19.05.2013

Spacer z Józefiną

Muszę Wam powiedzieć, że spędziłam dziś wspaniały dzień w jeszcze wspanialszym towarzystwie! A teraz chciałabym Wam przedstawić jego efekty! 

Je dois dire que j'ai passé un jour extraordinaire avec compagne plus extraordinaire! Et voilà, ce sont les effets! 




Odkąd ostatni raz miałam zdjęcia w tej sukni, minęły dwa lata. Teraz ma nową szarfę, a do kompletu- parasolkę i wachlarz (za który ogromnie dziękuję kochanej Dagmarze!). Miejsce pozostało to samo, to znaczy: niezastąpiona Pszczyna! 

Je portais cette robe il y a deux ans. Aujourd'hui j'ai le nouveau ruban, l'ombrelle et l'éventail (Dagmare, merci pour lui!). Mes photos ont été fait à Pszczyna, une ville splendide! 












A oto moja reticule! Jeszcze z komunii! 

Et voilà, mon réticule! 


I jak Wam się podoba moja napoleonka? 

Et vous, qu'est-ce que vous pensez à ma robe? 

Pozdrawiam, 
Gabrielle 

26 komentarzy:

  1. Pierwsze zdjęcie z wachlarzem to istne mistrzostwo świata. Brawo dla modelki i fotografa! :)
    Piękna suknia, aż mi samej zamarzyła się własna napoleonka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! A suknie napoleońskie polecam- są lekkie, wygodne, a jednak bardzo historyczne! :)

      Usuń
  2. Ostatnie zdjęcie - świetne, hahaha :D A co do reszty, to wygląda to wszystko razem (łącznie z tobą ;)) nieziemsko! I ta sceneria, zwłaszcza na przedostatnim... mmm ;) W ogóle, to mam bardzo podobny wachlarz - jest drewniany, prawda? Mój jest niestety brązowy i wygląda trochę ludowo, ale stwierdziłam, że w zasadzie się nadaje i chyba wezmę go na piknik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! O tak, sceneria jest świetna- wiesz, musiałam ją przetestować przed piknikiem :D Tak, drewniany! Ale na piknik zamówiłam sobie taki trochę inny, z drewnianym stelażem i białym materiałem, który kosztował zawrotną sumę 5 zł! :D

      Usuń
    2. Ojej, a gdzie takie można dostać? :O Bo ja mam już trzy wachlarze i żaden nie jest dla mnie wystarczająco regencyjny :P

      Usuń
    3. Haha, w sklepie z dodatkami ślubnymi :D http://www.victoriacoburg.pl/akcesoria-i-dodatki/wachlarze-1/jedwabne.html

      Usuń
  3. Trochę ta suknia wygląda jak chemise a la reine ;p Ale ładnie, ładnie, najlepsza mina pana w tle - "co znów ta młodzież wymyśliła..." ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, z byciem mistrzem drugiego planu niech lepiej zaczeka na piknik :D

      Usuń
    2. No, powiem Wam, że na mnie jedną to już ludzie spoglądali, a co dopiero, jak będzie nas więcej! Ale za to wszyscy odnosili się bardzo życzliwie :)
      Fobmróweczka: do chemise a la reine jej przecież daleko! Talię ma wysoko, bufek nie ma... Już bliżej do kiecki współczesnej, w końcu ma zamek błyskawiczny :D

      Usuń
    3. Właśnie mi się z chemise kojarzy - mimo że talia za wysoko, a bufek nie ma ;p Klimat ogólnie ma chemise ;)

      Usuń
    4. No tak, to możliwe, w końcu chemise to była taka pre-napoleonka :)


      Usuń
    5. Dokładnie! ;D Btw, zamirzasz na p-iknik coś z grzywką zrobić? Wtedy takich prostych nie noszono ;p (czyli - Keira ma jedną wielką fuszerę na głowie odwaloną - powinna mieć tą swoją grzywkę mocno skręconą ;D)

      Usuń
    6. Nie, nie zamierzam. Bardziej od historyczności zależy mi na tym, żeby się dobrze prezentować. Ale mam świadomość, że wtedy takich nie noszono :)

      Usuń
  4. Cudowne zdjęcia:) Wspaniała stylizacja;) Bardzo poodoba mi się ta sielska sceneria:) Suknia również prześliczna;) Twoje ulubione kolory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Wiadomo, biel rządzi :D
      Sielska sceneria jest cudowna, ale mnie najbardziej marzy się sesja w jakimś wielkim, rokokowym pałacu! :)

      Usuń
    2. O tak:D Musiałabyś wyglądać równie, albo bardziej stojnie, niż wnętrza:D Inaczej człowiek znika:D

      Usuń
    3. A nie lepiej właśnie skromnie, tak w ramach kontrastu? A zresztą, strojną suknią przecież też nie pogardzę! :D

      Usuń
    4. Ogormny przepych Twojego stroju mógłby, ale faktycznie nie musiałby przyciągnać większej uwagi. A z drugiej strony dla konstrastu sesja np. w tej sukni napoleońskiej chyba jednak okazałaby się lepsza;) Biel i prostota pośród złoceń... Hm masz rację:D

      Usuń
    5. Już sobie wyobrażam taką małą, zwiewną postać pośród ogromu pałacowego wnętrza... I najlepiej, żeby ktoś mi jeszcze powiedział: "tak tu pasujesz, może zostaniesz na stałe?" Chociażby jako eksponat! :D

      Usuń
    6. A jeść trzeba:D Zwiędłabyś;/ Złoceniami sie nie najesz:D

      Usuń
    7. No jak nie? Kleopatra ponoć jadała perły :D

      Usuń
    8. Poczucie humoru i wiedza Ci dopisują:)

      Usuń
  5. Przepiękne, słoneczne zdjęcia *_* I widzę, że masz już cały zestaw piknikowy dopracowany :) Moja reticule jest podobna w kroju, a może i nawet w wielkości :D

    No a tak swoją drogą, to figurę masz idealną do takich strojów. Lekko, zwiewnie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! O tak, pogoda nam się wczoraj bardzo udała!
      A co do figury, to nie byłabym tego taka pewna, bo jestem bardzo wysoka i tej krój jeszcze mnie wydłuża :D

      Usuń
  6. Pięknie wyglądasz wśród tej zieleni i kwiatów :)

    Swoja drogą - uwielbiam pszczyński zamek i park - to moje "trochę dalsze" okolice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! O tak, przczyński park to prawdziwy raj na ziemi! :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, proszę, pozostaw je pod bieżącym wpisem (dzięki temu szybciej uda mi się na nie odpowiedzieć), albo wyślij mi wiadomość mailową: mgjot1@gmail.com.

Copyright © 2014 Modna Historia , Blogger