszym kochankiem. Jej mężem został jego brat, ale było to już znacznie później :)

      Usuń
    2. Być może. :)
      A, myślałam że nazwisko przejęła od niego. Pewnie gdy już mu się znudziła, przedstawiał ją kolejnym panom. Mogę się tylko domyślać, że tak to wyglądało.

      Usuń
    3. To możliwe! Pewnie można by o tym przeczytać w jakiejś jej biografii, ale pewnie tradycyjnie żadna nie została przetłumaczona.

      Usuń
  4. W filmie z 2006 roku Madame du Barry pokazana była bardzo prostacko i rażąco - nie sądzę, żeby tak zachowywała się w rzeczywistości. Tak jak piszesz - jako znana kurtyzana z całą pewnością liznęła podstwowej ogłady w towarzystwie i myślę, że jednak zachowywała się trochę inaczej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też tak uważasz! :) Naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego Coppola zrobiła z niej taką paskudę.

      Usuń
  5. Ciekawa notka :)
    Ten film "Du Barry" jest stricte o tej kurtyzanie? Chętnie obejrzałabym i w ten sposób lepiej poznała jej postać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, jest stricte o niej :) Ale sądząc po dacie powstania i kostiumach, prawdy historycznej będzie w nim raczej niewiele :)

      Usuń
  6. Muszę powiedzieć, że uwielbiam patrzeć na stare portrety i wyobrażać sobie w jakich okolicznościach były malowane i jacy byli utrwaleni na płótnie ludzie tak naprawdę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to chyba ich najciekawszy aspekt. A także to, jak Ci ludzie naprawdę wyglądali :)

      Usuń
  7. 'Maria Antonina' z 2006 roku to chyba mała pomyłka w kwestii wizerunku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresował :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger