24.06.2013

Kokarda dla pani i jej pupila

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o pewnej bardzo popularnej ozdobie, która na pewno wszystkim bardzo dobrze kojarzy się z XVIII wiekiem- jedwabnej obróżce na szyję. Najczęściej przybierała ona postać jedwabnej kokardy pokaźnych rozmiarów, ale znając fantazję francuskich dam można śmiało domyślać się, że poddawana ona była przeróżnym modyfikacjom. 

Ajourd'hui je voudrais vous montrer une décoration caractéristique pour XVIII siècle, c'est-à-dire un collier de tissu qui était populaire des années 80-90. 




W języku polskim ozdoba ta nosi nazwę "binda". nie brzmi to najlepiej, ale musimy się podporządkować. Noszona była mniej więcej do lat 80 XVIII wieku, przede wszystkim na dworze królewskim we Francji. Jak wiemy, arystokraci nie grzeszyli wtedy zbytnią pruderią, a panie robiły wszystko, żeby wyglądać jak najbardziej kusząco. Binda bardzo im w tym pomagała, dzięki niej mogły one uzyskać efekt "ramy", której boki stanowiły dekolt sukni i owa kokarda- wzrok mimowolnie padał więc w sam środek dekoltu. Zróbmy szybki test: 

Je ne sait pas pourquoi il était si populaire. Mais on sait que le cour français  n'était pas trop prude. Les robes étaient très décolletées. Grâce à ce collier les femmes pouvaient atteindre l'effet de "frame" dont un décolletage était un centre. Fait-on un essai rapide:


Źródło obrazka.
Gdzie powędrował Wasz wzrok? No właśnie. Najpopularniejszą wersją bindy była ta z kokardą. Najprostsza prezentowała się tak:

Où vous regardez? Exactement! Le plus souvent ce collier prenait une forme de noeud papillon. Cette exemple est le plus simple: 



Tutaj jest już więcej fantazji, ponieważ wykonana została ona z ciekawego, prążkowanego materiału: 


Ici on na plus de fanaisie: un noeud a été créé au tissu à rayures:


Źródło obrazka.
Ta pani wybrała natomiast i ciekawą fakturę, i fantazyjnie wykończone brzegi: 


Cette femme a choisi une texture intéressante: 


Źródło obrazka.
Ale nie tylko kokarda mogła być ozdobna. Bardzo często sama taśma, na której była mocowana, była już suto marszczona:

Mais un ruban dont on était placé un noeud, pouvait être décoratif aussi:


Źródło obrazka.
Bindy przybierały także różne rozmiary. Od bardzo skromnych: 

Ils avaient des tailles différentes. Ils étaient très petit: 


Źródło obrazka.
 Do przerażających:

Ou immense! 


Źródło obrazka.
Nie wiem, kim była pani z poniższego obrazu, ale kokarda połączona z koronkowym żabotem robi naprawdę duże wrażenie: 


Je na sais pas qui est, mais un liaison des noeud et jabot de dentelle est... intéressant: 


Źródło obrazka.
Ozdobę tę możemy podziwiać na portretach młodej Marii Antoniny: 

Tels noeuds on peut admirer sur les portraits de jeune Marie Antoinette: 


Źródło obrazka.
Źródło obrazka.

Najpopularniejszą posiadaczką takiej kokardki jest jednak pewna mała dziewczynka z kotkiem: 


Mais la plus populaire proprietaire de ce noeud est certaine petite fille avec le chat:



Inną wersją tej ozdoby była suto marszczona, falbaniasta taśma wykończona riuszką, wykonywana była z jedwabiu lub koronki. Często ozdabiana była różnymi klejnotami i kwiatami. 


Mais ce collier avait l'autre version aussi. C'était un ruban somptueusement ébouriffé avec la ruche, créé de soie ou dentelle. 



Ich niewątpliwą fanką była madame Pompadour: 

Ce genre a été par madame Pompadour:


Źródło obrazka.


I osoba ubierająca młodą Marię Antoninę:

Et par jeune Marie Antoinette:


Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Ale binda mogła być też bardziej minimalistyczna, w formie cieniutkiej wstążeczki: 

Mais ce collier pouvait être plus minimaliste, sous la forme de ruban léger: 


Źródło obrazka.
Tutaj na szyi Georgiany Cavendish: 

Ici, Georgiana Cavendish: 


Źródło obrazka.
Poniżej tego typu bindy w wykonaniu American Duchess i Johanny Ost

Et tels colliers faits par  American Duchess i Johanna Ost






Polska magnateria czerpała przede wszystkim z mody francuskiej. Nic więc dziwnego, że i nasze arystokratki portretowały się w uroczych kokardach:


Les aristocrates polonaises portaient aussi ces colliers:


Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Jeśli chodzi o filmy kostiumowe, to najwięcej bind wystąpiło niewątpliwie w "Marii Antoninie": 


Ce qui concerne des films historiques, on peut les admirer à "Marie Antoinette":



Zwróćcie uwagę na długość tej kokardy z tyłu!





Możemy je zobaczyć także w "Niebezpiecznych związkach": 


A "Les Liaisons dangereuses": 



W "Zemście": 


A "La Vengeance": 


Źródło obrazka.
I musicalu "Les amants de la Bastille": 


Et le musical "Les Amants de la Bastille": 


Źródło obrazka.
Jak mogliście zobaczyć na pierwszym zdjęciu, ja także jestem posiadaczką tej uroczej obróżki :) Wykonała ją Ela do mojej robe à l'anglaise retroussée. Wykonana została z satyny w kolorze écru, ja zaś dopięłam do niej ostatnio śliczną perełkę. Nie ukrywam jednak, że z chęcią miałabym takich więcej!


Mon collier a été créé du satin écru par Elisabeth. J'adore mon noeud et je voudrais l'avoir plus! 





Ach, prawie zapomniałam! Przecież kokarda miała być nie tylko dla pani, ale i dla jej pupila. Niestety, jako że na razie mam tylko jedną, więc muszę się nią z pupilem dzielić: 

Ah, j'ai oublié! J'ai écrit que ce noeud  était pour femme et son favori aussi! Alors, mon favori: 




Myślę, że taka obróżka miała w sobie naprawdę dużo uroku i świetnie prezentowała się na szyjach XVIII-wiecznych dam. A Wam, jak się ona podoba? 

Je pense que ce collier était plein de charme et il était l'accomplissement parfait d'un apparence des femmes de XVIIIe! Et vous, qu'est-ce que vous en pensez? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

Korzystałam ze strony: wilanow-palac.art.pl/files/70_toiowo-sites-slowniczek.html
Wszystkie kadry z filmów pochodzą ze strony costumersguide.com

36 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tę ozdobę, i to we wszystkich odmianach :) Swego czasu nosiłam nawet podobną, ale bardzo minimalistyczną (tylko czarna wstążka, bez kokardki). Bardzo podoba mi się błękitna binda MA z długą kokardą na plecach, no i cała stylizacja Johanny Ost :)
    A i Twoja obróżka bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Marzy mi się jeszcze ta odmiana bez kokardki, koronkowa, taka jaką nosiła mme Pompadour :)
      Myślę, że minimalistyczna też może dodać dużo uroku :)

      Usuń
    2. No i kotek (koteczka?) słodziutki <3 W te upały jest pewnie tak samo sflaczały, jak moja Kampa :D (choć dzisiaj już chłodniej :) )

      Usuń
    3. Ach, dziękuję! Kotek tylko tak na zdjęciach słodko wygląda, w rzeczywistości to prawdziwy domowy dyktator. Oj tak, sflaczały jest okropnie, także ciągle wyleguje się na moim baldachimie (nie mogę go przekonać, żeby zaczął wchodzić pod niego) :D

      Usuń
    4. Taki flak najlepszy do głaskania :D

      Usuń
    5. Niestety, zęby nie flaczeją :D

      Usuń
    6. Szkoda tym większa, że i pazury nie mają tendencji do flaczenia :D

      Usuń
    7. Pazurami mojej kotki zajmuje się tzw. Pazurnik (= weterynarz, określenie mojego brata :D ). Gdyby tylko efekty manicure`u trwały dłużej niż 2 tygodnie...

      Usuń
    8. My też korzystamy z pazurnika! :D Ale one tak strasznie szybko rosną! :O

      Usuń
  2. Mi najbardziej podobają się te cienkie, "wstążkowe" wersje :) I fakt, że tworzy się taka rama, zwracająca uwagę na dekolt - jakoś nigdy nie zwróciłam na to uwagi :D A twoja kokarda (no dobra, niech będzie binda :P) jest prześliczna i świetnie współgra z twoja fryzurą ;) Dołączam się do zachwytów, kot przeuroczy! Z tego co widzę mogłybyśmy kiedyś zorganizować koci zjazd, hahaha :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, przystroimy nasze koty małymi kryzami :D
      Bardzo dziękuję, cieszę się, że Ci się podobają: i kot, i kokarda :)

      Usuń
    2. Myślę, że takie kryzy będą idealne: http://1.bp.blogspot.com/-oyEtrBAQ-lA/UGSNdum7FuI/AAAAAAAAHlA/bb2I_mE7RlY/s640/renaissance-cat.jpg :D

      Usuń
    3. hahaha, nie mogę :D Jak sobie wyobrażę mojego w takiej...

      Usuń
    4. Jak wolisz, mogą być kokardy: http://www.vetlocator.com/dailypaws/wp-content/uploads/2012/08/Pretty-cat-and-bow.jpg Ale nie wiem, czy to nie będzie dla nas zbyt banalne :D

      Usuń
  3. Binda śliczna. I na Tobie i na kotku. Ciekawe czy moja kotka by taką zaakceptowała? Podejrzewam, że jednak nie :)
    A co do obcinania pazurów, to wystarczy kota złapać za skórę na karku (tam gdzie matki zębami kocięta łapią jak chcą je przenieść) i kot jest unieruchomiony. Bez problemu da mu się wtedy obciąć pazury. Na moją kotkę to działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Mój kotek niestety jej nie zaakceptował i nieźle oberwałam za próbę "uhisorycznienia" go :D Co do tego obcinania pazurów, to próbowaliśmy i tym sposobem... ale jego chyba nie da się unieruchomić!

      Usuń
  4. A ja jej nie znałam, myślałam że ot tak, ją ubieraly ,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... pewnie wszystko zależało od danej kobiety. Ale ta kokarda miała naprawdę bardzo kuszący potencjał! :D

      Usuń
    2. Właśńie zdziwiło mnie że ona miała bardzo konkretne zadanie framowania dekoltu ;p

      Usuń
    3. Myślę, że mimo wszystko dla wielu pań mogła mieć. Zobacz, że wszystkie suknie, do których ją wiązano, miały bardzo obfite dekolty. No i była noszona przede wszystkim przez arystokratki, a one nie przejawiały wtedy zbyt wygórowanej moralności :)

      Usuń
  5. Uwielbiam kokardki, mają swój niepowtarzalny urok ;)
    Cudowny Kotek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Kotek chyba lubi, jak się nim zachwycają, bo często przybiera jakąś rozkoszną pozycję i czeka, aż mu się zrobi zdjęcia (naprawdę!).
      Dokładnie, są takie lekkie i dziewczęce! :)

      Usuń
  6. Bardzo Ci do twarzy w obróżce z kokardką (chyba wszystko zależy od rodzaju stylizacji i typu urody, do Ciebie właśnie ta świetnie pasuje;) Ale gdzie suknia? Musisz się kiedyś sfotografować w pełnym ubiorze! - dobrze, już nie prowokuję, bo zaraz się okaże, że skłoniłam Cię do pomysłu szycia kolejnej:P Poza tym bardzo mi się podoba srebrzysta, z marszczoną tasiemką na portrecie Marii Antoniny, ta na portrecie damy w szafirowo-złotej sukni, a z delikatniejszych, wstążkowych, bindy zdobiące szyje Georgiany i Marii Antoniny. Przyozdobiony kot wygląda nie mniej uroczo od wszystkich dam, w dodatku bardzo niewinnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję! Tak, tak, wiem, że bluzeczka na ramiączkach niezbyt dobrze się z tym wszystkim prezentuje :D Wybacz, za późno, już mnie do tego skłoniłaś! Ale tym razem chciałabym taką z koronki, bez kokardy z przodu, może odziobioną perełkami... no, ale do takiej bindy to już tylko robe à la française! :D

      Usuń
    2. Nie miałam takiego zamiaru! - dobrze, że Twój tata nic jeszcze nie wie:P Mimo niepełnej stylizacji i tak uważam, że wyglądasz tu bardzo rokokowo - to nie tylko binda, fryzura i ozdoba we włosach, ale masz coś szczególnego w spojrzeniu, trudno to opisać - a tego ani uszyć, ani kupić się nie da:)

      Usuń
    3. Jejku, dziękuję Ci bardzo za taki komplement! Widać rokokowe spojrzenie wydziela u mnie moja siostra, bo to ona robiła te zdjęcia :D

      Usuń
  7. Kokardka ładnie się uzupełnia z ozdobami, które masz we włosach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Kiedyś namiętnie kupowałam spinki w kształcie kwiatków, no i teraz się przydają :)

      Usuń
  8. Świetny post, dziękuję, że podzieliłaś się nim z nami :) Twoja kokardka jest przeurocza :) I ta fryzura z kwiatami - wyglądasz pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję! Cieszę się, że post Cię zainteresował :)

      Usuń
  9. Zarówno Ty jak i kicia wyglądacie ślicznie z kokardką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Razem z kicią ślicznie dziękujemy :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Thank you! Yes, he looks very sweet, but he is a really predator! He always scratch me! :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger