04.08.2013

Ikony stylu: Juliette Récamier.

Nie tylko XX wiek miał swoje "ikony". Także w poprzednich pojawiały się kobiety, których wdzięk i styl chciały naśladować wszystkie modne panie, które stawały się synonimem nie tylko piękna, ale całej reprezentowanej przez siebie epoki. Jak wspomniałam w poprzedniej notce, duży wpływ na rozwój mody pod koniec XVIII wieku miały les merveilleuses. Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam sylwetkę Juliette Récamier, której styl naśladowały wszystkie wielkie damy epoki napoleońskiej. 

On connait bien les symbols du style de XXe. Mais chaque époque a ses "icônes de style": les  femmes qui ont changé la mode. Ajourd'hui je voudrais vous présenter un symbole de la beauté au début de XIXe, Juliette Récamier.


Źródło obrazka.

Juliette urodziła się w 1777 roku w jednej z mieszczańskich rodzin w Lyonie. W wieku piętnastu lat wyszła za mąż za bogatego bankiera, a jednocześnie byłego kochanka jej matki- trzydziestoletniego Jacques'a Récamier. Ich małżeństwo nigdy nie zostało skonsumowane, być może ze względu na fakt, że według pewnego prawdopodobieństwa, młoda żona mogła być jednocześnie jego córką. 

Juliette est née à 1777. Elle avait 15 ans, quand elle a épousé le riche banquier, Jacques Récamier. C'était "le marriage blanc": monsieur Récamier, ex-amant de la mère de Juliette, serait son père. 

Źródło obrazka.
Imię Juliette Récamier stało się sławne, kiedy w 1797 roku, a więc za czasów dyrektoriatu, otworzyła salon towarzystki. Nie było wśród elit Paryża kogoś, kto nie poddałby się urokowi młodziutkiej gospodyni, salon jej bardzo szybko stał się więc najważniejszym ośrodkiem politycznym i artystycznym Paryża. Sama zaś Juliette została uznana za jedną z "Trzech Gracji", które miały największy wpływ na modę swoich czasów. 

A 1797 Juliette a commencé tenir son salon qui était la place des rencontres les plus connus gens à Paris. Personne ne pouvait pas être indifférent au charme de Juliette. Elle était l'une des "Trois Grâces", les symbols de la mode à l'Antique. 



Źródło obrazka.
Madame Récamier uosabiała wszystkie cechy nowych czasów. Jej uroda i styl sprawiały, że bliżej jej było do antycznej bogini niż zwykłej kobiety. Łatwo jest to zauważyć na podstawie licznych obrazów, na których widzimy ją w swobodnej, a jednocześnie pełnej wdzięku pozie, ubraną w białą, zwiewną suknię, przypominającą grecki peplos. Na portretach pędzla Davida i Gérarda, możemy podziwiać jej piękne, drobne stopy. Być może nawiązuje to do faktu, iż w tradycji rzymskiej to właśnie bogowie byli przedstawiani bez butów. 

Madame Récamier était similaire à la déesse. Elle ne portait que les robes blanches et éthérés qui rappelaient le peplos de l'Antique. David et  Gérard ont souligné ses beaux pieds. 


Źródło obrazka.
Jej popiersie autorstwa Chinarda pozwala nam bliżej przyjrzeć się jej misternej fryzurze, z pozoru tylko wyglądającej na robioną w pośpiechu. Juliette Récamier nosiła loki wysoko upięte i przewiązane wstążką, spod której kilka "niesfornych" kosmykówopadało na jej piękne czoło. Uwagę przykuwa także twarz modelki- nieco dziecinna, przepełniona delikatnością i słodyczą. 

Son buste nous permettent admirer son coiffure: subtil, mais naturel. Ses boucles ont a été épinglé haut et attaché par un ruban. Son visage est en peu enfantine, plein de douceur et délicatesse.


Źródło obrazka.
 Zachowały się także pantofelki madame Récamier, o fasonie typowym dla początku XIX wieku. Przypominają one współczesne baletki: płaskie, ozdobione z przodu delikatną kokardką, wiązane wstążką wokół kostek. 

On peut admirer aussi ses chaussures. Ils sont typiques pour un début de XIXe: à talon bas, décorés pour les nœuds papillons. 
Źródło obrazka.
Niestety, życie Juliette Récamier nie było usłane różami. Za rządów Napoleona musiała opuścić Francję z powodów politycznych, w tym samym czasie doszło także do śmierci jej matki i bankructwa męża. W 1807 roku poznała Fryderyka Augusta, księcia Prus, z którym połączyła ją wielka miłość. Chciała nawet poślubić go, ale mąż nie dał jej zgody na rozwód. 
Znamienny jest jednak portret Fryderyka Augusta z 1817 roku, na którym pozuje on z portretem pięknej Juliette w tle. 

Hélas, sa vie n'était pas heureuse. Elle devait quitter la France sous Napoleon au temps de la mort de sa mère. A 1807 elle a rencontré le prince Auguste de Prusse, son grand amour. Elle voulait lui épouser, mais son mari a refusé le divorce. Ici, le portrait de prince Auguste de 1817. A l'arrière plan, un portrait de la belle Juliette. 


Źródło obrazka.
Po abdykacji Napoleona, Juliette Récamier powróciła do Paryża i na nowo zaczęła prowadzić swój salon, którego bywalcami byli m.in. Lamartine, Balzac, Canova i Chateaubriand, z którym łączyła ją największa zażyłość. Mimo upływu lat, jej wdzięk i uroda zdawały się nie przemijać. Jej młodość upłynęła w czasach narodzin romantyzmu, kiedy ideałem stała się kobieta delikatna i eteryczna, przypominająca raczej nimfę niż prawdziwego człowieka. Myślę, że Juliette Récamier uosabiała taki właśnie ideał. Znamienna jest także data jej śmierci, rok 1849, który uważa się za datę kończącą epokę romantyzmu. 

Apres l'abdication de Napoleon, elle est revenue à Paris. Son salon était encore plein de célébrités. Sa jeunesse s'est fait à temps de romantisme, quand la femme idéale était délicat, naturelle et éthérée- comme elle. Elle est morte à 1849, l'année de la fin de romantisme. 

Źródło obrazka.
Osobiście uwielbiam styl prosty, ale pełen klasy styl Juliette Récamier. A Wy, co o nim myślicie? 

Moi, j'adore le style de Juliette Récamier! Et vous, qu'est-ce que vous en pensez?


Pozdrawiam, 
Gabrielle 

12 komentarzy:

  1. Podoba mi się taka ikona mody i stylu, choć zdaję sobie sprawę, że jej wygląd jest efektem pracy i stylizacji całego sztabu garderobianych, krawców, fryzjerów, etc.. to efekt końcowy tak delikatny i naturalny przemawia do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, nawet się nie zastanawiałam, ile czasu madame Recamier musiała poświęcać na to, żeby wyglądać tak naturalnie. Ciekawe, czy więcej od pań z XVIII wieku, które dążyły do uzyskania przeciwnego efektu :)

      Usuń
  2. Madame Recamier była nawet twarzą kilku ówczesnych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio?! :D Jestem bardzo ciekawa, jakie było ich działanie!

      Usuń
  3. Faktycznie jest piękna. Najbardziej podoba mi się na pierwszym portrecie, piękne loki i suknia. A to poślubienie byłego kochanka swojej matki, ufff... I jeszcze potem nie otrzymała rozwodu... Może i miała ciekawe życie, ale to na pewno kładło się cieniem na jej szczęście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się na nim najbardziej podoba! A Ty chyba miałaś ostatnio ochotę szyć suknię regencyjną, więc może skusisz się taki model? :)

      Usuń
  4. Na 1 zdjęciu jest po prostu zjawiskowa:) Na jej przykładzie zauważyłam, że za dyrektoriatu próbowano odreagować, także pod względem mody. W tych strojach widać wiele swobody, może do tego, czym dziś nazywamy wygodę to jeszcze daleko, ale w porównaniu do mody prawie całego XVIII w ta jest wygodna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę! W końcu przez te kilka lat mogły odpuścić sobie gorsety i stelaże... tylko cieniutka koszulka i sukienka- żyć nie umierać! Na przykładzie tej mody chyba najlepiej widać, że nie ma to jak naturalność i prostota :)

      Usuń
  5. Wygląda czarująco, jedynie na portrecie Davida mam wrażenie, że jej loki za bardzo przypominają ślimaki,ale poza tym jej uczesania są pełne wdzięku i odpowiednio podkreślają jej urodę, tak samo jak powłóczyste suknie.. ale zawsze będzie to dla mnie niezwykłe, jak szybko zmieniła się wtedy moda - kiedy się urodziła stroje były ciągle okazałe i ekstrawaganckie, a już dwie dekady później nastąpił zupełny przełom i wszystko znacznie się uprościło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet teraz nie ma aż takich zmian, prawda? Chociaż np I wojna światowa też bardzo przyczyniła się do zmian w modzie, więc może to po prostu cecha takich wydarzeń. Z drugiej strony moda od dawna zmierzała wtedy w kierunku prostoty. Wiadomo, Rousseau i te sprawy :D

      Usuń
  6. Juliette pewnością zasłużyła na miano jednej z "Trzech Gracji". Doprawdy wspaniała uroda.
    Wpis, oczywiście jak zawsze dopracowany w każdym calu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie była najpiękniejsza z całej trójki!
      Bardzo dziękuję, nawet nie wiesz, jak miło mi to słyszeć! :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger