15.06.2013

Gustaw III dyktatorem mody

Gustaw III, król Szwecji, usilnie pragnął "unarodowić" modę swego kraju. Jako że Skandynawia słyneła z minimalizmu, szwedzkie stroje narodowe miały być skromne i pozbawione większych ozdób. Co na to dwór? Sami zobaczcie. 


Gustave III, le roi de Suède, a voulu nationaliser la mode. La Scandinavie était connue par son minimalisme et les costumes suédois devaient être aussi simple. Comment le cour a réagi? Voyez par vous-même. 


Źródło obrazka.


Tym, co sprawiło, że król Gustaw III zaczął interesować się modą, były przede wszystkim zbyt wyraźne wpływy Francji na modę szwedzką. Zwłaszcza w przypadku sukien dworskich, o których wielkości nie śniło się chyba nawet Francuzom. To bardzo interesujące, że niemal wszystkie zachowane suknie na ogromnych stelażach, pochodzą właśnie ze Skandynawii. Tak jak pisałam w notce o Hiszpanii, ślepe naśladowanie francuskiej mody bardzo często kończyło się, lekko mówiąc, dość nieestetycznie. Suknie zdobione były tak obficie, że niemal nie widać w nich było właścicielki, a nieumiejętnie konstruowane stelaże w najlepszych wypadku odstawały od bioder pod kątem protym. Mówię "w najlepszym", bo jak zobaczycie z portretu samej królowej Zofii Magdaleny, mogły one również w dość intrygujący sposób piąć się w górę. 


La mode suédois était sous l'influence de la mode française. Toutefois, des robes do cour étaient trop grandes même pour les Française! C'est intéressant que le plus robes préservée au grandes paniers viennent de la Scandinavie. Mais un imitation aveugle finissent souvent à un désastre. Les robes étaient trop riche, trop décorées et trop grandes. Des paniers étaient assez inesthétiques et déflechis en équerre. 


Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
To chyba najbardziej znana suknia dworska (a tak właściwie to ślubna ślubna), którą możemy podziwiać tak na portrecie, jak i "na żywo". Uwagę przykuwa ogromny panier i niebotycznie nieco przesadnie długi tren. 


Ici, la robe de cour (ou de marriage) la plus connue. On peut l'admirer au tableau et sur un mannequin. On voit le panier immense et trop longue traîne. 


Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
A tutaj portret Zofii Magdaleny ubranej w suknię z fantazyjnie unoszącym się stelażem: 

Ici, un portrait de la reine Sophie Madeleine. Elle porte la robe sur un panier qui plane en haut:



Cóż, teraz chyba już nikogo nie dziwi, że król Gustaw III zapragnął zrobić z tym porządek. W 1778 roku wprowadził "szwedzki strój narodowy": prosty, surowy, którego jedynymi ozdobami były bufiaste rękawy i stojący kołnierz nawiązujący do czasów Gustawa Adolfa. Nie mam pojęcia, w jaki sposób udało mu się przekonać swoją żonę do założenia takiego stroju, ale udało- oto portrety pary królewskiej w strojach szwedzkich: 



On ne peut pas être surpris que Gustave III a voulu changer cette mode terrible. A 1778 il a introduit "une robe nationale": simple, avec des manches bouffantes et un col montant- un hommage à la mode de temps de Gustave Adolphe. Je ne sait pas comment Gustav III a convaincu sa femme de portet cette robe. Mais il a gagné! Ici, des portrait du couple royal au costumes nationales: 


Źródło obrazka.
I współczesna rekonstrukcja tej sukni: 


Et une reconstitution contemporaine de cette robe: 


Źródło obrazka.
Jak widzimy, suknia ta zdecydowanie "ma charakter" i wyróżnia się na tle popularnych sukien francuskich i angielskich. Tutaj widzimy ryciny przedstawiające inne modele tej sukni: 


Cette robe se distingue des robes françaises et anglaises. Ici, les autres modèles:


Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Mimo że przód łudząco przypomina poloneskę, ilość fałd skutecznie pokazuje, że bynajmniej nie ona była tu inspiracją. Cóż, nikogo nie powinno to dziwić, w końcu Polska i Szwecja chyba nie były wtedy w zbyt dobrych stosunkach. 


Malgré que son front puisse ressembler la robe à la polonaise, son arrière dissipe toutes les doutes. A vraie dire, Pologne et Suède n'avaient pas une bonne relation. 


Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Źródło obrazka.
Co ciekawe, modowa rewolucja Gustawa III nie zakończyła się aż takim fiaskiem, jak mogłoby się to wydawać. Wielu dworzan zaakceptowało nową modę, co możemy zaobserwać na poniższym obrazie, na którym wszystkie panie przedstawione zostały właśnie w narodowych strojach. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie na dworach skandywnawskich najdłużej utrzymał się zwyczaj noszenia sukien na ogromnym stelażu.  


La revolution de Gustave III n'a pas fini en échec. Beaucoup de courtisans portaient des costumes nationales ce qu'on peut voir sur ce tableau. Mais ce n'a pas changer le fait que c'était la Svandinavie où les grands paniers ont été portés les plus longues. 


Źródło obrazka.
Cóż, w tym przypadku chyba nawet ja zdecydowałabym się prostotę! A Wy, co myślicie o modzie szwedzkiej w XVIII wieku? 

Je pense que je préfére cettes robes plus simples! Et vous, qu'est-ce que vous en pensez? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 
Korzystałam z książki: François Boucher: Historia mody.
Warszawa: Arkady, 2009. ISBN 978-83-213-4231-3

18 komentarzy:

  1. Te stelaże są niesamowite, zwłaszcza w wydaniu z kilometrowym trenem :O Chociaż na zdjęciach od frontu przypominają mi trochę walce do wyrównywania asfaltu :D A znalazłaś zdjęcia tych gigantów pod spodem? Zawsze mnie ciekawi jak wygląda konstrukcja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, oprócz pozowania w nich chyba do niczego innego się nie nadawały :D Ze zdjęciami samych stelaży jest juz gorzej, ale znalazłam coś takiego: http://25.media.tumblr.com/tumblr_lzxrgb5Ca21qf46efo1_500.jpg Myślę, że wygląda przeraźliwie przekonywująco :D

      Usuń
    2. O rany :O To mi w zupełności wystarczy, dzięki! :D

      Usuń
    3. Haha :D No nie mów, że nie zachęciłam Cię do sprawienia sobie takiej klateczki :D

      Usuń
  2. O nie, tego właśnie w XVIII wieku nie lubię :D Te ogromne stelaże wyglądają jak namiot, a ten tren jak pas materiału dopiero co rozwinięty z beli :/ O nie, nie dla mnie... Dlatego wcale nie dziwię się Gustawowi III, że chciał raz a dobrze z tym skończyć :D :P

    P.S. Tutaj (1, 2, 3) dziewczyna ze Szwecji, z tego samego towarzystwa, co Augustintytar, zrekonstruowała tę suknię. Dużo, dużo pracy, ale hmm... no nie chciałabym jednak takiej mieć w szafie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za linka, nie znałam tej rekonstrukcji! Kurcze, ale podoba mi się :D
      Haha, kocham Twoje stwierdzenie na temat trenu. Widać, że ktoś tu ma dużo do czynienia z naszym językiem :D

      Usuń
    2. ja natomiast uwielbiam, i moja partnerka, (gdyby taka była miłośniczką XVIIIw) - miałaby taki panier, sam zrobiłbym konstrukcję
      Ludwik August

      Usuń
  3. Dziękuję za ten post! Kiedyś znalazłam zdjęcie tej niebieskiej sukni ze złotymi zdobieniami i zastanawiałam się: co to za twór i czy jest jakąś fantazją nt robe a la francaise? Jednego byłam pewna: takie "coś" musiało być noszone przez Francuzki. Tymczasem okazuje się, że to moda skandynawska.. Od tej pory chciałam zobaczyć jak wygląda na żywym modelu - tym bardziej cieszą mnie portrety i rekonstrukcja zamieszczona przez Porcelanę;).. ten model ma w sobie coś fascynującego(pokazuje, do jakich skrajności może posunąć się moda) ale też groteskowego - efekt "rogów" na portrecie Zofii Magdaleny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, cieszę się, że Ci się podobał! Mnie też zawsze fascynowały te twory, kiedy zaczynałam interesować się modą XVIII wieku byłam przekonana, że to są właśnie robe a la francaise. A jednak okazało się, że Francuski miały jednak więcej stylu :)

      Usuń
  4. To nie na temat, ale skoro już się ujawniłam, napiszę, że od niedawna z wielką przyjemnością śledzę tego bloga, a także te prowadzone przez Eleonorę Amalię, Porcelanę, Fombroweczkę i Ms. Nelly. Jestem zachwycona waszymi umiejętnościami (krawieckimi i nie tylko), wiedzą i pasją,z jaką zgłębiacie tajniki XVIII i XIX-wiecznych obyczajów:)Jeśli kiedyś zorganizujecie większy zjazd to b chętnie zapoznam się ze szczegółową relacją, zdjęciową i filmową - mam nadzieję, że to co było w Pszczynie to przedsmak kolejnych kostiumowych spotkań;)Pozdrawiam was wszystkie i życzę wielu wspaniałych pomysłów, a sobie jak najwięcej postów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa, z mojej strony mogę obiecać dużą ilość postów, bo XVIII wiek jest nieustanną inspiracją. Mam nadzieję, że zawsze będziesz mogła znaleźć tu coś dla siebie :)

      Usuń
  5. mówcie co no chcecie, a dla mnie te suknie, te ogromne paniery są NAJPIEKNIEJSZE!!!
    są bardzo majestatyczne,imponujące i wyróżniające damy wysoko postawione :) cudo
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią gustu :) Ja jednak uważam, że kobiety mają na tyle piękną budowę ciała, że nadawanie mu tak bardzo innego kształtu mija się z celem.

      Usuń
  6. ale przecież sama jesteś zwolenniczką panier-u?
    Ja natomiast uwielbiam przesadę w stroju, dlatego kocham rokoko :)
    poza tym damy nie chodziły w tych grand habit na codzień, tylko na dworskie ceremonie
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uwielbiam panier, ale tylko wtedy, kiedy podkreśla on kobiece biodra, a nie, kiedy tworzy je od nowa. Rokoko ma też to do siebie, że przy bogactwie zdobień ma się jednak wrażenie lekkości, która u większości sukien dworskich po prostu znika :)

      Usuń
  7. nie twierdze, że nie lubię mniejszych panier, nie, ale te dworskie mają swój majestat, na ceremonie na dworze idealne, nie mów, że raz na jakiś czas nie włozyłabyś takiej :) jakiś ślub, koronacja itp
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, pewnie, że bym włożyła :D Ale tylko pod warunkiem, że stelaż pochodziłby z Francji, a nie ze Szwecji :D

      Usuń
  8. ha, ok, niech będzie z Francji :) :)
    cieszę się, że lubisz grand habit (na francuskim panier ) :)
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger