01.08.2013

Nimfy wkraczają na salony

Korzystając z względnej swobody obyczajowej dyrektoriatu i porewolucyjnego chaosu, młode arystokratki w bardzo odważny sposób postanowiły odreagować okropieństwa rewolucji. O ile bowiem ekscentryczność les incroyables polegała na zakładaniu bardzo dużej ilości warstw ubioru, o tyle les merveuileuses postanowiły niemal w ogóle z tych wartsw zrezygnować. 


En utilisant la liberté du Directoire, les jeunes aristocrates ont decidé soulager le Terreur d'une façon extravagante. L'extravagance des incroyables reflétait un quantité des vêtements. Au contraire, les merveuileuses ont decidé en renoncer. 



Źródło obrazka.

Pamiętacie notkę o modzie lat 90? Był to ten czas, kiedy w modzie pojawiły się suknie z podwyższoną talią i bardzo obszerną spódnicą. Ale dla towarzyszek les incroyables ciągle było to za mało. Jeszcze przed rewolucją suknie inspirowane były antykiem, ale dopiero szalone les merveilleuses postanowiły zamienić się w prawdziwe Greczynki. 

Souvienez-vous ma note à la mode des année 90? C'était le temps des robes aux haute taille et jupes volumineuses. Mais ce n'était pas assez pour les merveilleuses. Elles voulaient se devenir les Grecques. 


Źródło obrazka.
I w ten właśnie sposób panie zrzuciły gorsety, stelaże, a niektóre nawet pończochy. Pod białe suknie z półprzezroczystego materiału zakładały jedynie równie półprzezroczystą koszulkę. Wszystkie suknie miały ogromne dekolty, których nie zakrywał już "cnotliwy" fichu. To wtedy niezbędna stała się mała torebeczka reticule, której nie dało się już ukryć pod warstwami spódnicy. 

Elles ont renoncé aux corps à baleines, les paniers et, quelques-unes, les bas. Sous les robes blanches, elle ne portaient qu'une chemise. Toutes les robes étaient très décolletées, mais les merveilleuses méprisaient les fichu. 



Źródło obrazka.
Bynajmniej nie był to jednak koniec szaleństw. Modne panie wymieniły niewygodne pantofelki na wysokim obcasie, na dużo wygodniejsze z płaską podeszwą. Niektóre posunęły się jeszcze dalej, i nosiły inspirowane antykiem sandałki. I być może nikt by tego nie zauważył, gdyby nie ich charakterystyczny sposób noszenia sukien, które traktowały jak rzymskie togi i podtrzymywały ich końce. Przechodnie mogli więc podziwiać nie tylko ich sandałki i brak pończoch, ale także łydki, a nawet uda. 

Mais ce n'était pas la fin des follies. Les jeunes femmes ont abandonné les chaussures aux hauts tallons pour ceux aux tallons bas ou pour les sandales. Elle trataient leurs robes comme les toges romaines et elles les retroussaient. Tout le monde pouvait admirer leurs pieds, mollets, même les cuisses. 

Źródło obrazka.
Poniższa ilustracja przedstawia fragment obrazu Louisa Boilly z 1801 roku, noszącego tytuł "Bez konwenansów". La merveilleuses ubrana jest w niemal przezroczystą suknię, która, gdyby nie krótka koszulka pod spodem, odsłaniałaby jej całe nogi. Nie ma pończoch, a jej stopy zdobią sandałki w "rzymskie sandałki". Na uwagę zasługuje także jej luźna fryzura, nazywana à l'enfant, czyli dziecięcą. Wiele pań decydowało się jednak na włosy krótkie, przypominające o kobietach, którym ścinano je tuż przed egzekucją. 

Ici, une partie de tableau de Louis Boilly de 1801 qui montre une des merveilleuses. Sous la robe transparente, elle n'a qu'une courte chemise. Elle porte aussi une coiffure à l'enfant. 



Źródło obrazka.
Poniższa rycina zaś, przedstawiająca bal des victimes, doskonale pokazuje, jak owe wąskie, cieniutkie sukienki wydobywały na wierzch wszystkie kobiece kształty. Jednym z największych skandali czasu dyrektoriatu był pewien październikowy spacer dwóch dam po Polach Elizejskich. I nie było by w nim z pewnością nic skandalicznego, gdyby nie fakt, że damy te miały na sobie jedynie bardzo wąskie sukienki z prześwitującej gazy, które stanowiły cały ich ubiór. 

Ici, l'image qui montre le bal des victimes. Les femmes ont porté les robes étroites qui soulignent leurs figures. On connait le grand scandal, quand les deux femmes ont fait une balade, ne portant que les robes transparents. On doit souligner que c'était octobre. 




Dzisiaj natknęłam się też na inną rycinę, przedstawiającą dość groteskowo wyglądającą damę, która podpisana została właśnie jako merveilleuse:

Ajourd'hui j'ai trouvé l'image de la femme qui a l'air en peu grotesquement. Elle a est signée comme la merveilleuse:



Źródło obrazka.
Jak łatwo można się domyślić, nie wszystkim ta nowa moda przypadła do gustu, o czym świadczą liczne karykatury z tamtych lat. Co ciekawe, moda kobieca uznana została wtedy za "zbyt męską". Dotyczyło to jednak nie tylko krótkich sukien, ale i redingotów wzorowanych na tych noszonych przez les incroyables.

Mais cette nouvelle mode n'était pas agréable pour tous. Elle a été ridiculisé par beaucoup de caricatures.

Źródło obrazka.
Inna karykatura, tym razem angielska, przedstawia "zimowe suknie francuskie": 

Ici, la caricature anglaise de "la mode d'hiver en France": 

Źródło obrazka.
Inna zaś dotyczy sukien noszonych w lecie:

Ici, les robes d'été: 


Źródło obrazka.
Ale nic nie mogło powstrzymać dam do prześcigania się w coraz to bardziej szalonych kreacjach. Najbardziej znane merveilleuses ochrzczone zostały mianem Trzech Gracji, a były to Thérésa Tallien, Juliette Récamier i Joséphine de Beauharnais, późniejsza cesarzowa. Prym wśród nich wiodła jednak pani de Tallien, której eksrawaganckie pomysły stały się przyczyną największych skandali obyczajowych czasów dyrektoriatu. Spójrzmy tylko na jeden z jej "stylizowanych" portretów: 

Néanmoins toutes les aristocrates voulaient être merveilleuses. Les plus connues, appelé "Trois Grâces", c'étaient Thérésa Tallien, Juliette Récamier et Joséphine de Beauharnais. Madame Tallien était la vraie reine des merveilleuses. 


Źródło obrazka.
 Największy skandal wywołała jednak, kiedy na uroczystym spektaklu w Operze wystąpiła przebrana za nimfę na łowach, ubrana jedynie w cienką tunikę przed kolano i rzymskie sandałki. Dla obecnego tam Napoleona było to zdecydowanie za dużo. Wraz z nastaniem "poważnego" konsulatu najpierw zabronił on Józefinie przyjaźni z panią de Tallien, następnie zaś w ogóle zabronił skandalistce wstępu na dwór.  

Elle a fait le plus grand scandal à l'opéra où elle a apparu comme la nymphe, habillée aux courte robe et sandales. En fin, l'empereur consterné l'a ordonné quitter la France. 



Źródło obrazka.
O sławie pani de Tallien najlepiej chyba świadczą liczne karykatury, których została główną bohaterką. Pierwsza, z 1799 roku, przedstawia ją na spacerze w ogrodach Tuileries, na drugiej zaś, z 1795, zupełnie naga tańczy wraz z Józefiną przed Barrasem, ówczesnym mężem tej pierwszej (w sumie miała ich trzech): 


Madame Tallien s'est devenue aussi la héroïne de beaucup de caricatures: 


Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
A jednak, mimo karykatur i sprzeciwów ze strony Napoleona, to właśnie te lekkie i "niemoralne" suknie stały się symbolem nowej epoki. Jeszcze w pierwszych latach XIX wieku najmodniejsze panie portretowały się w białych, mocno wydekoltowanych sukniach:

Mais, malgré toutes ces caricatures, les robes "amorales" s'est devenues un symbol de l'empire.

Thérésa Tallien
Joséphine Bonaparte
Juliette Récamier
Niestety, w czasach cesarstwa nie było już miejsca na krótkie suknie i rzymskie sandałki zakładane na bose stopy. Szalona, lecz krótka epoka les incroyables et merveilleuses skończyła się wraz z dojściem Napoleona do władzy. Jak powiedziała w  jego imieniu cesarzowa Józefina do pani de Tallien: skończył się czas Baśni, a rozpoczęły rządy Historii...". 


Hélas, l'empire ne pouvait pas être fou et l'époque des incroyables et merveilleuses devait finir si vite qu'il a apparu. 


Pozdrawiam, 

Gabrielle  

Podczas pisania tej notki korzystałam z następujących źródeł:

1. François Boucher: Historia mody. Warszawa: Arkady, 2009, s. 317-323

2. Moda. Historia od XVIII do XX wieku, tom I. s. 114

3.http://fr.wikipedia.org/wiki/Incroyables_et_Merveilleuses


4. http://fr.wikipedia.org/wiki/Thérésa_Tallien

5. http://www.parisbestlodge.com/merveilleuses.html

45 komentarzy:

  1. Trzy ostatnie suknie są piękne, chętnie bym którąś z nich założyła.

    A poprzednie kreacje... szalone :D Czasy chaosu i przejścia z jednego wieku w drugi są fascynujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w ogóle mam wrażenie, że każde lata 90 w modzie są jakieś takie strasznie szalone. Jak te ogromne bufki pod koniec XIX wieku :D

      Usuń
  2. Hmm... Porównując to tego, co obecnie noszą dziewczyny , ich stroje były bardzo zachowawcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest w ogóle bardzo ciekawe, jak zmieniała się ludzka świadomość na przestrzeni wieków :)

      Usuń
  3. No no, panowie zakładali za dużo, a panie znów za mało. :D Sukienki są śliczne, takie zwinne i lekkie, o wiele bardziej delikatne niż inne. Dwie pierwsze i trzy ostatnie są przepiękne. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmm, też mi się te najbardziej podobają! Są takie bardzo stonowane i eleganckie :)

      Usuń
  4. okrpone!!!!!!!
    fuu............

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość ludzi wtedy pewnie też by się z Tobą zgodziła, w końcu noszące je panie uchodziły za bardzo ekscentryczne :)

      Usuń
  5. Uwielbiam pierwszy portret. Kiedyś go nawet wyhaftowałam :)
    A o pani Recamier można poczytać w "Empirowym pasjansie" Łysiaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, Ty to masz talent! Można go podziwiać na Twoim blogu? :)
      Tytuł brzmi bardzo ciekawie, a powiedz, jest to bardziej powieść czy biografia? :)

      Usuń
    2. Można, ale na starym blogu, bo to już kilka lat temu było. Jak ją haftowałam, to starałam się jak najwięcej o niej dowiedzieć.
      Książka jest bardziej biografią (każdy rozdział jest poświęcony komu innemu), ale nie tak do końca - jak to u Łysiaka ;) Czyta się fajnie - polecam.
      Tu można poczytać opinie o książce http://lubimyczytac.pl/ksiazka/53637/empirowy-pasjans

      Usuń
    3. Zapowiada się świetnie, uwielbiam epokę napoleońską! Zaraz dodam do "chcę przeczytać" :)

      Usuń
  6. Ja również za tą modą nie przepadam, ale nie z taką odrazą jak Anonimowy;/ Trzecia suknia od dołu jest na prawdę ładna i ciekawa ze względu na te rękawki opadające z prześwitem ramienia;) Urocza:D Nawet w obecnej modzie pojawia się ten motyw... Projktanci nie wysilaja się zbytnio:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jakbyś miał ochotę ją uszyć, to nie będę się gniewać :D

      Usuń
  7. Niezbyt podoba mi się ta moda... Już zupełny niesmak budzi we mnie karykatura przedstawiająca "zimowe suknie francuskie" :\
    Pozdrawiam M.M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatku chyba była niewiele przesadzona, skoro tamte dwie panie chodziły w październiku w sukniach z gazy :D

      Usuń
  8. Chociaż przyznam że trzy ostatnie suknie są śliczne, takie zwiewne :)
    M.M

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę że kilka tych zwiewnych sukien, świetnie sprawdziłoby się przy obecnych upałach. :)
    Rozbawiła mnie ta uwaga że moda ta została uznana za "zbyt męską". :D Torebki reticule - nieprzyzwoite, a panie ubrane po męsku. :D Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak, te niemoralne reticule są najlepsze :D
      Oj, chciałoby się teraz w takich pochodzić! :)

      Usuń
  10. Gdyby tamtejsi dżentelmeni ujrzeli obecnie ubrane kobiety w spodnie i żakiety omdleliby:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdyby zobaczyli dzisiejszych panów, już by się nie podnieśli :D

      Usuń
  11. Ojej, uwielbiam te suknie, wyglądają jak mgiełki na ciele, są przepiekne! Przeważnie wykonane z delikatnego materiału np organtyny, santyny czy jedwabiu i do tego rzymskie sandały-romantyczny wizerunek. Kobieta w tym stroju wygląda jak nimfa.
    Ciekawe bo sandały rzymskie są teraz w modzie i krój tych sukienek też często jest wykorzystywany oraz chętnie noszony przez kobiety np. przeze mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówiąc już o pannach młodych, które często zakładają do ślubu niemal identyczne! :)

      Usuń
    2. Dziękuję, Jaroslavie za pouczające informacje. Z pewnością je wykorzystam. Myślałam, że jedwab jest jednym z gatunków materiał:)
      Dziękuję

      Usuń
  12. Ale z muślinu byłoby jeszcze zwiewniej:D Organdyna z reguły jest za sztywna na takie kreacje i sterczałaby, zamiast swobodnie opadać;) A jeśli mogę pouczyć...jedwab to surowiec (nie nazwa danej taniny), z którego można wykonać materiał, np. satynę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, serio..? Chyba nigdy nie zrozumiem istoty tkanin :D (a tak przy okazji, to wymądrzasz się :p)

      Usuń
  13. Nawet jeśli coś nie jest ładne, nie znaczy, że nie jest tematem, którym nie warto się zajmować:) Z socjologicznego punktu widzenia to bardzo ciekawe - przynajmniej spróbować dociec, czemu mężczyźni i kobiety próbowali w tamtym okresie upodobnić się do słabych, schorowanych i przygarbionych. Tak jak napisała w notce Gabrysia, stroje te należy postrzegać jako sposób na odreagowanie krwawego terroru rewolucji. I widać, że nie wszystkie z nich są szpetne, w większości tylko wyzywające jak na tamte czasy, a merveilleuses przedstawione na portretach wyglądają bardzo zmysłowo i jednocześnie są pełne wdzięku. Ryciny i karykatury są za to bardzo intrygujące, a sam temat też intryguje mnie coraz bardziej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle świetnie to ujęłaś :) Czasy rewolucji francuskiej w ogóle bardzo ciekawe, no i w ogóle wpływ wydarzeń historycznych na modę :) Hmmm... może chcieli w ten sposób zamanifestować swój stan psychiczny, który niewątpliwie musiał być w dość opłakanym stanie.

      Usuń
    2. Dokładnie w ten sam sposób o tym pomyślałam;) A ponieważ mamy ostatnio problemy z tej dziedziny na tapecie, nie chciałam wydać się zbyt monotematyczna:P Ale jasne, że się z Tobą zgadzam:)

      Usuń
    3. Haha, to albo obie jesteśmy monotematyczne, albo coś w tym jest :D

      Usuń
    4. Podobny (aczkolwiek zupełnie inny pod względem stylu, wiadomo) wpływ na modę wywołało przecież zakończenie II WŚ!

      Przecież te wszystkie kolorowe zamaszyste sukienki z lat 50. oraz podkreślanie kobiecych kształtów było niczym innym, jak odreagowaniem na szarzyznę, skromne materiały i biedę z czasów wojny...

      P.S. Bardzo ciekawy wpis - nie miałam pojęcia o tym "epizodzie" w historii mody :)

      Usuń
    5. Aż wstyd się przyznać, ale tego akurat nie wiedziałam! Chociaż to powinno być akurat zupełnie oczywiste, że szaleństwo mody lat 50 musiało mieć jakąś przyczynę :) Tak samo jak z modą i stylem życia lat 20, kiedy wszyscy chcieli po prostu odreagoać wojnę.
      Cieszę się, że Ci się spodobał! :)

      Usuń
  14. Nie miałam pojęcia o podłożu historycznym mody damskiej w tych czasach porewolucyjnych, nie jest może tak ekscentryczna i dziwaczna, jak męska, ale też w pewien sposób budząca ciekawość, zwłaszcza te zwiewne sukienki więcej odkrywające niż zakrywające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ciekawe jest zwłaszcza to, dlaczego ekscentryczni panowie nakładali na siebie tyle warstw, a ekscentryczne kobiety niemal rezygnowały z jakiegokolwiek ubrania.

      Usuń
  15. Piękne te ostatnie suknie, moja ślubna ciut je przypomina, była zwiewna i prosta i bardzo wygodna ;) Uwielbiam Twoje posty, pełne nowej wiedzy !!!
    Dziękuję za ten przemiły komentarz u mnie!!!

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziękuję, cieszę się, że lubisz moje notki :)
      Suknie ślubne w stylu napoleońskim są cudowne, sama bym o takiej marzyła, ale jestem chyba trochę za wysoka na taki krój :)

      Usuń
  16. Pomimo mojej ogromnej miłości do wspaniałych, wielowarstwowych sukien z XIX wieku te również mnie zauroczyły. Podejrzewam, że może być to związane z jedną z moich pasji - Starożytna Grecja oraz Rzym.
    Pomimo zainteresowania historią i sporej już wiedzy, różnorakie wymysły i radykalne zmiany choćby w ubiorze ówczesnych ludzi wciąż mnie zadziwiają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a wiesz, mnie również! Jeszcze tydzień temu nie miałam pojęcia o les incroyables et merveilleuses, ale bardzo cieszę się, że mogłam poznać ten temat bliżej, bo okazał się ogromnie interesujący! :)

      Usuń
  17. Ta z 5. zdjęcia... Przepiękna! Taka odkryta ale zakryta ;) i wstążka... Dodatkowo ta fryzura bardzo pasuje.
    No cóż, chyba już wiem, czym będę się inspirować, gdyby kiedykolwiek nadszedł czas na mój własny ślub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na pewno będziesz wyglądać pięknie, bo takie zwiewne suknie dodają uroku każdej pannie młodej :)

      Usuń
  18. Śliczna jest moda tamtego okresu. Podwyższona talia to coś, co bardzo sprzyja sylwetce. Poza tym te materiały i drapowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też ją lubisz! Fason empire to chyba taka kwintesencja lekkości i kobiecości :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger